Ca’Viola Bric Du Luv Barbera d’Alba 2015

Mówią na nią „królowa Piemontu”, bo to najpopularniejsza piemoncka odmiana o największym areale upraw w tym regionie. Królowa, gdyż królem jest bez dwóch zdań nebbiolo i to jemu przypadają najlepsze parcele – głównie w Langhe. Jednak o barberze absolutnie zapominać nie można, ponieważ potrafi dać piękne wina, które niejedno dobre nebbiolo są w stanie zawstydzić.

Jeżeli wejdziemy do piemonckiej restauracji w porze kolacji, to możemy zobaczyć butelkę barbery na większości stołów. Lokalni mieszkańcy traktują ją jak codzienne wino, gdyż Barolo i Barbaresco zarezerwowane są raczej na poważniejsze okazje. Mimo, że do barbery ( i choćby miejscowego dolcetto ) przyległa łatka wina codziennego, to błędne jest myślenie, zgodnie z którym barbera nie ma za wiele do zaoferowania. Poza tanimi i mało ambitnymi winami z tej odmiany, znajdziemy też pozycje niemalże wielkie, złożone, które nie mają się czego wstydzić przed bardziej znanymi winami tego regionu pod postacią wspomnianych Barolo czy Barbaresco. W szczególności barbery z Alby, Asti, czy Nizzy ( apelacji niedawno wydzielonej z Barbera d’Asti ) potrafią dostarczyć naprawdę wspaniałych win. Kto trochę podróżował po Piemoncie, ten na pewno wie, o czym mowa.

Wielu winiarzy od pewnego czasu traktuje barberę z większą powagą. Sadzą ją na lepszych parcelach, ograniczają wydajność, winifikują bardziej uważnie itp., co znacząco wpływa na jakość wina. Świetnych barber z pewnością nie brakuje, a podczas ostatniej podróży po Piemoncie mogłem się o tym przekonać osobiście. Dziś właśnie o jednym z takich przykładów.

Ca’Viola to może jeszcze nie tak bardzo znany wytwórca dla szerszego grona konsumentów, jednak w samym Piemoncie to marka bardzo dobrze znana. Stoi za nią Giuseppe „Beppe” Caviola, które to nazwisko na piemonckiej scenie winiarskiej budzi szacunek. Beppe rozpoczął swoją przygodę z winem od nauki w szkole enologicznej w Albie, po ukończeniu której znalazł pracę w centrum enologicznym w Gallo, tuż obok Alby. Z czasem wydzierżawił małą winnicę w swoim rodzinnym Montelupo i zaczął robić wino w garażu swoich rodziców. Pewnego razu jego win spróbował Elio Altare ( uznana osobistość w świecie Barolo ) i zachęcił Beppe do ich butelkowania. I tak, w 1991 roku Caviola wypuścił 860 butelek swojego Dolcetto – pierwszego wina sygnowanego swoim nazwiskiem.

Z czasem Beppe zakupił więcej ziemi i obecnie wytwórca posiada około 12 hektarów winnic w Montelupo oraz Novello. Giuseppe Caviola sławę zdobył jako konsultant pracując dla wielu znanych producentów nie tylko w samym Piemoncie, ale również w Toskanii, Veneto, Marchii, czy na Sardynii. Został nawet wybrany enologiem roku. Jego własna winiarnia Ca’Viola znajduje się w centrum Dogliani, gdzie razem z żoną zakupili XIX-wieczną willę. Etykiety win Ca’VIola zdobi rysunek wilka, gdyż rodzinna wioska Beppe, czyli Montelupo, to w dosłownym tłumaczeniu „góra wilka „, stąd też pomysł na to właśnie logo.

Ca’Viola Bric Du Luv Barbera d’Alba to mały majstersztyk, jeśli chodzi o barberę. Jedna z pierwszych etykiet wytwórcy ( obok Barturot Dolcetto d’Alba ) produkowana od 1991 roku. Pozycja, która cieszy się uznaniem wielu winiarskich krytyków. Bric Du Luv to nazwa półtorahektarowej, 70-letniej winnicy w Montelupo, z której pochodzą grona na to właśnie wino. Produkowane jest ono bez udziału wyselekcjonowanych drożdży. Wino dojrzewa w dużych beczkach 13-16 miesięcy zanim trafi do butelek bez uprzedniej filtracji. W kieliszku ukazuje intensywny, ciemnowiśniowy kolor. Nos pełen soczyście dojrzałych owoców. Są tu owoce lasu, ciemna wiśnia, dzika jagoda, malina. Do tego nuty fiołków, lekko konfiturowe i balsamiczne akcenty, odrobina pikanterii w ustach, a całość okraszona pewną dawką przypraw korzennych. Dość pełna barbera, ale z elegancką teksturą i aksamitną taniną. Rocznik 2015 ma przed sobą jeszcze spory potencjał, choć jest absolutnie świetny już teraz. Długo będę pamiętać tą etykietę i na pewno przy najbliższej okazji wrócę do niej z niemałą przyjemnością. Pamiętajmy – Piemont to nie tylko nebbiolo, a barbera jest jego prawdziwą królową.

Pasuje np. do dań z grzybami, truflami, dziczyzny, wolno gotowanej lub pieczonej jagnięciny, potrawki z królika, kaczki, pomidorowych sosów ze świeżymi ziołami.

Wino zakupiłem zagranicą

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *