Trochę z innej beczki

Dzisiaj nie będzie o winach. Nie będzie też o jedzeniu. To może jakieś nowe, ciekawe miejsce? Nie miałbym nic przeciwko, ale niestety na razie nigdzie wybrać się nie mogę. O czym będzie więc dzisiejszy wpis? Na zdjęciu widzimy butelki, pozostajemy w tematyce alkoholowej, która poza winami też nie jest mi obca. Jakiś czas temu przygotowałem swoje domowe likiery ( bądź jak kto woli nalewki ). Odczekały swoje w piwnicy i przyszedł w końcu czas na ich degustację. Trochę trzeba  było poczekać, aż dojrzeją i smaki się przegryzą, ale cierpliwość została nagrodzona. Czytaj dalej Trochę z innej beczki

Azjatyckie smaki = moje smaki

Dziś zapraszam na krótką podróż po smakach Azji i jej kuchni, która w moim osobistym rankingu znajduje się na pierwszym miejscu. Podzielę się z wami podstawową wiedzą w kwestii łączenia wina z potrawami azjatyckimi, gdyż ta niezwykle zróżnicowana kuchnia oferuje wiele ciekawych i interesujących możliwości w dziedzinie wine and food pairingu. Czytaj dalej Azjatyckie smaki = moje smaki

Grzyby w roli głównej, czyli konfrontacja z umami

Dłuższy weekend za nami, okazji do odpoczynku nie brakowało, podobnie jak możliwości spędzenia trochę więcej czasu w kuchni i przygotowania czegoś bardziej urozmaiconego na weekendowy obiad. Tak się akurat złożyło, że przygotowałem dwa dania, w których znalazły się grzyby. W jednym z nich grzyby odgrywały główną rolę, natomiast w drugim były one jedną z części składowych posiłku, jednak niezmiernie ważną, nadającą potrawie charakteru. Na pierwsze danie zaserwowałem zupę krem z grzybów z kurczakiem i dzikim ryżem. Drugie danie to makaron z grzybami, kozim serem, pieczonymi burakami i karmelizowanym octem balsamicznym. Oczywiście posiłek nie byłby kompletny bez butelki wina, ale o tym nieco niżej. Czytaj dalej Grzyby w roli głównej, czyli konfrontacja z umami

Zestaw obowiązkowy

Są takie wina, do których lubi się wracać, które zapadły w pamięć, które zawsze chcielibyśmy mieć pod ręką. Moje kubki smakowe też pamiętają takie wina, po których zdegustowaniu już wiedziałem, że będę do nich wracać. Jednak nie zawsze jest to możliwe ze względu na ograniczenia finansowe, dobre wino czasem ma swoją cenę i nie zawsze można sobie na nie pozwolić. Ale dzisiaj przedstawię wam dwa wina, które już od dłuższego czasu są stałym punktem w mojej piwniczce, a gdy ich zapas się skończy mogę go uzupełnić nie nadszarpując zbytnio domowego budżetu. Czytaj dalej Zestaw obowiązkowy

Win musujących ciąg dalszy

Dzisiaj kolejna część mojej krótkiej opowieści na temat win musujących. Szampan już za nami (Zobacz Tutaj), a teraz czas zająć się resztą bąbelkowego świata. Szampania to z pewnością swojego rodzaju pępek na musującej mapie świata, ale wina z bąbelkami powstają w wielu innych regionach winiarskich. W samej Francji tego rodzaju wina poza Szampanią powstają np. w Dolinie Loary, Alzacji, Burgundii, Dolinie Rodanu, Bordeaux, Langwedocji itd. Poza Szampanem Francuzi produkują choćby Cremant d’Alsace, Cremant d’Bourgogne, Cremant de Bordeaux, Cremant de Loire, musujące Anjou, Vouvray, Saumur, Cremant de Limoux.  Francja nie tylko Szampanem stoi. Czytaj dalej Win musujących ciąg dalszy

Łyk teorii o winach musujących: Szampan

Karnawał powoli się rozkręca, a my w związku z tym coraz częściej sięgamy po wina z bąbelkami jako stały element świętowania i toastów, dobrej zabawy. Wina musujące bardzo dobrze wypadają w tej roli, jednak świetnie sprawdzają się także w wielu innych sytuacjach, w szczególności są odpowiednimi partnerami dla różnych połączeń kulinarnych, o czym pisałem nieco wcześniej ( Zobacz Tutaj.) Obiecałem też, że napiszę parę słów więcej o samych winach musujących tak, aby przybliżyć wam tą tematykę i abyście mogli bardziej świadomie sięgać po tego rodzaju wina. Zapraszam na mój krótki przewodnik po najważniejszych rodzajach win musujących. Czytaj dalej Łyk teorii o winach musujących: Szampan

Chenin Blanc z dalekiej Afryki i kurczak z Bliskiego Wschodu

Dzisiaj kolejny przykład łączenia wina z jedzeniem. Tym razem z mojej strony proponuję wam wino Chenin Blanc Boschendal rocznik 2015 z Południowej Afryki, które ostatnio degustowałem. Wino to podałem do mojego niedzielnego obiadu, na który przyrządziłem kurczaka z pomarańczami i szafranem w stylu kuchni perskiej. Połączenie jak najbardziej się udało, o czym postaram się was przekonać. Czytaj dalej Chenin Blanc z dalekiej Afryki i kurczak z Bliskiego Wschodu

Bąbelki nie tylko od święta

Czas biegnie bardzo szybko. Święta Bożego Narodzenia minęły, Sylwester też już za nami, pożegnaliśmy stary, a powitaliśmy nowy, 2017 rok. Żeby nie zapomnieć, już teraz życzę każdemu wszystkiego co najlepsze w nowym roku, aby był on lepszy od poprzedniego, obfitował w nowe ciekawe wydarzenia, doświadczenia w waszym życiu, także pod względem wina.

Imprezy sylwestrowe mamy już za sobą, ale przed nami jeszcze karnawał,  a więc czas, w którym podobnie jak w Sylwestra częściej w kieliszkach pojawiają bąbelki.  Czytaj dalej Bąbelki nie tylko od święta

Moje nowe odkrycie z Estremadury

Lubię kiedy w moje ręce i do mojego kieliszka trafia wino, o którym wcześniej nie miałem bladego pojęcia, wino z mniej znanych regionów, apelacji, od mniejszych producentów. Zawsze jestem otwarty na tego rodzaju nowe doświadczenia, gdyż można się wiele nauczyć. A jeszcze bardziej lubię, gdy po spróbowaniu takiego wina zaskakuje mnie ono na tyle, że  zadaję sobie pytanie jak wcześniej mogłem obejść się bez niego. Czemu nie odkryłem go wcześniej? Czytaj dalej Moje nowe odkrycie z Estremadury