Gdy na zewnątrz króluje prawdziwie wakacyjna aura, wszyscy z chęcią sięgamy po dobrze schłodzone wina białe, musujące lub rose. Jednak czerwień w kieliszku też może być dobrym rozwiązaniem w nieco cieplejsze dni, co sam ostatnio sprawdziłem. Znamy przecież przynajmniej kilka lżejszych czerwonych win, które z powodzeniem są w stanie zastąpić nam te białe podczas letnich upałów. Delikatnie schłodzone mogą być udanym towarzyszem wakacyjnego niespiesznego popołudnia.
Takim lekkim czerwonym winem jest chociażby zwykła Valpolicella, w moim przypadku była to Valpolicella Pagus Bisano ze szczepów Corvina i Rondinella. Prostą Valpolicellę można schłodzić nieco bardziej, co stanowi dobrą alternatywę dla białych win o tej porze roku. Ponadto Valpolicella pasuje też do lekkiej kuchni, a to właśnie po zdecydowanie lżejsze potrawy sięgamy, gdy za oknem panują wyższe temperatury. Pagus Bisano Valpolicella to czerwone wino, które idealnie odpowiada temu schematowi. Jest rześkie, o lekkiej strukturze, z dobrym poziomem kwasowości i niezwykle intensywnym truskawkowo – wiśniowym aromatem. Pachnie naprawdę zachęcająco i kusząco. Do tego dochodzi nuta fiołków, malinowy sok, który przechodzi w delikatny malinowy dżem. Usta już zdecydowanie uboższe w porównaniu z nosem, trochę tu wiśniowego syropu, maliny z goździkiem i w zasadzie to tyle. Ale kwasowość i świeżość na plus, a do tego niespodziewanie długi owocowy finisz. Delikatne, lekko cierpkie i orzeźwiające wino, które sprawdzi się z zimnymi przystawkami, prostą pizzą, makaronem, białym mięsem, świeżymi serami, prostymi mięsnymi przekąskami. Warto też spróbować z daniami kuchni singapurskiej, w której odnajdziemy mieszankę wpływów malajskich, indyjskich, tajskich i chińskich.
Importer: Le Barbatelle
Odkryj więcej z Wino ze Smakiem
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

