Cantina Bentivoglio

W Bolonii można dobrze zjeść w wielu miejscach, a Cantina Bentivoglio jest kolejnym tego przykładem. Restauracja, wine bar, jazz club z muzyką na żywo – to wszystko znajdziecie pod jednym adresem.

Cantina Bentivoglio obecna na mapie Bolonii przynajmniej od 50 lat jest swoistą instytucją w mieście. Początkowo pełniła rolę piwnicy na wino, później powstała tu pierwsza osteria, a wkrótce potem także jazz club, który do dzisiaj jest prawdziwą mekką dla miłośników tego gatunku muzyki. Bywali tu ( i wciąż zapraszani są ) światowej sławy jazz’owi artyści. Od 2002 roku Cantina Bentivoglio dumnie figuruje na liście amerykańskiego magazynu “DownBeat” , jako jeden ze 100 najlepszych na świecie jazz’owych klubów. Wieczorami możecie posłuchać tu koncertów na żywo, a ich repertuar i kalendarz dostępny jest na stronie internetowej.

Doskonała muzyka to jeden z ogromnych atutów tego miejsca, podobnie zresztą jak równie świetna kuchnia. Szefem kuchni jest tutaj Pasquale Troiano, który zdobywał doświadczenie w wielu czołowych restauracjach kraju, a od 2007 roku pracuje w Cantina Bentivoglio. Jego kuchnia to szacunek dla tradycyjnych, bolońskich potraw, lokalnych składników najwyższej jakości, ale Pasquale chętnie sięga także po nieco bardziej nowoczesne kulinarne techniki. Wszystko jednak w harmonii z tradycją miejsca.

Cantina Bentivoglio może również pochwalić się tym, że jako jedna z niewielu restauracji w Bolonii, codziennie przygotowuje każdy rodzaj świeżego makaronu, jaki widnieje w karcie. Niezależnie, czy jest to tagliatelle, tortellini, tortelloni, triangoli, spaghetti, lasagne – wszystko jest robione ręcznie na miejscu.

Koniecznie trzeba też wspomnieć o tutejszej, wspaniałej kolekcji win, w której znajdziemy ponad 500 etykiet. Nie brakuje również selekcji mocniejszych alkoholi. Całością opiekuje się sommelier Yiannis Xanthakis, z którym miałem przyjemność zejść do piwnicy i porozmawiać kilka chwil. Yiannis przywitał mnie kieliszkiem Franciacorty i oprowadził po swoim podziemnym królestwie, co było dla mnie wspaniałym doświadczeniem. Po raz kolejny okazało się, że świat jest mały, bo Yiannis, gdy dowiedział się, że jestem z Polski, przyznał się, że spędził w naszym kraju jakiś czas podczas studiów na wymianie studenckiej. Odnalazł też w swojej kolekcji polską Żubrówkę.

Po niezwykle udanym powitaniu, przyszedł czas na kolację, choć tym razem była ona skromna, gdyż dzień obfitował w liczne kulinarne i winne doświadczenia. Karta restauracji to przede wszystkim bolońska klasyka, poczynając od przystawek, przez makarony, na daniach głównych i deserach kończąc.

Zdecydowałem się na duszoną wołowinę w sangiovese z polentą oraz pieczone warzywa. Mięso idealnie ugotowane – po prostu rozpływało się w ustach, a do tego bajeczny sos na bazie sangiovese.

Chwilę potem na stół trafił jeszcze boloński pudding fior di latte z biszkoptem i kremem toffi. Do tego kieliszek czegoś, co samo w sobie stanowi obłędny deser – Ben Rye od Donnafugaty. Lepiej zakończyć posiłku nie można.

Wieczór spędzony w Cantina Bentivoglio potwierdził, iż jest to miejsce obowiązkowe na kulinarnej mapie tego miasta. Zjecie tutaj pyszną kuchnię, napijecie się dobrego wina, posłuchacie muzyki na żywo i spotkacie niezwykle uprzejmych ludzi. Przy następnej wizycie w Bolonii, na pewno tu wrócę, a i wam też polecam nie ominąć tego miejsca.

Więcej o Bolonii tutaj.

Adres: Cantina Bentivoglio, Via Mascarella, 4/b , Bolonia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *