Caruso&Minini Sachia Perricone 2014 oraz Trimarchi di Villa Marchese

Znowu będzie o Sycylii. O sycylijskim winie, gdyż w mojej piwniczce uchowały się jeszcze ostatnie trzy butelki przywiezione z tej wspaniałej wyspy. W zasadzie to zostały już tylko dwie, bo wino, które dziś opisuję, w miniony weekend wypiłem z niemałą przyjemnością. Pamiętam nawet dokładnie miejsce, gdzie je zakupiłem – pięknie urządzony butik z delikatesami znajdujący się na małej wysepce Ortigia będącej historycznym centrum Syrakuz.  I niezwykle uprzejmą Panią, z którą miałem okazję zamienić kilka słów.   



Butik należy do rodziny Trimarchi,której początki sięgają XV wieku i są związane z północno-wschodnią częścią wyspy. Obecnie pod marką Trimarchi di Villa Marchese sprzedawane są wysokiej jakości sycylijskie delikatesy i produkty pochodzące z posiadłości należących do rodziny. Na ponad stu hektarach ziemi uprawia się tam cytrusy, warzywa,zboża oraz oliwki.  Powstają z nich doskonałe konfitury, przetwory, pesto, miody, oliwy, makarony. A wszystko to, czyli cały proces produkcji od wielu lat jest w zgodny z wymogami produkcji organicznej. 

Filozofia Trimarchi di Villa Marchese opiera się na zachowaniu tradycyjnych smaków Sycylii przekazywanych z pokolenia na pokolenie ukształtowanych przez rozmaite kulturowe wpływy, jakich wyspa przez stulecia doświadczyła.  Produkty sygnowane tą marką to prawdziwe,sycylijskie delikatesy typu gourmet dla wszystkich tych, którzy szukają wysokiej jakości,  autentycznych  smaków pochodzących właśnie stąd. Wszystko to,z czego Sycylia słynie – pistacje z Bronte, migdały z Avola, pomidory cherry z Pachino i wiele innych najlepszej jakości składników znajdziemy w produktach Trimarchi di Villa Marchese

W butiku sprzedawane są również sycylijskie wina, wiele z nich to te powstałe z lokalnych odmian, trudno dostępne  gdzie indziej. Również i ja skorzystałem z okazji i zakupiłem wino z autochtonicznego szczepu Perricone.

Perricone ( inaczej Pignatello ) to czerwona odmiana o niezbyt dużym areale upraw głównie w zachodniej części Sycylii. Zwykle kupażowana z Nero d’Avola, choć występują też wina odmianowe, najczęściej z oznaczeniem IGT. Perricone używane jest także do produkcji czerwonej Marsali(  Rubino ) z takimi odmianami jak  Nero d’Avola czy  Nerello Mascalese ( do czerwonej Marsali można domieszać również do 30% białych odmian ). Szczep charakteryzuje się wyraźną taniną i całkiem niezłą kwasowością, daje też wina bogate w alkohol. Epidemia filoksery praktycznie zniszczyła winnice obsadzone Perricone, jednak w ostatnim czasie widzimy renesans tej sycylijskiej odmiany, która mimo wszystko nie jest łatwa w uprawie. Dojrzewa też jako jedna z ostatnich na całej wyspie.

Perricone, które zakupiłem na Ortigii to pozycja od Caruso&Minini – znanego sycylijskiego wytwórcy z siedzibą w Marsali, którego wina dostępne są również na naszym rynku. Caruso & Minini to dwa nazwiska, dwie rodziny, które stoją za tą marką. Wszystko zaczęło się, kiedy Stefano Caruso ( reprezentujący trzecie pokolenie winiarskiej rodziny ) spotkał Mario Minini ( właściciela firmy marketingowej z północnych Włoch. Razem w 2004 roku stworzyli podstawy winiarskiego przedsięwzięcia, które obecnie może pochwalić się tym, iż jego wina cieszą podniebienia winomanów w ponad 30 krajach, w których to można zakupić etykiety Caruso&Minini. 

Do wytwórcy należy 120 hektarów winnic w prowincji Trapani, gdzie uprawia takie odmiany jak np. Grillo, Catarratto, Inzolia, Nero d’Avola, Perricone, Cabernet Sauvignon,Chardonnay, Syrah, Merlot.

Ja sięgnąłem  po lokalne Perricone i z wyboru jestem bardzo zadowolony. Sachia Perricone 2014 to,można powiedzieć, dość wyjątkowe, złożone wino z dużą klasą. Jak podaje producent, dojrzewa 6 miesięcy w stalowych kadziach i kolejne kilka w butelce zanim trafi na rynek.  Posiada mocno wiśniowy, rubinowy kolor z odcieniem purpury. Pachnie morwą, lukrecją, sporą dawką owoców ( także suszonych ) takich jak jeżyny, maliny, śliwki, dojrzałe wiśnie ze słodką nutą. Pojawia się również owoc granatu. Nie brakuje też  ziół, suszonych pomidorów, fiołków,czekoladowych niuansów oraz  lekko dymnych, drewnianych akcentów. W ustach poważne,  całkiem pełne o żywej, sporej kwasowości i zaznaczonych, wyczuwalnych taninach. Smak ciemnej wiśni, jeżyny i jagody z ziołową szczyptą, pieprzem i odrobiną kakao.  Sachia Perricone to wino, obok którego raczej nie można przejść obojętnie. Łączy w sobie dość silną strukturę ze swoistą świeżością i wyjątkowym bukietem. To moje pierwsze Perricone, ale z pewnością nie ostatnie– gdy tylko będzie możliwość spróbować innej etykiety powstałej z tego rzadkiego szczepu, to na pewno nie przepuszczę takiej okazji mając w pamięci wrażenia, jakie pozostawiła po sobie dzisiejsza pozycja.

Sachia Pericine dobrze zagra z pieczonym czy grillowanym mięsem, ale też gulaszem, ragu, parmigianą z bakłażanem, makaronem z mięsnym sosem lub grzybami. Półmisek włoskich, dojrzewających kiełbasek oraz serów to również interesujący zestaw.

Wino jest tego warte, aby zaliczyć je jako pozycję, którą można podarować komuś na  prezent (więcej zakładce Wino na Prezent ) .

Wino zakupiłem zagranicą

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *