Gianduja

Piemoncka specjalność – gianduja, czyli pasta z orzechów laskowych, cukru i czekolady w mojej interpretacji w formie małego deseru. Kto próbował prawdziwej, dobrej gianduji ten wie, że można się od niej uzależnić 😊 Samodzielnie przygotowaną pastę wykorzystałem do przyrządzenia mini słodkości, obok której trudno przejść obojętnie. Choć wielkim łasuchem nie jestem, uwielbiam tego typu słodycze. Próżno szukać czegoś takiego nawet w najlepszej cukierni. Chyba, że trafimy na tradycyjną turyńską pasticcerię z prawdziwego zdarzenia.

Gianduja w moim dzisiejszym przepisie jest jednym z elementów deseru, ale chyba tym najważniejszym, bo odpowiada za cały jego bogaty smak. Nie zastępujmy gianduji żadnymi podobnymi i gotowymi kremami. Są one zwykle dużo za słodkie i nijak się mają do tej prawdziwej. Przygotowanie jej samodzielnie w domu nie stanowi wielkiego problemu. Wystarczy dobry blender, trzy składniki i gotowe. Dzięki temu otrzymamy o niebo lepszy produkt niż ten ze sklepu no i mamy pełną kontrolę nad jego składem – w końcu sami go przyrządzamy. Ja dodatkowo do gianduji dodaję jeszcze pokruszone orzechy laskowe dla bardziej chrupiącej tekstury i bogatszego smaku, choć oczywiście jest to opcjonalne.

Ten deser to rodzaj czekoladowego, gęstego musu o iście rozpustnym smaku, w którym głównymi bohaterami są czekolada i orzechy laskowe. Pamiętajmy, aby użyć ciemnej czekolady jak najlepszej jakości, bo całość tylko na tym zyska. Podaję go w formie widocznej na zdjęciach ( używając silikonowych foremek ), ale jest to tylko propozycja i możesz przygotować go również np. w deserowych szklankach. Smak i tak pozostanie bez zmian.

Składniki ( około 8 porcji ):

Gianduja:

250g orzechów laskowych

300g najlepszej jakości ciemnej czekolady

50g cukru

szczypta soli

Pozostałe składniki:

150ml śmietanki kremówki

150ml mleka

3 żółtka

30g cukru

80ml śmietanki kremówki

1 mocne espresso

100ml śmietanki kremówki

kilka orzechów laskowych do dekoracji

kandyzowana skórka pomarańczy, do dekoracji

Przygotowanie: Najpierw gianduja. 250g orzechów laskowych umieszczamy na blasze i prażymy w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni przez 12-15 minut. Wyjmujemy z piekarnika i i usuwamy skórkę z orzechów. W blenderze miksujemy 200g orzechów ( 50g siekamy nożem i odkładamy do miseczki ) z cukrem do konsystencji pasty. Czekoladę roztapiamy w kąpieli wodnej. Studzimy odrobinę. Roztopioną czekoladę wraz ze szczyptą soli dodajemy do pasty z orzechów i mieszamy do połączenia składników. Dorzucamy odłożone 50g posiekanych orzechów i raz jeszcze dokładnie mieszamy. Odstawiamy na bok.

W rondelku podgrzewamy 150ml śmietanki i 150ml mleka doprowadzając wolno do wrzenia. Zdejmujemy z ognia. Ubijamy żółtka z 30g cukru, a następnie powoli dodajemy gorące mleko ze śmietanką. Całość z powrotem umieszczamy w rondelku i podgrzewamy na małym ogniu mieszając, aż nieco zgęstnieje. Odstawiamy na chwilę.

100ml śmietanki kremówki ubijamy na sztywno. Do ciepłej mieszanki mleka ze śmietanką dodajemy gianduję i dokładnie mieszamy. Następnie powoli dokładamy ubitą kremówkę i za każdym razem starannie mieszamy masę. Przekładamy do foremek i umieszczamy w lodówce na kilka godzin.

80ml kremówki ubijamy na sztywno z dodatkiem espresso. Porcje deseru wyjmujemy z foremek, dekorujemy śmietanką aromatyzowaną espresso, kawałkami orzechów laskowych i kandyzowaną skórką pomarańczy.

Podajemy z filiżanką dobrej kawy lub kieliszkiem porto tawny, vinsanto, maderą, muscatem likierowym, tokajem aszu bądź dobrym rumem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *