Chania w pigułce

Władali nią Minojczycy, Rzymianie, Arabowie. Byli też Wenecjanie, Turcy, naziści. Chania ma bogatą historię, na której ślady trafia się nieustannie i do dziś gołym okiem widać tu wpływy różnych kultur. Dzięki temu jest na swój sposób fascynująca i dla wielu to najpiękniejsze miasto całej Krety. Warto ją bliżej poznać i poczuć tutejszy klimat.

W Chanii spędziłem kilka dni, jako że była ona moją bazą wypadową podczas krótkiej podróży po zachodniej części Krety. To drugie co do wielkości miasto na wyspie i stolica regionu o tej samej nazwie. Zwykle pewnie nieco bardziej zatłoczona, szczególnie w sezonie turystycznym, jednak za sprawą koronawirusa ( przez co należy rozumieć ograniczenie liczby podróżujących ) mogłem cieszyć się naprawdę spokojnym pobytem w Chanii, gdyż odwiedzających było zdecydowanie mniej. Miasto potrafi ująć swoją historią, wielokulturowością, klimatycznymi dzielnicami, pyszną kuchnią, by wymienić to, co najważniejsze. Rano w porcie możemy zobaczyć rybaków wracających z połowów, kawałek dalej starsi panowie po mistrzowsku ręcznie wyrabiają cienkie jak papier ciasto filo. Tuż obok sprzedaje się retsinę prosto z beczek. Błądząc po labiryncie uliczek starego miasta znajdziemy świeżo wyciskany sok z granatów, wspaniałe włoskie gelato, rzeźnika z doskonałą jagnięciną, nieziemsko pyszną chałwę, cudowne miejscowe oliwki, fetę tak świeżą, jak tylko możesz sobie to wyobrazić, domowe wino i raki. Oczywiście jak wszędzie, w Chanii też natrafimy na turystyczne pułapki, ale ci, którzy trochę więcej podróżują i dobrze się do wyjazdu przygotowali, bez problemu ich unikną.

Nie zamierzam w dzisiejszym wpisie ( zresztą jak zawsze ) tworzyć kompletnego przewodnika po danym miejscu ( w tym wypadku po Chanii ) – chcę nakreślić pewien obraz tego miasta i rozbudzić na nie wasze apetyty. Choć czuję jeszcze mały niedosyt, gdyż nie zdążyłem dotrzeć wszędzie, to i tak kilka dni spędzonych tutaj pozwoliło mi dość dobrze wtopić się w miejscowy klimat. Poniżej podrzucam więc moje krótkie wspomnienia z Chanii wraz z kilkoma sprawdzonymi adresami – to tam kupisz świeże lokalne produkty, najlepsze wina z wyspy, czy spróbujesz prawdziwej kreteńskiej kuchni w autentycznym wydaniu. Plus napijesz się greckiej frappe z pięknym widokiem na całe miasto.

W czasie pobytu w Chanii wynająłem w pełni wyposażony apartament kilka kroków od starego miasta. Nie brakowało w nim absolutnie niczego. Dla mnie własna kuchnia to w takim miejscu niemalże rzecz święta – dzięki temu można wszystkie te wspaniałe i świeże produkty przyrządzić samemu. Zainteresowanych sprawdzonym noclegiem w Chanii zapraszam do kontaktu. A teraz krótki spacer po Chanii 🙂

1. Port Wenecki i stare miasto

Port Wenecki ( zbudowany w XVI wieku przez Wenecjan ) to serce starego miasta Chanii. Budynki o pastelowych kolorach pięknie kontrastują z niebieską barwą wody. To tutaj ulokowanych jest mnóstwo mniejszych i większych restauracji, które za sprawą nawołujących kelnerów kuszą przede wszystkim turystów. Wcinający się w morze falochron wieńczy wenecka latarnia morska, której Turcy po zdobyciu miasta, nadali kształt minaretu. W porcie znajdziemy również Meczet Janczarów wybudowany oczywiście za czasów rządów tureckich. Dostrzeżemy także pozostałości murów obronnych i budynki dawnego arsenału. Promenadą prowadzącą wzdłuż portu dojdziemy np. do twierdzy Firkas, Placu Talos, Muzeum Morskiego i Muzeum Archeologicznego. Port Wenecki to urocze i malownicze miejsce – z jednej strony rozpościera się z niego widok na piękne morze, z drugiej na majaczące w oddali Góry Białe. Warto pospacerować również pozostałą częścią starego miasta – w plątaninie uliczek podziwiać możemy piękną architekturę i ślady historii miasta oraz trafić na małe knajpki serwujące pyszną miejscową kuchnię ( o czym niżej ).

2. Hala Targowa

Miejskie targowisko to dla mnie punkt obowiązkowy wizyty w każdym mieście. To właśnie tam możemy znaleźć mnóstwo świeżych, lokalnych produktów i w ten sposób m.in. poznać kuchnię danego regionu. Hala Targowa w Chanii została zbudowana na początku XX wieku i wzorowana była na hali w Marsylii. Znajduje się tuż przy starym mieście. Z mojego mieszkania miałem do niej raptem 200 metrów, więc codziennie od rana robiłem tam zakupy. Ten miejski targ to możliwość zaopatrzenia się w lokalne specjały, choć kilka stoisk jest typowo turystycznych, co psuje nieco charakter tego miejsca i uważam, że nie powinno ich tam być. W każdym bądź razie, kupimy tu świeże owoce i warzywa, kreteńskie sery ( np. świeżą fetę, gravierę w różnych wersjach – po nie zajrzyjcie na targu do Kostakisa ), ryby i owoce morza, mięso ( w tym oczywiście jagnięcinę, wspaniałe jagnięce kiełbaski ), oliwę, wspaniałe oliwki, przyprawy, kreteński miód ( najbardziej popularny to ten tymiankowy ), miejscowe likiery, raki, wino, pyszną chałwę, bakalie. Wszystko to można potem przyrządzić w swojej własnej kuchni.

3. Miden Agan – najlepszy wybór wina w Chanii

Miden Agan to obowiązkowy adres dla każdego winomana w Chanii. Bardzo dobrze zaopatrzony sklep znajdujący się na starym mieście to miejsce, gdzie po prostu trzeba zrobić zakupy. Znajdziemy tu intersującą selekcję etykiet zarówno z Krety, jak i innych greckich regionów. Obsługa chętnie doradzi i opowie o kreteńskich winach. Na miejscu można zamówić też komentowaną degustację, aby lepiej zrozumieć mozaikę lokalnych szczepów i dowiedzieć się nieco więcej o tutejszym winiarstwie.

Ciekawy wybór win oraz innych świetnych lokalnych alkoholi ( plus oliwy, miejscowe słodkości itp. ) czeka na was przy ulicy Chalidon 2 – tuż przy porcie weneckim. Tutaj tez zdecydowanie warto zrobić zakupy.

4. Delizia – najlepsze włoskie gelato w mieście

Również przy ulicy Chalidon, naprzeciwko powyższego sklepu znajdziecie najlepsze lody w całej Chanii- Delizia Gelato Italiano. Prawdziwe, tradycyjne, rzemieślnicze lody ( także w wersjach wegańskich ) są po prostu pyszne. Smaki zmieniają się co jakiś czas i mimo, że spróbowałem przynajmniej kilku, to trudno wskazać mi jednego faworyta. Koniecznie trzeba tu wpaść.

5. Koukouvaya – kawa z najlepszym widokiem na Chanię

Jeżeli chcecie podziwiać Chanię z zupełnie innej perspektywy, to koniecznie musicie zajrzeć do kawiarni Koukouvaya. Położona jest ona na wzgórzu, około 5 km od ścisłego centrum miasta. Z jej tarasu roztacza się wspaniały widok na Chanię, który szybko się nie znudzi. Świetne, klimatyczne miejsce, którego największym autem jest właśnie wspomniana, cudowna panorama. Kawiarnia jest zawsze oblegana, więc często trudno o wolny stolik – szczególnie popołudniem i wieczorem, kiedy to można podziwiać stąd zachody słońca ( kawiarnia nie przyjmuje rezerwacji ). Byłem tu dwukrotnie i choć większa część miejsc była zajęta, wolne stoliki na szczęście znalazły się. Trzeba przyznać, że nie ma się co dziwić dużej ilości gości – Koukouvaya oferuje jedne z najlepszych widoków w mieście. W karcie do wyboru kawa, koktajle ze świeżych owoców, drinki, wino, orzeźwiające napoje, desery. Jak na takie miejsce, to ceny naprawdę przystępne. Warto tu wpaść na chwilę relaksu.

Tuż obok, w otoczeniu zieleni, znajduje się grób Eleftheriosa Venizelosa – byłego premiera Grecji, który urodził się w okolicach Chanii. Znajduje się tu mały kościółek, taras widokowy i miejsca usiaść na chwilę w cieniu drzew.

6. Tamam

Podstawowa zasada brzmi: unikamy jedzenia w restauracjach przy porcie, gdyż jakość pozostawia wiele do życzenia. I to nie tylko moja opinia. Knajpy te oferują przyjemne widoki, jednak to nie wszystko. Mimo to, są dwa wyjątki. O jednym z nich właśnie teraz, a drugi poniżej. Tamam to restauracja, do której absolutnie wypada zajrzeć. Znajduje się tuż przy porcie, uliczkę w głębi od samego nadbrzeża. Choć portu bezpośrednio z niej nie widać, to karmią tutaj świetnie. Tamam mieści się w dawnych tureckich łaźniach ( sam pierwotny budynek powstał około 1400 roku jeszcze za czasów Wenecjan ). Restauracja działa od 1982 roku i bez wątpienia należy do najlepszych w Chanii. Poza pyszną kuchnią, bardzo dobra jest tu również selekcja win. W Tamam podają też eksperymentalnemu dojrzewaniu pewne wina, o co można zapytać obsługę. Restaurację odwiedziłem pierwszego dnia, tuż po przylocie do Chanii. Lepiej nie można było zacząć tej podróży😋

Karta w Tamam jest bardzo ciekawa, a co najważniejsze, ceny są niezwykle atrakcyjne. Za kilkanaście euro możemy zjeść pyszny posiłek. Ja skusiłem się tu przede wszystkim na owoce morza ( faszerowane pikantnym serem kalmary oraz ośmiornicę ), a także jagnięcinę. Do tego dwie przystawki: lokalna kiełbaska i pierożki nadziane tutejszym serem. Wszystko doskonałe. Do tego butelka Plyto od Lyrarakisa. Jeśli chcecie naprawdę dobrze zjeść – odwiedźcie to miejsce. Na pewno nie pożałujecie.

7. Chrysostomos

Na przeciwległym krańcu nadbrzeża znajdziemy drugi adres, który warto wziąć pod uwagę, jeśli szukamy w Chanii miejsca na skosztowanie prawdziwej kreteńskiej kuchni. Chrysostomos – bo o tej restauracji mowa, to lokal, gdzie zasmakujecie przede wszystkim w daniach kuchni sfakijskiej ( z południa wyspy ). Specjalnością są tu między innymi potrawy z pieca opalanego drewnem. Jagnięcina ze Sfakii ( Sfakia – górzysty obszar w południowej części regionu Chania ), świeże produkty mleczne, wysokiej jakości kreteńska oliwa, wypiekany na miejscu chleb – to tylko niektóre składniki używane w tej restauracji. Karta win również ciekawa. Wszystko to sprawia, że Chrysostomos zawsze jest pełne gości, a o jakości tutejszej kuchni niech świadczą liczne wyróżnienia przyznane temu miejscu. Kolejny atut – ceny niezwykle uczciwe w stosunku do serwowanych tu dań. Wybierać możecie spośród pysznych przystawek, doskonałej jagnięciny, jest też świetny królik, cudowna mousaka, ślimaki, pyszne dolmades, a także lekkie sałatki. Na koniec posiłku – podobnie jak w Tamam- dostaniecie gratis mały deser plus bardzo dobrą raki. Tu równiez trzeba być.

8. Ginger Concept

Ginger Concept to niezwykle przyjemne miejsce w głębi starego miasta, gdzie można wpaść na śniadanie, lunch, wieczorną przekąskę, czy na drinka. Stoliki w środku, jak i na zewnątrz, spokojna okolica, luźna atmosfera, przystępne ceny. Można tu spędzić czas naprawdę miło.

9. Chalepa

Jeżeli macie więcej czasu, udajcie się do jednej z dzielnic Chanii – Chalepy. To jedna z ładniejszych i historycznych części miasta, która od zawsze była miejscem kontrastów. Bogactwo i bieda obok siebie, piękne wille w sąsiedztwie podupadłych zakładów rzemieślniczych. To w Chalepie mieszkał w swojej rezydencji ośmiokrotny premier Grecji – Eleftherios Venizelos. Tu też powstała Tampakaria – wydzielony obszar garbarni skór. Dzielnica zaczęła rozbudowywać się za czasów tureckiej okupacji, gdy bogatsi mieszkańcy miasta postanowili przenosić się z coraz bardziej przepełnionego centrum Chanii. Za nimi podążyli również biedniejsi ludzie.

Tak w skrócie przedstawiają się moje wspomnienia z pobytu w Chanii. W mieście widać wpływy wielu kultur i jego bogatą historię, co czyni je jeszcze bardziej atrakcyjnym. Poza tym Chania to świetna baza wypadowa po zachodniej części wyspy. Sam zresztą takie wycieczki sobie organizowałem, o czym możecie przeczytać w pozostałych wpisach na temat Krety.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *