Bajeczne piemonckie miasteczka: La Morra i Serralunga d’Alba ( cz. I )

Od dawna planowałem wybrać się w podróż do Piemontu i w końcu to się udało. Poprzedni pobyt w Turynie oraz sam Cheese Bra Festival ( choć to przecież Piemont ) to nie to samo. Marzyłem o niespiesznej wyprawie po sercu tego regionu – szlakiem winnic, wspaniałych, kameralnych miasteczek i lokalnej kuchni. To, co przez dłuższy czas kiełkowało w mojej głowie, wreszcie zostało zrealizowane.

Piemont posiada wszystko, czego dusza zapragnie. Prowincja Cuneo, a w szczególności jej części Langhe i Roero to istnie bajkowa sceneria. Dla enoturystów, miłośników wina, wielbicieli autentycznej włoskiej kuchni, amatorów pięknych krajobrazów, Piemont jawi się jako ziemia obiecana. W porównaniu z innymi bardziej obleganymi włoskimi regionami ( jak choćby z Toskanią ), Piemont wciąż pozostaje w dużej mierze nietknięty, spokojny, nieco senny i przez to na swój sposób magiczny. Usiane winnicami falujące wzgórza Langhe to obrazki jedyne w swoim rodzaju. Nic dziwnego, że obszar Langhe, Roero i Monferrato trafił w końcu na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Jeżeli dodamy do tego klimatyczne miasteczka, nieziemsko pyszne wina ( z Barolo i Barbaresco na czele ), owiane ( zasłużoną ) sławą trufle ( których Piemont jest przecież stolicą ), wspaniałych mieszkańców, to otrzymujemy jasną odpowiedź, gdzie powinniśmy się wybrać. Ja przynajmniej wiem, że nie był to mój ostatni raz w Piemoncie. W tym miejscu można się po prostu zakochać i odpocząć w 100%.

Poza winnicami, wizytówką obszaru Langhe są m.in. malutkie, kameralne miasteczka – istne perełki rozrzucone między winnymi wzgórzami. La Morra i Serralunga d’Alba to dwa z nich, przepiękne pod każdym względem majestatycznie położone wśród okolicznych winnic. Tu wszystko kręci się wokół wina i to właśnie tu pielgrzymują fani nebbiolo. Ale wino to tylko jeden z atutów tych miejsc.

1. La Morra

La Morra to malutkie miasteczko i jednocześnie gmina o tej samej nazwie. Położona na szczycie wzgórza znajduje się w zasadzie w sercu samego Langhe i nie wyobrażam sobie, aby tu nie zajrzeć choć na chwilę. A naprawdę warto.

La Morra to także jedna z 11 gmin Barolo DOCG, na którym to obszarze można produkować to słynne na cały świat wino. W jej ramach możemy również wyróżnić poszczególne crus ( określone siedliska ), z których powstaje Barolo Cru, ale o tym innym razem.

Niezwykły klimat La Morra sprawia, że to idealne miejsce na wypoczynek dla każdej osóbki – bez względu na to czy wino chodzi jej po głowie, czy też nie 😊 To również świetna baza wypadowa po całym regionie, a miejscówek do wynajęcia zarówno w samym miasteczku, jak i okolicy nie brakuje.

Belvedere di La Morra

To, co najbardziej przyciąga do La Morra, to chyba wspaniały taras widokowy – Belvedere di La Morra przy Piazza Castello. Stąd podziwiać można cudowną panoramę Langhe. Widok robi wrażenie i na długo pozostaje w pamięci. Winnice po horyzont, okoliczne miasteczka, góry w oddali. Bajka i uczta dla oczu. To trzeba po prostu zobaczyć, gdyż panorama przy sprzyjającej pogodzie jest wyjątkowa i jedyna w swoim rodzaju. Z tego miejsca wyruszają też rowerzyści i spacerowicze, którzy chcą pojeździć i pokręcić się nieco po winnicach, pośród których prowadzą liczne szlaki.

Cantina Comunale di La Morra

Miejska enoteka to punkt obowiązkowy nie tylko w samej La Morra, ale też w innych piemonckich miasteczkach. To tutaj możesz kupić przede wszystkim wina z okolicznych winnic z danej gminy i np. umówić się na ich degustację. Cantina Comunale di La Morra przy Via Carlo Alberto 2 jest świetnie zaopatrzona i nie wypada wyjść stąd z pustymi rękami. Sama enoteka powstała w 1973 roku w miejscu dawnych stajni XVIII – wiecznego pałacu Marquises Faletti. Znajdziesz tu Barolo, Nebbiolo, Barberę, Dolcetto od ponad 70 producentów z gminy La Morra. To jedno z tych miejsc w La Morra, gdzie trzeba zrobić winne zakupy.

Vicino diVino

Vicino diVino przy Via Umberto I 29 to kolejny adres, który należy wpisać w swój plan będąc w La Morra. Doskonale zaopatrzona enoteka z bogatą selekcją win z samego Piemontu i innych włoskich zakątków ( plus kilka zagranicznych etykiet ). Vicino diVino miałem okazję odwiedzić już w Bra podczas festiwalu sera, gdyż tam znajduje się ich druga lokalizacja. W Bra jest to jednak typowy wine bar, w którym przy kieliszku wina spędzić można długie i przyjemne chwile. W La Morra Vicino diVino pełni rolę profesjonalnego sklepu – tu przychodzi się przede wszystkim na zakupy.

W La Morra znajdziecie również kilka innych klimatycznych miejsc na kieliszek wina, jak i parę niewielkich restauracji, w których warto poszukać i skosztować dobrej, prawdziwej piemonckiej kuchni. La Morra jest naprawdę piękna pod każdym względem i zdecydowanie trzeba tu zajrzeć. Ja przy najbliższej okazji z pewnoscią do niej wrócę.

2. Serralunga d’Alba

Serralunga d’Alba to następne cudowne miasteczko ( i gmina ) w sercu Langhe. Centrum tej niewielkiej mieścinki ma typowy średniowieczny charakter i człowiek ma wrażenie, że niewiele się tu zmieniło od tamtych czasów. Sylwetka tutejszego zamku góruje nad Serralungą majestatycznie wznosząc się nad resztą zabudowań dumnie spoglądając na okoliczne winnice. A te są naprawdę piękne. Ciężko oderwać od nich wzrok, a jeszcze trudniej to uczynić, gdy w oddali ukazują nam się szczyty Alp.

Serralunga d’Alba to kolejna z gmin produkujących Barolo DOCG. Jej słynne winnice ( w tym crus ) porośnięte nebbiolo, są źródłem tego długowiecznego i poszukiwanego przez koneserów wina. W samym miasteczku swoje siedziby ma kilku producentów jak choćby Massolino, Luigi Pira, czy Tenuta Cucco ( nie wspominając o całej reszcie w najbliższej okolicy – po drodze mijałem np. Fontanafredda, Paolo Manzone, Ettore Germano ). Można umówić się na degustację, zrobić zakupy….Mówiąc krótko – bez wina tego miasta opuścić nie można 😊

Castello di Serralunga

Sama Serralunga to miasteczko o długich korzeniach i nie inaczej jest z tutejszym zamkiem, którego początki sięgają XIII lub XIV wieku. Jego mury niczym strażnik przyglądają się winnicom w całej okolicy. Castello di Serralunga jest uważany za jedną z najlepiej zachowanych tego typu budowli w całym Piemoncie. Należał do rodziny Falletti, która przez wieki była tą najważniejszą w całym Langhe. W 1864 roku po śmierci ostatniego przedstawiciela rodziny ( była nim Giulia Falletti Colbert ), zamek przeszedł w ręce instytucji Opera Pia Barolo. Z kolei w 1949 roku został on odkupiony i odrestaurowany przez włoskie państwo. To prawdziwy symbol wpisany w miejscowy krajobraz. Z zamku rozciąga się przepiękna panorama niekończących się winnic z Alpami na horyzoncie.

La Boutique del Gusto

Niewielka enoteka obok zamku to bardzo dobry adres, aby kupić kilka ciekawych win od okolicznych producentów. Plus lokalne produkty spożywcze. W miasteczku nie brak też kilku małych wine barów i knajp, w których można zrobić sobie przerwę w swojej podróży.

Serralunga d’Alba podobnie jak La Morra, zachwyci nie tylko wielbicieli wina. Urokliwie położona pośród słynnych winnic nie pozwala przejść obok siebie obojętnie. Kilka uliczek plus tutejszy castello potrafią skraść serce. Żałuję tylko, że nie zabawiłem tu dłużej.

3. Guarene

Do Guarene dotarłem w zasadzie na samym początku podróży po Piemoncie jadąc do Alby na targi trufli. Pierwotnie miała to być także moja baza wypadowa po całym regionie, ale plany uległy małej modyfikacji. Nie zmienia to faktu, że Guarene jest absolutnie wyjątkowe, choć spędziłem tu zaledwie kilka chwil przejazdem. To niewielka, senna mieścina po drugiej stronie Tanaro należąca administracyjnie do Roero ( ale na granicy z gminą Alba ). To taki Piemont nieznany, nieco na uboczu, jednak wszędzie stąd blisko. W Guarene dominuje spokój ( spokój prze duże s ). Tutaj można zapomnieć o całym świecie, bo miasto sprawia wrażenie opustoszałego. Ale to jego ogromna zaleta. Z Guarene rozpościera się też jeden z piękniejszych widoków w całym regionie. Sprawdźcie choćby Punto Panoramico Guarene – to miejsce, gdzie podziwiać można okolicę w pełnej krasie.

Następnym razem na pewno poświecę Guarene więcej czasu. Mimo kilku chwil tutaj spędzonych, od razu polubiłem się z tym miasteczkiem. Znalezienie noclegu na każdą kieszeń w Guarene też nie stanowi problemu, a ceny są zwykle niższe niż w bardziej popularnych mieścinach.

Ciąg dalszy o Piemoncie już wkrótce.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *