Garofoli Amarela Passerina Marchia IGT

Passerina to mało znana u nas odmiana winogron, która pochodzi z Włoch. Ten biały szczep uprawiany jest głównie w centralnej części tego kraju, można go spotkać np. w Lacjum, Marchii, Abruzji i Emilii-Romanii. Grona tej odmiany są raczej małych rozmiarów, często pozbawione pestek. Ciekawą rzeczą jest pochodzenie nazwy tego szczepu. W języku włoskim słowo Passero oznacza wróbla. Ptaki te podobno uwielbiają zajadać się dojrzałymi gronami tej odmiany. Z kolei końcówka „-ina” jest używana w języku włoskim do tworzenia zdrobnień, co wskazuje na niewielki rozmiar gron szczepu.

Passerina jest często mieszana z Trebbiano, Bombino oraz Pecorino. Ponadto tworzy się z niej także wina jednoodmianowe jak choćby dzisiejszy bohater mojego wpisu Garofoli Amarela Passerina Marchia IGT 2015, które to wino jest w 100% wyprodukowane z Passeriny. Odmiana ta daje wina w nieco innych stylach w zależności od regionu, jednak wspólną cechą Passeriny jest cytrusowy owoc. W Marchii wina są trochę bardziej ostrzejsze z większą mineralnością, podczas gdy np. w Lacjum są one zdecydowanie bardziej miękkie z prawie kremową teksturą. Ponadto, grona Passeriny mają zwykle wysoką zawartość cukru i sporą kwasowość, co pozwala na powstanie zrównoważonych win.   Najbardziej znaną apelacją, w której wykorzystuje się tą odmianę jest Falerio dei Colli Ascolani DOC w Marchii. Produkowane są tam wina z udziałem Passeriny ( do 30% w kupażu, reszta to np. Trebbiano, Pecorino  ). Warto jednak choć raz spróbować wina powstałego w 100% z tego szczepu, aby w pełni poznać jego charakter. Passerina nie ma jeszcze swojej własnej apelacji, wina w 100% z Passeriny to wina regionalne o statusie IGT. Kto jest już nieco zmęczony czerwonymi winami i szuka odrobiny orzeźwienia może śmiało sięgnąć po Passerinę, co i ja uczyniłem kilka dni temu jako chwilowa odskocznia od czerwieni w kieliszku. Wybór padł na  Amarela Passerina Marchia IGT 2015 od Garofoli, jednego z czołowych producentów w Marchii, którego jedno z win wcześniej opisywałem tutaj.

 

 

 

 

 

 

Co do samej Passeriny, to jest to wino szczuplutkie, lekkie, o słomkowo żółtej barwie. Kusi nasz nos odrobiną cytrusów, ale tylko w pierwszej fazie. Potem na pierwszy plan wychodzą świeże, w punkt dojrzałe białe owoce jak jabłko i gruszka. Świeżość, swoista prostota, witalność przemawia do nas przez to właśnie wino. Lekkość, łagodność owocowość i nutka mineralności odzywa się po pierwszym łyku. Rześko kwasowe, cytrusowo-jabłkowe, przyjemne, radosne i nieskomplikowane, pić jako młode koniecznie schłodzone. Wino niewymagające, ale niezwykle łatwe w piciu, z dużą dawką orzeźwienia. Na aperitif, do lekkich sałatek, krewetek skropionych cytryną, czy prostego makaronu z owocami morza.  Delikatny kurczak tez powinien pasować.

 

 

 

 

 

 

Wino zakupiłem u importera Kondrat Wina Wybrane

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

EnglishPolish
%d bloggers like this: