I Portici – jedyna gwiazdka w Bolonii

Ristorante I Portici to jedyna gwiazdkowa restauracja w Bolonii, która aktualnie posiada jedną gwiazdkę Michelin. Choć Bolonia to stolica Emilii-Romanii  – regionu będącego synonimem wspaniałej włoskiej sztuki kulinarnej, to w samym mieście tylko I Portici została wyróżniona w ten sposób przez michelinowski przewodnik. Jednak w samym regionie nie brakuje gwiazdkowych lokali – wystarczy wspomnieć choćby słynną Osterię Francescana w Modenie uznaną za najlepszą restaurację na świecie, za którą stoi Massimo Bottura.

Ristorante I Portici znajduje się w czterogwiazdkowym hotelu o tej samej nazwie przy głównej ulicy Bolonii – Via Indipendenza, więc nie jest trudno do niej trafić. Ale czy naprawdę warto tam się wybrać? To pytanie z pewnością zadaje sobie wiele osób. Czy wizyta w gwiazdkowej restauracji lub, ogólnie rzecz biorąc, restauracji typu fine dining, to jakieś wyjątkowe doświadczenie? Na to pytanie każdy musi  odpowiedzieć sobie sam, a odpowiedź z pewnoscią nasunie się  po odwiedzeniu  tego typu restauracji.

Ja uważam, że jak najbardziej warto, gdyż fine dining na wysokim poziomie to doświadczenie, które chłoniemy wszystkimi zmysłami. Takie miejsca odwiedzamy dla pewnego konceptu kulinarno-kulturowego. Tutaj wszystko ma znaczenie: od samej atmosfery, miejsca, przez obsługę, na jedzeniu kończąc. Przyjemność czerpiemy nie tylko z posiłku, ale też z całego doświadczenia, na które składa się filozofia danego miejsca, zamysł szefa kuchni – tego, co poprzez swoją restaurację chce wyrazić.

Fine dining oferuje dania przygotowane z najlepszej jakości składników, które zwykle prezentowane są gościom w niebanalnej, artystycznej formie. Taki posiłek jemy wszystkimi zmysłami. Do tego dochodzi profesjonalny serwis i obsługa ( mniej lub bardziej formalna, która zwykle chętnie wszystko wyjaśni ), wyjątkowa atmosfera zapewniająca możliwość spokojnego  delektowania się tym całym doświadczeniem. W takich miejscach wizyta trwa znacznie dłużej niż w innych knajpach – wszystko jest tak zaplanowane, aby cieszyć się posiłkiem i poszczególnymi daniami bez zbędnego pośpiechu.

Wiele osób, które nigdy nie były w tego typu restauracjach, zadaje sobie pytanie, czy tam w ogóle można się najeść? Przeciętny ludzik kojarzy fine diningowe knajpy z małymi porcjami lądującymi na talerzach. Mała ilość jedzenia plus wysokie ceny, a do tego sztywna atmosfera –  nie jeden za to dziękuje i uważa, że to zabawa nie dla niego. Jednak sprawy wyglądają nieco inaczej i zapewniam, że z gwiazdkowej restauracji głodnym się nie wyjdzie.  Posiłek w takich miejscach to rodzaj degustacyjnego doświadczenia, które zwykle składa się z kilku, a nawet kilkunastu danek trafiających na stół w określonych odstępach czasu. Do tego nierzadko coś ekstra od szefa kuchni. Nie zapominajmy również o wodzie, winie, innych alkoholach, kawie itp. Wszystko to sprawia, że ciężko zakończyć wizytę w tego typu miejscach z uczuciem głodu. Pamiętajmy jednak, iż nie rezerwujemy stolika w takich restauracjach, aby najeść się do oporu. To nie jest nadrzędny cel. Przychodzimy tu dla wyjątkowego doświadczenia, aby spróbować dań przygotowanych z najlepszych składników, przyrządzonych z ogromną precyzją z zastosowaniem rozmaitych technik kulinarnych. Za tym wszystkim stoją prawdziwi fachowcy, którzy ciężko pracują, aby te kulinarne dzieła sztuki trafiły w pięknej formie na talerze każdego gościa.

Produkty najwyższej jakości przekształcone w artystycznie dopracowane dania, doskonała selekcja win i innych alkoholi oraz napojów, profesjonalny serwis, wyjątkowa atmosfera, wyższe rachunki – jeżeli to nie twoja bajka, to nie zmuszaj się do fine diningu na siłę. W końcu to ma być przyjemność, a nie udręka.  Jednak zdecydowanie warto doświadczyć takiej kulinarnej przygody – nie obawiajmy się, że to nie dla nas, że do tego nie pasujemy, że za białe obrusy itd. Obsługa zawsze chętnie pomoże i wyjaśni co i jak oraz odpowie na wszystkie pytania i wątpliwości.  Po kolacji w takim miejscu, każdy będzie wiedział, czy chce dalej kolekcjonować tego typu doświadczenia, czy raczej nie. Ja w każdym razie mam na to ogromną chęć 🙂, a  I Portici była jedną z tego typu restauracji, w której ostatnio miałem przyjemność zjeść kolację.

 

Jak wspomniałem, I Portici to restauracja z jedną gwiazdką Michelin znajdująca się w samym centrum Bolonii. Mieści się w hotelu o tej samej nazwie i zajmuje piękną salę przypominającą wnętrze teatru. Skojarzenia jak najbardziej na miejscu, gdyż to siedziba dawnego Teatro Eden  ze wspaniałymi freskami z okresu Belle Epoque. Już samo to tworzy wyjątkową atmosferę tego miejsca.

 

Wnętrze I Portici rzeczywiście może zachwycać i jest to idealne miejsce na romantyczny wieczór. Dodatkowo, wszystkie starannie dobrane elementy, cały wystrój sali: od świec, przez meble, obrazy, piękną porcelanę, lniane obrusy, świetnie wpisuje się w atmosferę, charakter i styl tego wnętrza, w którym goście mają okazję spędzić cudowny wieczór, bo to właśnie tylko wieczorem  restauracja otwiera się dla swojej klienteli.

I Portici skupia się na kuchni zakorzenionej w bolońskiej tradycji, ale nie brak w niej nowoczesnych elementów.  Szefem kuchni jest tu Emanuele Petrosino nagrodzony tytułem Young Chef Michelin 2019, który doświadczenie zdobywał w innych gwiazdkowych lokalach jak choćby tych w Neapolu.  Restauracja I Portici oferuje trzy, zmieniające się degustacyjne menu, jak i dania a la carte. Ja zdecydowałem się właśnie na jedno z proponowanych menu o nazwie ” Wandering through Emilia” nawiązujące do tradycyjnej, miejscowej kuchni, ale w nowoczesnej interpretacji.   Wszystkie dania pięknie zaprezentowane, złożone w smaku, a to, co znalazło się na talerzu, obsługa dokładnie i szczegółowo wyjaśniła, a nawet doradziła w jakiej kolejności zjeść.  Sam nie pamiętam dokładnie wszystkich składników, z jakich skonstruowane były dania,  więc po prostu spójrzcie na zdjęcia.

Małe co nieco na powitanie

Po powitalnych dankach, coś ekstra od szefa kuchni – puszysty, pusty w środku cienki kawałek smażonego ciasta z plasterkiem prosciutto di Parma i orzeźwiającym sorbetem z zielonego groszku.

Następnie obsługa przyniosła doskonały chleb z włoskiej Apulii ( jeden z najlepszych, jakie jadłem ) i jeszcze lepszą miejscową oliwę –  a w zasadzie to wybitną oliwę, której smak i aromat pamiętam do dziś. Nuty pomidora i jego liści, kopru włoskiego, mięty, ziół, a do tego pikantne akcenty. Wszystko to po kolei można było w niej wyczuć. Sama oliwa i chleb zasługują jak dla mnie na oddzielną gwiazdkę🙂.

Kolejne dania to jajko faberge z kawiorem i jadalnym złotem oraz świeża, delikatna pasta  nadziewana m.in. 36-miesięcznym parmezanem.

Przyszedł też i czas na wieprzowinę rasy Mora Romagnola pochodzącą z Emilii-Romanii w towarzystwie ziemniaków millefeuil i rzepy brokułowej. Mięso po prostu rozpływało się w ustach.

Wstępem do słodszej części kolacji były owoce z sorbetem z wódką i sosem owocowym. Kwaskowe i niezwykle orzeźwiające.

 

Z kolei kokos był głównym bohaterem deseru. Lody kokosowe, płatki kokosa, kokosowy puder oraz otarta skórka z limonki – znowu spora dawka świeżości, która zdecydowanie dominowała nad słodkim smakiem.

Znalazło się też kruche ciasteczko i odświeżające, miętowe, przypominające żelki cukierki.

Kolację w I Portici uważam za  jak najbardziej udaną. Wszystkie dania – od przystawek po deser cechowała swoista lekkość, głębia smaku, nieprzekombinowanie, nienaganna prezentacja. Kubki smakowe w pełni usatysfakcjonowane😊.

Odwiedzając I Portici warto również zamówi butelkę wina do kolacji z całkiem ciekawej karty win. Można zdać się na rekomendacje sommeliera lub ( jeżeli czujemy się na siłach ) samemu wybrać odpowiednie wino/wina lub inne trunki. Karta obejmuje zarówno włoskie etykiety ( w tym te z Emilii-Romanii ), jak i pozycje z innych krajów. Ja tym razem wino odpuściłem, gdyż podczas dnia nie brakowało okazji do degustacji. Pozostałem więc przy wodzie 🙂.

 

Jeżeli więc macie w swoich planach Bolonię, to z pewnością warto zrobić rezerwację i wybrać się na kolację do I Portici. W mieście nie brakuje miejsc, gdzie można dobrze zjeść, podobnie jak innych lokali w stylu fine dining, ale       I Portici to restauracja, która na kulinarnej mapie Bolonii zajmuje wyjątkowe miejsce.

Adres: Ristorante I Portici, Via Indipendenza 69, Bolonia

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *