Ippolito Colli del Mancuso Ciro Classico Superiore Riserva 2015

Jesień przyszła już do nas na stałe, a w perspektywie mamy jeszcze zimowe miesiące. Z pewnością nie jest to moja ulubiona pora roku, gdyż zdecydowanie wolę te cieplejsze klimaty. O takich teraz właśnie myślę, otwierając wino z dalekiego włoskiego południa, gdzie udało mi się spędzić trochę czasu.

Kalabria zwykle nie jest na celowniku miłośników wina, którzy raczej rzadko myślą o niej w kontekście dobrych win. Powtórzę po raz kolejny – według mnie region ten zasługuje na trochę większą uwagę, bo znaleźć tutaj możemy naprawdę interesujące pozycje w świetnej relacji jakości do ceny. Są w Kalabrii producenci, którzy trzymają wysoki poziom, a ich wina nie mają się czego wstydzić. Choć sama Kalabria nie stanie się drugim Piemontem czy Toskanią, to absolutnie warto poświęcić jej trochę czasu. Mój krótki przewodnik po winach tego regionu wraz z listą polecanych producentów znajdziesz tutaj.

Ippolito to kolejny producent z Kalabrii, którego zdecydowanie warto zapamiętać. To najstarsza winiarnia w regionie z ponad 170-letnią historią ( powstała w 1845 roku ). Siedzibę ma w Ciro Marina – sercu kalabryjskiego winiarstwa. Winiarnia wciąż pozostaje w rękach rodziny i posiada obecnie 100 hektarów podzielonych na trzy posiadłości – Mancuso, Feudo i Difesa Piana. Ippolito uprawia tylko lokalne odmiany winorośli i tworzy z nich w sumie 15 etykiet. Wśród tych szczepów znajdziemy tylko to, co typowe dla Kalabrii: gaglioppo, calabrese ( nero d’avola ), greco nero, pecorello, greco bianco.

Sam próbowałem kilku etykiet tego wytwórcy i z czystym sumieniem mogę polecić wina sygnowane tą marką o niezwykle długiej winiarskiej tradycji. Nawet podstawowe wina reprezentują bardzo dobry poziom. Dziś butelka z linii premium, którą przywiozłem ze sobą z podróży – Ippolito Colli del Mancuso Ciro Classico Superiore Riserva 2015

Jest to wino z pojedynczej winnicy powstałe w 100% z odmiany gaglioppo. Dojrzewa 12 miesięcy w dębowych beczkach. W kieliszku rubinowy kolor z ceglastym odcieniem. Pachnie śliwką, ciemnymi jagodami, korzenną wiśnią, owocami zatopionymi w likierze, wiśniową nalewką, przyprawami korzennymi, słodkim tytoniem, odrobiną wanilii. W ustach także śliwka, nuty czerwonych owoców, trochę drewna i ziemistych akcentów. Pełne, bogate, dość aksamitne, lecz z delikatnie zaznaczoną taniną. Jak dla mnie, niezwykle smaczna interpretacja gaglioppo.

Colli del Mancuso pasuje do pieczonego, duszonego mięsa, dziczyzny, mięsa z grilla, bogatszych dań makaronowych, pasty z sosem pomidorowym, potrawki z fasolą, twardszych dojrzałych serów.

Wino zakupiłem zagranicą

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *