Zestaw obowiązkowy

Są takie wina, do których lubi się wracać, które zapadły w pamięć, które zawsze chcielibyśmy mieć pod ręką. Moje kubki smakowe też pamiętają takie wina, po których zdegustowaniu już wiedziałem, że będę do nich wracać. Jednak nie zawsze jest to możliwe ze względu na ograniczenia finansowe, dobre wino czasem ma swoją cenę i nie zawsze można sobie na nie pozwolić. Ale dzisiaj przedstawię wam dwa wina, które już od dłuższego czasu są stałym punktem w mojej piwniczce, a gdy ich zapas się skończy mogę go uzupełnić nie nadszarpując zbytnio domowego budżetu.

Są to dwa półsłodkie wina, które zyskały uznanie szczególnie wśród kobiecej części mojej rodziny. Również wiele osób, którym poleciłem te wina są ich wielkimi miłośnikami, gdyż są to wina niezobowiązujące, dające dużo radości z ich konsumpcji, świetne na poprawę humoru, idealne gdy ma się ochotę na kieliszek wina bez zbędnych ceregieli i głębszej refleksji. Ale zastrzegam też, że nie są to proste, zwykłe popitki, jak można by przypuszczać. To naprawdę porządne wina, nieskomplikowane,  ale zapadające w pamięć i przede wszystkim niezwykle smaczne. Mowa tu o winie Segal Ben Ami Zmora Cabernet Sauvignon z Izraela, natomiast druga pozycja to wino Vranac Czarnogorski  Plantaże Montenegrin Black z Czarnogóry. Oba wina to wina czerwone, półsłodkie.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zacznijmy od Zmory, gdyż muszę się przyznać już na początku, że to mój faworyt spośród tego zestawu. Zresztą nie tylko mój. Znam osoby, które po spróbowaniu tego wina nie chcą słyszeć o żadnym innym. Wino jest rzeczywiście niezwykle przyjazne, w dobrej relacji jakości do ceny.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Producent tego wina ma w ofercie także jeszcze inne etykiety, które również reprezentują bardzo przyzwoity poziom. Nawet sama opisywana tu Zmora występuje w wersji białej, również półsłodkiej, skomponowana z odmian Semillon i Colombard. Biała wersja również przyjemna, polecam, gdyż piłem ją niejednokrotnie. Co do samej naszej czerwonej Zmory, to wino to już na samym początku urzeka piękną, głęboką purpurowo-rubinową suknią. Atrakcyjnie prezentuje się w kieliszku. Kolor intensywny, dość charakterystyczna barwa dla odmiany Cabernet Sauvignon, który kusi nas już od samego początku swoimi młodzieńczymi zaletami. W nosie wino roztacza pełną gamę świeżych owoców leśnych, jagód, borówek, malinojeżyny, a także wiśni z akcentami kwiatowymi. W tle nuta goździków z przyprawą piernikową. Na podniebieniu dżem jagodowy, owoce znów są na pierwszym planie, co jest typowe dla tej odmiany, gdyż w ciepłym klimacie Cabernet Sauvignon daje wina bardziej owocowe w wyrazie, jednocześnie z bardziej dojrzałymi taninami, które są tu odpowiednio zrównoważone. W ustach paleta smaków, która prowadzi nas w królestwo ciemnych owoców leśnych. Słodycz zauważalna, wino daje przyjemne odczucie słodkości, jednak jest to słodycz jak najbardziej zrównoważona, dobrze wkomponowana w całość, nienachalna, subtelna, ale na tyle wyraźna, by cieszyła kubki smakowe. Właśnie takiej słodyczy w winach tego typu poszukuję. Równowaga kwasowości, tanin, alkoholu i słodyczy tworzy nam wino o przyjaznej i łagodnej konstrukcji  z owocowym finiszem na sam koniec. Wino nie ma się czego wstydzić.

Czas teraz na reprezentanta Czarnogóry, wino Plantaże Montenegrin Black na bazie szczepu Vranac.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Czarnogóra to jeszcze nie do końca odkryty kraj pod względem wina, mniej popularna w tej kwestii choćby od swojego chorwackiego sąsiada. Jednak i tutaj można znaleźć wiele interesujących win na bazie lokalnych odmian winogron. W naszym wypadku wino skomponowane jest na bazie szczepu Vranac, który jest popularny na Bałkanach, a pochodzi prawdopodobnie z Czarnogóry, gdzie jest główna odmianą. Czerwone wina ze szczepu Vranac mają głęboki, intensywny kolor i tak też jest w przypadku tego wina. W nosie przeważają aromaty ciemnych owoców, głównie jeżyny podbite lekko korzenną nutą.  W smaku owoce leśne, trochę śliwki, słodka konfitura śliwkowa, delikatne ziołowe niuanse. Vranac daje zwykle wina taniczne, jednak tu taniny nie są mocno wyczuwalne. Wino świeże z dobrym owocem i równie lekką, subtelną słodyczą co powyższa Zmora. Niezwykle przyjemne, dające sporo radości. Jednak jak wspomniałem, moim faworytem w tym zestawieniu jest Zmora, choć Montenegrin Black też jest dość interesujący.

Wina te na pewno można śmiało pić bez żadnego towarzystwa w postaci jedzenia, po prostu otworzyć butelkę i cieszyć się tym co mają nam do zaoferowania, jeżeli mamy ochotę na odrobinę słodyczy w kieliszku. Jednak można także pokusić się o połączenia kulinarne.  Wina te reprezentują dość podobny styl więc zaproponuję kilka możliwości, do których pasować będzie zarówno Zmora jak i półsłodki Vranac. Przede wszystkim wina te można połączyć z różnymi słodkimi daniami, deserami. Ciasta owocowe, ale też i te z odrobiną czekoladowych akcentów będą pasowały. Gruszki gotowane w winie też nie byłyby głupim pomysłem podobnie jak śliwki zapiekane pod kruszonką, czy clafoutis wiśniowy. Ponadto można je podać do świeżych, sezonowych owoców, najlepiej półmiska owoców leśnych na zasadzie zgodności z profilem smakowym i aromatycznym tych win. Wina te zaserwowałbym też do przyrządzonego na słodko drobiu np. kurczaka czy indyka z dodatkiem świeżych czy suszonych owoców. Można również podać te wina do dań bardziej doprawionych na sposób orientalny, lekko pikantnych.

 

Importerem wina Zmora do Polski jest firma Oktan Wina, ale wino to można bez problemu kupić w wielu miejscach.

Wino Czarnogorski Vranac Plantaże Montenegrin


Odkryj więcej z Wino ze Smakiem

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *