- Werona to niezwykle urokliwe miasto, które czaruje przyjezdnych od samego początku. Położone jest w regionie Wenecji Euganejskiej ( Veneto ) nad rzeką Adygą w północno-wschodnich Włoszech. Podobno Werona jest piątym najczęściej odwiedzanym przez turystów włoskim miastem, choć podczas mojej krótkiej wizyty wielkich tłumów nie doświadczyłem. I bardzo dobrze.
Większość turystów wpada do Werony na chwilę, zwykle podczas podróży do Toskanii, a są i tacy, którzy chcą jedyne zobaczyć słynny dom Julii. Twórczość Szekspira przyniosła miastu sławę, jednak on sam nigdy w Weronie nie był, a i sama historia Romea i Julii jest mocno wątpliwa. Ale zostawmy tą kwestię z boku, ponieważ sam dom Julii to nic szczególnego, a Werona potrafi oczarować zupełnie czym innym i nie bez powodu zaliczana jest do najpiękniejszych włoskich miast. Sam mogę to potwierdzić, mimo że spędziłem tam tylko dwa dni. Ale to wystarczyło, by dać się uwieść jej wąskim uliczkom, licznym mostom i prawdziwie włoskim klimatem.
Werona stanowiła początek mojej tegorocznej włoskiej podróży. To miasto zwiedziłem szlakiem winnym i kulinarnym ( jak zresztą większość miejsc ), choć ciekawych zabytków po drodze też nie zabrakło. O winach, enotekach, knajpach, lokalnym jedzeniu napiszę w kolejnych postach, a dzisiaj krótko o tym, co warto zobaczyć z punktu widzenia historii i kultury. W końcu miasto znajduje się na liście Światowego Dziedzictwa UNESCO. Od razu zaznaczam, że nie zamierzam tworzyć kompletnego przewodnika po tym mieście, gdyż takich w sieci jest całe mnóstwo. Przedstawię jedynie kilka miejsc zlokalizowanych na starym mieście i w okolicy, których moim zdaniem nie można pominąć odwiedzając Weronę. Mam też na początek dobrą radę: warto również zejść z utartych szlaków i zgubić się w wąskich uliczkach starego miasta, gdyż w ten sposób możemy odkryć wiele ciekawych miejsc, które Werona skrywa przed turystami.
Zanim wspomnę o tych miejscach, chciałbym jeszcze napisać kilka słów o moim hotelu w Weronie, gdyż uważam, że naprawdę warto to uczynić. Zatrzymałem się The Gentleman of Verona Grand Relais/Apartments przy Via Carlo Cattaneo 26A.
W Weronie nie brakuje różnych opcji na nocleg, jednak moją miejscówkę uważam za wyjątkową z kilku powodów. Po pierwsze lokalizacja. Hotel i apartamenty są położone niemalże w samym centrum starego miasta. Do Piazza Bra i amfiteatru ( o czym niżej ) jest jedynie 3 minuty spacerem. Wszystkie główne atrakcje miasta mamy stąd na wyciągnięcie ręki. Mimo, że do ścisłego centrum jest naprawdę niedaleko, to nie słychać tu żadnych hałasów, turystów itp., a to dlatego, że apartamenty mieszczą się w bocznej wąskiej uliczce. Ja dwa dni spędziłem właśnie w apartamencie, który był świetnie wyposażony. Dwie sypialnie, łazienka, aneks kuchenny, lodówka, naczynia, sprzęt do gotowania, klimatyzacja – niczego nie brakowało. Kolejny mocny plus obiektu to śniadania. Włoskie śniadanie to przede wszystkim kawa i ewentualnie coś słodkiego. Jednak poza tym hotel oferuje także świeże owoce, smoothie, miody, konfitury, soki, a wszystko to jest pochodzenia ekologicznego. Plusem jest także własny parking, choć miejsca na nim są mocno ograniczone i warto wcześniej zrobić rezerwację, jeżeli wybieramy się do obiektu własnym samochodem. Hotelowy parking jest dodatkowo płatny, ale w zamian za to mamy auto w bezpiecznym miejscu za murami hotelu, a jak wiadomo w Weronie, szczególnie na starym mieście, ruch samochodowy jest ograniczony i nie wszędzie można zaparkować ( choć istnieją też większe płatne parkingi, zwykle nieco tańsze niż te hotelowe ). Mocną stroną tego hotelu jest również miła i pomocna obsługa, która chętnie udzieli informacji i pomoże rozwiązać każdy problem.
Jak wspomniałem, dosłownie kilkadziesiąt metrów od Gentleman of Verona Grand Relais/Apartments znajduje się chyba najbardziej rozpoznawalna budowla miasta – Arena, czyli rzymski amfiteatr z I w. n.e. będący trzecim największym amfiteatrem na terenie Włoch oraz Piazza Bra – największy plac w mieście, pełen restauracji, kawiarni ( jednak nie polecam tutaj jeść, gdyż menu jest typowo turystyczne i nie ma nic wspólnego z prawdziwą kuchnią włoską ). Piazza Bra i Arena prezentują się pięknie, szczególnie wczesnym rankiem, kiedy brak t turystów, a także wtedy gdy amfiteatr jest oświetlony.
Kolejnym pięknym miejscem w Weronie jest Piazza delle Erbe.
Jest to najstarszy plac w mieście, pełnił on rolę miejskiego forum za czasów Rzymskiego Imperium. Znajduje się przy nim m.in. barokowy pałac Palazzo Maffei.
Z Piazza delle Erbe niedaleko też do grobowców członków rodu della Scala, którzy swojego czasu Weroną władali.
Warto również zajrzeć na Piazza dei Signori, gdzie znajduje się pomnik wielkiego włoskiego poety jakim był Dante Alighieri.
Przez Weronę przepływa rzeka Adyga, która dodaje miastu wiele uroku. Stąd też, znajdziemy tu sporo mostów prezentujących się bardzo okazale. Chyba najsłynniejszym z nich jest Ponte Pietra ( dosłownie „Kamienny Most” ) zbudowany około 100 roku p.n.e. Jest to jedyny zachowany most w Weronie pochodzący z czasów rzymskich ( choć obecnie znaczna część mostu to wynik pieczołowitej rekonstrukcji, gdyż przez te wszystkie lata był on wielokrotnie przebudowywany oraz doświadczył wielu zniszczeń ). Jednak część konstrukcji nadal pamięta czasy rzymskie.

Będąc na Ponte Pietra warto przejść mostem przez rzekę i schodami wspiąć się na wzgórze, z którego roztacza się przepiękna panorama Werony. Dowód na poniższych zdjęciach i filmie.
Werona to również miejsce, gdzie wszyscy wielbiciele najnowszych trendów mody znajdą coś dla siebie. Choć ja do tego typu podróżników się nie zaliczam i odzieżowe zakupy podczas wyjazdów mało mnie interesują, to miłośnicy tego typu rozrywki odwiedzając Weronę zawiedzeni nie będą. Najsłynniejsza chyba ulica w mieście – Via Giuseppe Mazzini , która swój początek ma na Placu Bra, pełna jest różnych mniej lub bardziej luksusowych butików światowych odzieżowych marek.
To tam ciągnie najwięcej turystów i czasami idąc Via Mazzini napotykamy na prawdziwie dziki tłum. Ale wystarczy zejść z tego reprezentatywnego deptaka w uliczkę obok, by poczuć prawdziwy klimat Werony. Zgubmy się na starym mieście, odejdźmy nieco od centrum, a z pewnością tego nie pożałujemy.
Ja wybrałem szlak winno – kulinarny ( jak zwykle zresztą ) i w ten sposób na własna rękę przez dwa dni odkrywałem Weronę. Miasto pod tym względem ma mnóstwo do zaoferowania, ale o tym przeczytacie w kolejnych wpisach.
Odkryj więcej z Wino ze Smakiem
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.



















