Flysch – zjawiskowe piękno baskijskiego wybrzeża

Są na świecie jeszcze takie miejsca, których niezmącone ludzką ręką piękno zachwyca. Zostawiają one swój obraz w ludzkiej pamięci na długo będąc najcenniejszą pamiątką z podróży. To taki wewnętrzny tatuaż – łatwo się go nie pozbędziesz i w sumie bardzo dobrze. Sądzę, że powinno się podróżować m.in. po to, aby kolekcjonować tego rodzaju tatuaże, świadomie zbierać piękne doświadczenia, doceniać magię otaczającego nas świata, bo zły człowiek robi wszystko, aby ten świat pogrążyć.

Na szczęście, nie wszędzie podchodzi się z brakiem szacunku i obojętnością do otaczającego nas naturalnego piękna. Nawet blisko cywilizacji i ludzkich skupisk, możemy znaleźć miejsca tak wyjątkowe, że aż nie chce się wierzyć, iż są w zasadzie na wyciągnięcie ręki. Ważne jest jednak to, aby o nie dbać w celu zachowania ich walorów jak najdłużej.

W Kraju Basków do środowiska naturalnego podchodzi się z należytym szacunkiem. Przynajmniej takie odniosłem wrażenie podróżując po tym regionie. Byłem już w kilku miejscach na świecie, ale tutaj przyroda wydaje się dziewicza, nietknięta, naturalna, czysta, jakby dopiero co wyszła spod ręki Stwórcy. Z pewnością Euskadi to miejsce niezadeptane jeszcze przez masową turystykę, gdyż docierają tu innego rodzaju podróżnicy, ale nie budzi wątpliwości fakt, iż Baskowie dbają o to co ich otacza.

Z tego małego regionu przywiozłem wiele pięknych wspomnień-tatuaży, a jednym z tych, które będę długo pamiętał, jest ujmujące piękno flyschu – unikalnego na skalę światową geologicznego zjawiska.

Flysch to rodzaj formacji skalnej, warstwy skał osadowych składające się m.in. z wapienia, margli, piaskowca. Kształtował się przez miliony lat. Dawno, dawno temu Zatoka Biskajska była częścią tropikalnego morza, w którym powstawały duże rafy koralowe tworzące dziś wapienne góry. Na skutek ruchów tektonicznych powstawały pęknięcia, tworząc głębokie szczeliny w dnie morskim. W przepaściach osadzały się warstwy wapienia, margla i piaskowca. Osad ten stał się fliszem, który widzimy dzisiaj. Ogromna ilość materiału utworzyła dno morskie o grubości ponad 3000 m. Można to porównać do dużej księgi, której strony możemy kolejno przewracać, aby odsłonić ponad 15 milionów lat historii Ziemi. Formy, które dzisiaj obserwujemy, są wynikiem procesu erozji przez morze i deszcz w ciągu ostatnich 5 milionów lat. Tak w wielkim skrócie wygląda to spektakularne zjawisko.

Flysch od zawsze przyciągał badaczy z całego świata – to istna gratka dla geologów, prawdziwy geologiczny klejnot. Badano tutaj m.in. dowody na wyginięcie dinozaurów, odnaleziono też liczne skamieliny rozmaitych stworzeń sprzed milionów lat. To wspaniałe miejsce ukazujące ogromny kawał geologicznej historii naszej planety. Aż nie chce się wierzyć, że wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego, iż tak spektakularne zjawisko można oglądać w popularnej przecież Hiszpanii. Ale w końcu do Kraju Basków docierają tylko nieco bardziej wytrawni podróżnicy. I niech tak zostanie jak najdłużej.

Flysch znajduje się na baskijskim wybrzeżu – w zasadzie między miejscowościami Zumaia i Deba. Jest to oczywiście obszar chroniony, jednak bez problemu można go podziwiać na różne sposoby. Osoby lubiące dłuższe wędrówki mogą wybrać się na szlak Ruta del Flysch łączący wspomniane powyżej dwie miejscowości ( długość szlaku to nieco ponad 20km w jedną stronę ). Ze szlaku podziwiać można spektakularne widoki, klify utworzone przez flysch, piękną przyrodę dookoła. Sam przeszedłem niewielki odcinek tej właśnie drogi zaczynając w Zumai ( o samym mieście krótko na końcu wpisu ).

Druga opcja, z której skorzystałem, to rejs wzdłuż wybrzeża. Dzięki temu mogłem podziwiać flysch w jego pełnej okazałości z perspektywy oceanu i dowiedzieć się nieco więcej o tym geologicznym cudzie natury. Godzinna wycieczka łodzią dostarczyła naprawdę niesamowitych wrażeń.

Zainteresowani mogą odbyć taką wycieczkę, a nawet zdecydowanie dłuższe rejsy oraz wybrać się na piesze wędrówki z przewodnikiem podziwiając to spektakularne wybrzeże. Wycieczki organizuje Geoparkea Costa Vasca, a wszystkie niezbędne informacje o nich samych i o flyschu znajdziecie tutaj. Ci bardziej zdeterminowani i dysponujący czasem, mogą przejść wspomniany szlak Ruta del Flysch, który również zapewni niesamowite wrażenia.

Na podziwianie flyschu wyruszyłem z Zumai – niewielkiego miasteczka położonego 30km od San Sebastian. To tutaj zaczyna się szlak wzdłuż wybrzeża, a z portu odpływają wycieczki łodziami. Sama Zumaia jest kameralna, klimatyczna z ładnym nadbrzeżem rzeki Urola, gdzie cumują łódki, mniejsze jachty, a czasem nieco większe jednostki. Niewątpliwą atrakcją miasta jest plaża Itzurun, gdzie można podziwiać spektakularny fragment flyschu. Dojdziemy do niej poprzez starszą część Zumai pamiętającej już kilka stuleci. Warto również zatrzymać się przy kościele św. Piotra, który wcześniej pełnił rolę twierdzy. Koniecznie podejdźcie też do kaplicy San Telmo – to miejsce oferuje piękne widoki, ale jest też punktem startowym wspomnianego pieszego szlaku Ruta del Flysch. Jeśli zrobicie jeszcze kilka kroków za kaplicę w stronę oceanu, dojdziecie do jeszcze bardziej wysuniętych punktów widokowych. W Zumai czas płynie spokojnie i to się tutaj czuje. nikt się nigdzie nie spieszy, bo i po co.

Pamiętajcie – jeżeli odwiedzicie Kraj Basków, to nie zapomnijcie o spektakularnym flyschu, bo to krajobraz jedyny w swoim rodzaju.


Odkryj więcej z Wino ze Smakiem

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *