Masi Possessioni Serego Alighieri

Po wizycie w Villi Mosconi Bertani i u Zyme ( czytaj tutaj i tu) kolejnym punktem mojej podróży po Valpolicelli była posiadłość Possessioni Serego Alighieri należąca do bezpośrednich potomków słynnego włoskiego poety Dante Alighieri i będąca zarazem najstarszą posiadłością w regionie. Całość jest prowadzona i zarządzana od 1973 roku we współpracy z Masi Agricola –  producenta, którego historia również nierozerwalnie wiąże się z Veneto.

Masi to marka, której przedstawiać bliżej chyba nie trzeba. Stoi za nią rodzina Boscaini, a sama nazwa Masi pochodzi od „Vaio dei Masi” – małej doliny w Valpolicelli, którą rodzina Boscaini nabyła pod koniec XVIII wieku i aż do dzisiaj ziemia ta  znajduje się w jej posiadaniu. Poza samym Veneto, Masi ma także posiadłości w Trentino, Friuli, czy odległej Argentynie w regionie Mendoza w Dolinie Tupungato. Specjalizuje się w technice Appassimento, która jest tradycyjnie stosowana w regionie dla koncentracji cukru, aromatów i smaku wina. Polega ona na tym, że winogrona podsusza się przed fermentacją przez okres zimowy  na bambusowych matach w specjalnych pomieszczeniach tzw. drying lofts. Tak powstaje choćby słynne Amarone lub Recioto, ale Masi wykorzystuje proces Appassimento także przy produkcji innych swoich etykiet.

Na czele Grupy Masi stoi  Sandro Boscaini – jej prezydent i generalny dyrektor, który wraz z pozostałymi członkami rodziny zarządza całym tym ogromnym  przedsięwzięciem. Do tego dochodzą jeszcze inni biznesowi partnerzy – wszyscy razem wyznaczają strategię rozwoju firmy.

Jak wspomniałem, Masi rozpoczął współpracę poprzez techniczne i eksperckie wsparcie z historyczną   posiadłością Possessioni Serego Alighieri, za którą stoi kawałek długiej historii. Została ona zakupiona w 1353 roku przez  Pietro Alighieri – syna Dantego, który podążył za wygnanym ojcem w okolice Werony i pozostał tu po jego śmierci. Od tego czasu produkcja wina stała się częścią rodzinnej tradycji i trwa aż po chwilę obecną.  Miałem okazję zwiedzić tą piękną, historyczną posiadłość i podczas degustacji spróbować czterech wspaniałych win.

Po wcześniejszej rezerwacji przybyłem na miejsce i w międzynarodowym, kameralnym towarzystwie rozpoczęliśmy wizytę w posiadłości. Oprócz mnie zjawiła się także włoska para, byli też Koreańczycy, Szwedzi i osoba ze Stanów Zjednoczonych – wszyscy to prawdziwi miłośnicy dobrego wina. Zespół Masi przywitał nas kieliszkiem Possessioni Bianco del Veneto IGT. Jest to kupaż Garganegi i Sauvignon Blanc. Grona uprawiane w winnicach należących do rodziny Serego Alighieri. Owocowe, świeże, z nutami brzoskwini, gruszki, skórki cytrusowej, białym pieprzem i dobrą, pobudzającą kwasowością. Idealnie schłodzone, w sam raz, aby rozpocząć wycieczkę po posiadłości w gorący lipcowy poranek.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Po kilku wstępnych informacjach na temat samego producenta, udaliśmy się na spacer po winnicach i terenie posiadłości. Zobaczyliśmy również piwnice i pomieszczenia przeznaczone do podsuszania winogron.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Na końcu czekała na nas degustacja czterech win:

BONACOSTA VALPOLICELLA CLASSICO DOC

BROLO CAMPOFIORIN ORO ROSSO DEL VERONESE IGT

VAIO ARMARON AMARONE DELLA VALPOLICELLA CLASSICO DOCG

CASAL DEI RONCHI RECIOTO DELLA VALPOLICELLA CLASSICO DOCG

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Wszystkie wina zaprezentowały się znakomicie. Świeża Bonacosta  z dominującą nutą wiśni to jedna z lepszych Valpolicelli, jaką ostatnio piłem. Lekkie i eleganckie wino do codziennej kuchni powstałe z tradycyjnych odmian Corvina, Rondinella, Molinara,

Brolo Campofiorin to wino już znacznie poważniejsze powstałe przy zastosowaniu techniki Appassimento. Kupaż trzech odmian: Corvina, Rondinella, Oseleta. Bogate, złożone, aksamitne, dojrzewające w małych beczkach. Ciemny i czerwony owoc, trochę konfitury, pieczonego owocu, kakao, wanilii. Do grillowanych i pieczonych mięs, makaronów z mięsnym lub grzybowym sosem, risotto, dojrzałych serów.

Następnie przyszła pora na Vaio Armaron – Amarone della Valpolicella Classico. Ikoniczne wino posiadłości Serego Alighieri, grona pochodzą z jednej z najbardziej prestiżowych winnic należących do potomków Dantego, która zwie się właśnie Vaio Armaron – prawdziwe Cru. Piękne wino, złożone, eleganckie, poważne, miękkie, dojrzałe. Powstaje z odmian  Corvina, Rondinella, Molinara ( klon Serego Alighieri Molinara ), dojrzewa w beczkach z  drzewa wiśniowego. Aromat dojrzałych wiśni, pieczonej śliwki,  w ustach podobnie z dawką przypraw i wanilii oraz delikatną słodko-cynamonową nutą. Do bogatych aromatycznie dań, pieczonych mięs, dziczyzny, parmezanu czy dojrzałego pecorino. Bądź bez żadnych kulinarnych dodatków  – wystarczy kieliszek i dobre towarzystwo.

Degustację zakończyliśmy Casal dei Ronchi Recioto della Valpolicella Classico. Szlachetne, tradycyjne słodkie wino regionu Valpolicella. Pochodzi z historycznej winnicy Casal dei Ronchi należącej do posiadłości Serego Alighieri. Kolejne wspaniałe wino stworzone z  Corvina, Rondinella i Molinara. Wyczujemy dojrzałe czerwone owoce, likier wiśniowy, orzechy, śliwkowy dżem, przyprawy. Subtelnie słodkie, dojrzałe, również gładkie na podniebieniu, wprost idealne na zakończenie posiłku  lub z owocowymi tartami, ciastami, deserami z czekoladą i suszonymi owocami, pleśniowym serem.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

W ten właśnie sposób upłynęło mi  jedno lipcowe przedpołudnie, kiedy to mogłem spokojnie skosztować tych czterech doskonałych win i przy okazji zwiedzić historyczną posiadłość z tak długą tradycją produkcji wina, która trwa do dziś pod skrzydłami Masi. Żal było opuszczać to miejsce – mógłby spędzić tutaj zdecydowanie więcej czasu. Na koniec zajrzałem jeszcze do sklepu, gdzie można zaopatrzyć się we wszystkie etykiety produkowane przez posiadłość jak i inne wina sygnowane marką Masi.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Wielkie podziękowania dla całego zespołu Masi za niezwykle przyjemne chwile tu spędzone. Jeśli kiedyś będziecie w okolicy , to nie wahajcie się tutaj zajrzeć choćby na chwilę.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *