Halibut/sos maślany/kawior/zielony groszek

Mięsista ryba, jaką jest halibut, to coś w czym ostatnio wyjątkowo zasmakowałem. Dzięki majowej wędkarskiej wyprawie do Norwegii, zaopatrzyłem się w mięso halibuta z najlepszego z możliwych źródeł – wprost z morza ( a właściwie to z oceanu ). W ten sposób teraz mogę się cieszyć jego doskonałym smakiem

Świeżość w przypadku ryb i owoców morza to kwestia kluczowa – nic nie zastąpi smaku dopiero co złowionej ryby, czy innych morskich stworzeń. W dzisiejszym przepisie używam halibuta mrożonego, ale nie jakiegoś zalegającego w sklepowych zamrażarkach przez długie miesiące, a takiego, którego udało się przywieźć z wspomnianej Norwegii ( znaczną część połowów ja, jak i inni uczestnicy wyprawy przywieźliśmy ze sobą do kraju w postaci mrożonych filetów przygotowanych własnoręcznie przed powrotem do Polski ). Gdy piszę te słowa, nie minął nawet miesiąc, odkąd halibut trafił do mojej zamrażarki. A to robi ogromną różnicę. O tym, co mam na myśli wie chyba każdy, kto jadł świeżą rybę oraz taką przez długi czas mrożoną. Jeżeli mamy tylko taką możliwość, sięgajmy zawsze po jak najświeższe morskie stworzenia.

A teraz czas na przepis z halibutem w roli głównej. Będzie to Halibut na sosie maślanym z dodatkiem syropu z czarnego bzu,  groszkiem, kawiorem i pancettą. Danie subtelne w smaku, mimo że nieco ciężkie za sprawą tłustej ryby, jaką jest halibut i sosu. Ciekawą nutę smakową wnosi dodatek syropu z czarnego bzu, który nie tylko ożywia sos, ale też nadaje mu atrakcyjny kolor. Warto wypróbować poniższy przepis, gdyż ryba tak przyrządzona jest po prostu smaczna, a do tego całość ładnie się prezentuje, więc jeżeli chcemy przygotować coś wyjątkowego, oto jedna z propozycji. W razie braku halibuta możemy zastąpić go polędwicą z dorsza czy inną mięsistą białą rybą.

Składniki ( 4 porcje ):

  • Filet z halibuta około 500g
  • Sól, pieprz, cukier trzcinowy
  • Suszony tymianek
  • 300ml wytrawnego białego wina
  • 150g zimnego masła pokrojonego w kostkę
  • 150ml śmietanki kremówki
  • 50ml syropu z czarnego bzu
  • 150g mrożonego zielonego groszku
  • 50g czarnego kawioru
  • 1 łyżka posiekanego szczypiorku
  • 8 plasterków pancetty

Przygotowanie:  Halibuta kroimy na cztery kawałki, posypujemy solą, pieprzem, odrobiną cukru, suszonym tymiankiem i wkładamy do lodówki na 2-3 godziny. Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 190 stopni. Kawałki halibuta pieczemy w piekarniku na blasze wyłożonej papierem do pieczenia przez około 15 minut ( lub chwilę dłużej w zależności od grubości filetów ). W garnku podgrzewamy wino na dużym ogniu i redukujemy je, aż zmniejszy swoją objętość do około 100 ml. Dodajemy masło, kostka po kostce i cały czas mieszamy. Wlewamy kremówkę, syrop z czarnego bzu, doprawiamy sos solą i pieprzem. Dodajemy groszek, kawior, szczypiorek i mieszamy. Sos utrzymujemy ciepły. Do głębszych talerzy wlewamy kilka łyżek sosu, a na nim kładziemy kawałki halibuta. Obok umieszczamy plasterki pancetty.

Wyjątkowe danie prosi o równie dobre wino. Mięsista i tłusta ryba, jaką jest halibut wymaga dobrze zbudowanego białego wina, które uniesie jej strukturę, bądź kwasowego stanowiącego przyjemny kontrast wobec tłustości ryby i sosu w tym przypadku. Proponuję kieliszek dobrego białego Burgunda lub białego Bordeaux, dojrzałe Chablis ( Premier lub Grand Cru ), bądź musującą Franciacortę Pas Dose lub Brut ( bardziej dojrzałą Millesimato lub Riserva ), czy równie dojrzałą Franciacortę Rose, która pasuje także kolorystycznie do naszego sosu.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Odkryj więcej z Wino ze Smakiem

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *