Roxanich Antica Malvasia Istriana 2010

Ostatnio coraz częściej sięgam po wina pomarańczowe, jednak nie jest to przejawem aktualnie panujących trendów na orange wines czy win powstających w bardziej naturalny sposób. Człowiek z czasem dojrzewa, także pod względem degustacyjnym i swoją uwagę kieruje od czasu do czasu również na mniej oczywiste wina. Bo wina pomarańczowe oczywiste nie są i trzeba je zrozumieć, a przynajmniej dać im szansę.

O winach pomarańczowych pisałem pokrótce np. tutaj i tu. Z pewnością nie są to trunki dla początkujących miłośników wina, ale z czasem zdecydowanie warto bliżej się im przyjrzeć. To alternatywa dla klasycznej czerwieni i bieli ( choć i wśród nich też znajdziemy nieoczywiste pozycje ). Wina pomarańczowe są obecnie bardzo modne i z chęcią sięgają po nie ci, którzy cenią sobie winiarstwo bardziej naturalne, a w każdym bądź razie mniej interwencjonistyczne. Abstrahując jednak od tej kwestii, orange wines to bardzo ciekawa materia i bardziej zaawansowani entuzjaści wina powinni się nimi zainteresować, bo w wielu wypadkach wina te mogą dostarczyć naprawdę wyjątkowych wrażeń.

Dobre wino pomarańczowe wcale nie jest tak łatwo zrobić i najlepiej kierować się renomą producenta. Jednym z takich wytwórców, którego win moim zdaniem prędzej czy później nie wypada nie spróbować jest Roxanich – uznany producent z chorwackiej Istrii specjalizujący się w winach naturalnych. Jego imponujące, długo macerowane wina pomarańczowe i złożone czerwone to bez dwóch zdań pozycje naprawdę poważne. I choć do najtańszych nie należą, z pewnością warte są swojej ceny.

Roxanich bliski jest biodynamicznemu winiarstwu i jak w najmniejszym stopniu stara się „interweniować” w swoje wina. Nie interesują go żadne certyfikaty – podąża własną ścieżką robiąc wina tak, jak to dobywało się dawniej. Nie chce też tworzyć win jednorodnych, uniformistycznych z roku na rok. Roxanich to inna filozofia – chodzi o dostarczenie autentycznego smaku, smaku konkretnego rocznika, a ten nigdy nie jest taki sam. Ponadto, wina trafiają do odbiorcy ( na rynek ) w momencie, gdy są już co do zasady dojrzałe, gotowe do picia w całej swej okazałości, co nie wyklucza oczywiście ich dalszego potencjału rozwoju. Poza wspaniałymi winami, na miejscu u producenta znajdziecie też luksusowy hotel i nie mniej wykwintną restaurację. A wszystko to w środku bajkowej Istrii.

Wina tego producenta nie tak łatwo namierzyć, ale gdy to już się uda, to nie warto długo się zastanawiać. Jedną z etykiet wypatrzyłem w Wiedniu i przywiozłem ze sobą. Roxanich Antica Malvasia Istriana 2010, bo o niej mowa, to absolutnie wspaniałe, długo macerowane pomarańczowe wino, obok którego nie można przejść obojętnie.

To 100% Malvasia Istriana, sześć miesięcy maceracji na skórkach i sześć lat dojrzewania w dużych drewnianych kadziach i beczkach. Butelkowana bez filtracji. Bursztynowo-pomarańczowa suknia z lekkim miedzianym odcieniem na krawędzi. Antica pachnie niezwykle intrygująco. Odnajdziemy tu suszone owoce, morele, pomarańczę, żółtą śliwkę, gotowane jabłko, herbatę, łagodne curry, delikatny imbirowy wywar, odrobinę miodu. Usta mirabelkowe, lekko taniczne, ale miękkie, średnio kwasowe, o gęstej fakturze. Piękne wino, choć trzeba potrafić je docenić i dać mu trochę czasu w kieliszku. Przy najbliższej okazji z pewnością wrócę do tej pozycji, jak i zdecydowanie sięgnę po pozostałe wina producenta.

Antica Malvasia bardzo dobrze komponuje się z dojrzałym serem, grzybami ( szczególnie kurki ), sushi, wędzoną rybą, drobiem z dodatkiem suszonych owoców, potrawami z szafranem ( np. kuchnia marokańska ), rożnymi rodzajami curry.

Wino zakupiłem zagranicą

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *