Przewodnik kulinarny po Kalabrii: Tropea i okolice

Kalabria z pewnością nie jest tym regionem, którego kuchnia byłaby jakoś szczególnie popularna. Rozmawiając o Italii kulinarnie, nasze myśli kierują się raczej w inne części tego kraju. Jednak na końcu włoskiego buta również znajdziemy to, z czego w zasadzie całe Włochy słyną – pyszną, śródziemnomorską kuchnię. A ta kalabryjska ma całkiem sporo ciekawych rzeczy do zaoferowania.

W Kalabrii jada się raczej prosto, korzysta się ze świeżych, miejscowych produktów, a niektóre z nich są znane daleko poza granice regionu. Tutejsza kuchnia jest nieskomplikowana i czerpie z tego, co rodzi lokalna ziemia. Kalabria z trzech stron otoczona jest morzem, więc naturalną rzeczą jest obfitość wszelkiego rodzaju morskich specjałów. Jeśli cenisz sobie dobrą, świeżą, włoską kuchnię i masz w planach podróż do Kalabrii, to zapraszam na mój krótki kulinarny przewodnik po tym fascynującym i wciąż nieodkrytym fragmencie Italii. Podrzucam też kilka sprawdzonych adresów na zakupy, gdzie znajdziesz dobrej jakości miejscowe produkty. Więcej o Kalabrii znajdziesz tutaj.


Owoce morza

800 km linii brzegowej sprawia, że owoców morza w Kalabrii nie brakuje. Świeże ryby, ośmiornice, kalmary, krewetki, małże, kraby….Miłośnicy tematu nie będą zawiedzeni. Nie wyobrażam sobie, aby będąc w Kalabrii, nie skosztować świeżych, morskich specjałów. Sam jadłem tutaj chyba najlepszą, jak do tej pory ośmiornicę. Region słynie też m. in. z połowów miecznika i tuńczyka, które to ryby możemy znaleźć w wielu restauracjach na kalabryjskim wybrzeżu. W szczególności miasto Scilla to dobre miejsce, aby spróbować miecznika ( i nie tylko ) w świetnym wydaniu. Jeżeli macie taką możliwość i dysponujecie kuchnią w wynajętym mieszkaniu/apartamencie, warto także kupić owoce morza i przyrządzić je samemu – ich świeżość sprawia, że nie wymagają wielu dodatków, a smak broni się sam.

2. Nduja

Nduja to z kolei coś, co jak dla mnie jest prawdziwym hitem. Jest to pikantna, miękka kiełbasa, którą z łatwością można rozsmarowywać na czym tylko chcecie. Konsystencją przypomina nieco pastę curry, a i ostrość jest na zbliżonym poziomie. Nduja oryginalnie pochodzi z małego miasteczka Spilinga w prowincji Vibo Valentina, ale obecnie robi ją się w całej Kalabrii. Powstaje z wieprzowych podrobów, tanich części wieprzowiny, świńskiej głowy ze sporym dodatkiem pikantnych tutejszych peperoncino. Całość jest mielona, umieszczana w osłonce ze świńskiego żołądka, wędzona i suszona. Nduja di Spilinga posiada status DOP, więc jest to produkt wysokiej jakości. Jak dla mnie, nduja to wyjątkowa rzecz i nie mogłem odmówić sobie przywiezienia do domu choć kilku kiełbasek. Pamiętajcie, że jest naprawdę ostra, co warto mieć na uwadze stosując ja w kuchni. Świetnie zastępuje pikantne chorizo, może stanowić ciekawą alternatywę dla pasty curry, doskonale sprawdza się w sosach czy jako dodatek do pizzy. Dla mnie absolutny hit.


Cipolla rossa di Tropea

Cipolla rossa di Tropea to obok nduji i tutejszych peperoncino, najbardziej znany kalabryjski produkt. Zobaczycie ją tutaj na każdym kroku. Uprawiana jest wzdłuż kalabryjskiego, tyrreńskiego wybrzeża okolicach Nicotera w prowincji VIbo Valentina, w Campora San Giovanni i w gminie Amantea w prowincji Cosenza. Posiada łagodny, słodkawy smak, jest chrupiąca i wykorzystywana w wielu lokalnych potrawach. Powstają z niej nawet marmolady i lody. Ma status IGP, czyli chronionego oznaczenia geograficznego. Cipolla rossa di Tropea jest naprawdę wyjątkowa.

Filej

Filej ( fileja ) to popularny ( choć nie jedyny w Kalabrii ) rodzaj makaronu w formie jędrnych, grubszych, krótkich klusek. Można go spotkać w „normalnej” wersji, jak i w wariantach z dodatkiem peperoncino, czy wspomnianą cipollą.

Peperoncino

Małe, ostre papryczki to kolejny produkt, z którego Kalabria słynie, a tutejsza kuchnia bez nich nie istnieje. Znajdziemy je bez problemu, zarówno świeże, jak i suszone. Peperoncino dodaje się do wielu lokalnych dań, powstają z nich również sosy, pasty itp. Pamiętajmy, że są naprawdę ostre, ale zdecydowanie warto przywieźć je ze sobą.

Lukrecja

Następny flagowy produkt Kalabrii. Lukrecja to roślina należąca do rodziny bobowatych, która jest byliną. Uważana jest za jedną z najstarszych roślin stosowanych w lecznictwie.  Używa się jej także w przemyśle kosmetycznym i spożywczym. W Kalabrii bardzo popularny jest m. in. likier z lukrecji, który ma oryginalny i niepowtarzalny smak. Z pewnoscią trzeba przywieźć ze sobą zapas lukrecji ( najlepiej sproszkowanej ), gdyż ma ona wiele zastosowań w kuchni i możemy wzbogacić jej dodatkiem niejedną potrawę (choć nie każdy za nią przepada ). Więcej o lukrecji przeczytasz tutaj.

Sery

Kalabria może włoską stolicą sera nie jest, ale seromaniaqcy też znajdą tu coś dla siebie. Spróbujcie tutejszego pecorino – najlepiej dojrzałego, kilkunastomiesięcznego. Warty uwagi jest również caciocavallo di Cimina ( z oznaczeniem Slow Food ). Butirro to z kolei ser nadziany masłem. Caprino d’Aspromonte to kozi ser występujący w wersji miękkiej, jak i twardszej produkowany w pięknym, górzystym regionie Aspromonte z mleka lokalnej rasy kóz. Z kozich serów polecam też caprino della Limina.

Wina

Mało kto sięga po wina z Kalabrii, a szkoda, bo w kontekście relacji jakość-cena, kalabryjskie wina mają niewielką konkurencję. W tym regionie możemy napić się naprawdę porządnego wina za niewielkie pieniądze. Mój krótki przewodnik po winach Kalabrii pojawi się wkrótce.

Owoce i warzywa

Kalabryjska ziemia rodzi całe mnóstwo pysznych owoców i warzyw. Rozmaite cytrusy ( ze słynną bergamotką na czele ), pomarańcze, soczyste kiwi, brzoskwinie, figi, melony, cudne pomidory, wspaniałe, mięsiste bakłażany, cukinie, wspomniana cipolla rossa di Tropea, grzyby ( Kalabria to największy we Włoszech producent dzikich grzybów ), oliwki ( drugie miejsce po Apulii, jeśli chodzi o ilość produkowanej oliwy w Italii ) – to tylko kilka przykładów, tego, co znajdziemy w lokalnych warzywniakach. Z owoców i warzyw powstają też niezliczone ilości przetworów, konfitur, past.

Likiery

Kalabria to prawdziwe królestwo likierów. Robi je się z rożnych cytrusów, owoców, ziół, lukrecji. Najsłynniejsze to m. in. Bergamotto, Amaro del Capo, Cedar Liqueur, likier lukrecjowy, Fiocchietto ( likier z kopru włoskiego ). Od ich ilości można dostać zawrotu głowy. Na pewno każdy wybierze coś dla siebie.

Tartufo

Tartufo to najsłynniejszy deser Kalabrii, a zdaniem wielu to najlepsze lody w całej Italii. Powstały w 1952 roku w miasteczku Pizzo i te najlepsze pochodzą właśnie stąd – tartufo di Pizzo. Podobno wymyślił je cukiernik Giuseppe di Maria, który do orzechowych lodów dołożył lody czekoladowe, uformował kulkę, w środku której umieścił rozpuszczoną czekoladę.  Te lody rozsławiły Pizzo na całe Włochy i naprawdę warto przyjechać do tego miasteczka, aby ich spróbować w najlepszej wersji. Doskonałe ( i zdaniem wielu bezkonkurencyjne ) tartufo zjecie w Barze Dante na Piazza Repubblica w Pizzo – to właśnie w tej lodziarni pracował Giuseppe di Maria, a tutejsze tartufo podobno wciąż robi się według oryginalnej receptury. Poza klasycznymi, można spróbować też innych wariantów smakowych tego deseru. Polecam też te pistacjowe. Uwaga: porcja jest naprawdę spora.

Gdzie najlepiej kupić lokalne, miejscowe produkty, o których mowa powyżej ( choć nie tylko je tam znajdziecie ) ? Poniżej krótka lista sprawdzonych adresów.

Prodotti Tipici L’Isola dei Sapori, Via Umberto I 73, Tropea

Znajdziecie tutaj świetny wybór lokalnych win, likierów, kalabryjskich szynek, serów, oliw. Poza tym słodkości, przetwory, makarony. Jedno z lepszych miejsc na zakupy w Tropei.

La Dispensa della Nonna Prodotti Tipici Calabresi, Via Umberto I, Tropea

Po drugiej stronie ulicy mamy kolejny świetnie zaopatrzony sklep z podobnym asortymentem. Lokalne wina, likiery ( ich największy wybór w Tropei ), oliwy, czekolady, ale przede wszystkim jest to królestwo wszelkiego rodzaju konfitur, miodów, past z tutejszych cytrusów, owoców, peperoncino, warzyw itp. Tutaj kupimy też np. sproszkowany korzeń lukrecji.

Livasi, Via Umberto I, 2, Tropea

Na Via Umbeto I mamy jeszcze jedno miejsce godne uwagi, które specjalizuje się w kalabryjskich, dojrzewających salumi. Livasi to delikatesy, gdzie znajdziemy przede wszystkim nduję oraz inne lokalne salami i wędliny. Polecam m. in. salami z cipolla rossa di Tropea i soppressatę. Ponadto można tu zakupić suszone pomidory, makarony, peperoncino, wina.

Gelateria Tonino, Corso Vittorio Emanuele 50, Tropea

Najlepsze lody w Tropei zjesz właśnie w Gelaterii Tonino. Tak twierdzi całkiem spora grupa osób, a ja także mogę się do nich zaliczyć ( choć w innych miejscach lodów nie próbowałem ). Poza klasycznymi smakami warto skusić się na te nieco bardziej szalone, bo z tego właśnie miejsce to słynie. Można spróbować lodów o smaku cipolli, czyli czerwonej cebuli, nduji, sepii i jeszcze paru innych. Lody są naprawdę smaczne, robione z naturalnych składników, a podaje je niezwykle sympatyczny Pan. Ja skusiłem się na te o smaku mirtillo oraz sepii. Lody z dodatkiem atramentu kałamarnicy może nie wyglądają atrakcyjnie, a ogromny upał przyspieszał ich topienie, ale smakują one bardzo ciekawie. Czuć w nich morze.

Enoteca Russo, Via Roma 98, Santa Domenica di Ricadi

Zaledwie 3 km od centrum Tropei, w pobliskim miasteczku Santa Domenica di Ricadi, znajdziemy niewielką, ale za to doskonale zaopatrzoną w lokalne wina enotekę. Enoteca Russo to miejsce, do którego zaglądałem po wina codziennie i zawsze wracałem z przynajmniej trzema butelkami. Wybór naprawdę bardzo ciekawy, jeśli chodzi o wina z Kalabrii, plus kilka fajnych pozycji z Sycylii i innych regionów Włoch. No i ceny w tej enotece są nie do pobicia. Właściciel ma zdumiewająco niską marżę – dobre, warte uwagi butelki kupimy już za około 6 euro. Chciałbym mieć taki sklep u siebie w okolicy 😉.

Enoteca Malara, Viale Parodi, Vibo Marina

W okolicy trzeba jeszcze uwzględnić przynajmniej jedno miejsce, w którym można zaopatrzyć się w dobre wina. Enoteca Malara znajduje się w supermarkecie Conad w miejscowości Vibo Marina. To około 20 km od Tropei, po drodze do Pizzo, więc jak będziecie jechać na słynne tartufo, to warto zajrzeć do tej enoteki. Wybór win świetny ( większość włoskich regionów + etykiety z innych krajów ), a nie brakuje też mocnych alkoholi z całego świata. Ceny również bardzo przystępne i grzechem byłoby tu czegoś nie kupić.


Casa Vela Wine Bar, Via Annunziata, 18, Scilla

W starej, rybackiej dzielnicy Chianalea w Scilli, warto wpaść do małego, ale za to klimatycznego wine baru Casa Vela. Na dole znajduje się wine bar, natomiast na górze pensjonat B&B o tej samej nazwie. W gorące przedpołudnie znalazłem tu chwilę wytchnienia i spędziłem w tym miejscu czas w sposób niezwykle przyjemny. Jak się okazało, pracuje tu bardzo sympatyczna Polka – Pani Basia ( jeżeli mnie pamięć nie myli w kwestii imienia ). Słysząc język polski od razu zaprosiła do środka i oczywiście nie wypadało odmówić. O tej porze nie było żadnych klientów, więc udało nam się porozmawiać dłuższy czas. A że temperatura tego dnia była naprawdę wysoka, pragnienie gasiłem nie jednym, nie dwoma, a trzema lokalnymi białymi winami: Pecorello, kupażem Greco i Chardonnay oraz Zibibbo. Taki aperitif przed obiadem 😊. To naprawdę fajne miejsce, którego nie chciało mi się opuszczać. Na końcu zrobiłem jeszcze małe zakupy.

Tak w skrócie przedstawia się kulinarny przewodnik po części Kalabrii. Myślę, że region ten ma niemniej do zaoferowania niż inne części Italii. Trzeba tylko Kalabrię odkryć, a póki nie jest to jeszcze typowa destynacja turystyczna, można to robić w niespiesznej atmosferze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *