Często sprawa wygląda właśnie tak, że Słowenia stanowi jedynie kraj tranzytowy w dalszej drodze na południe, głownie do pobliskiej Chorwacji. Wielu naszych rodaków ( choć dotyczy to również innych nacji ) wpada do Słowenii jedynie przejazdem pędząc ku bardziej popularnym destynacjom na Adriatyku. Nie mam oczywiście nic do samej Chorwacji, która jest bez dwóch zdań pięknym krajem i sam niezwykle lubię spędzać tam czas, jednak sąsiednia mała Słowenia zdecydowanie zasługuje na to, aby poświęcić jej więcej uwagi. Postaram się was o tym przekonać i zapewniam też, że po lekturze tego wpisu wielu was zamarzy o podróży właśnie tam.
Słowenia to niewielki kraj wciśnięty między Włochy, Austrię, Węgry i Chorwację z dostępem do Adriatyku ( choć linia brzegowa nie jest długa porównując choćby Chorwację ). Jednak Słowenia to najzamożniejszy i najbardziej rozwinięty pod względem gospodarczym kraj byłej Jugosławii i tej części Europy. Żyje się tu naprawdę dobrze i to pod wieloma względami, czego sam byłem świadkiem. Słowenia była częścią mojej większej podróży, podczas której, oprócz jej samej, dotarłem również do Istrii oraz włoskiego Collio. O Istrii i Collio będzie innym razem, teraz pora przyjrzeć się temu małemu, ale jakże fascynującemu państwu. Słowenia ma wszystko, czego potrzeba, aby udanie spędzić urlop. Zadowoleni będą zarówno ci, którzy szukają po prostu relaksu, jak i bardziej aktywni podróżnicy oczekujący od swoich wypraw czegoś innego, nowych doświadczeń, wrażeń, przeżyć w różnych dziedzinach. Słowenia potrafi to zapewnić – ten mały kraj oferuje taką różnorodność, o jakiej wielu nie ma pojęcia.
Śmiało można powiedzieć, że to tutaj w dużym stopniu wschód spotyka się z zachodem, bałkańska kultura miesza się z bliżej znanymi nam wpływami. W Słowenii znajdziemy piękne góry, bajkowe jeziora, adriatyckie wybrzeże, dziką przyrodę, kosmopolityczną i kompaktową stolicę. Rano możesz chodzić po górskich szlakach, by po południu leżeć już na plaży – tu wszędzie jest blisko. Do tego pyszna kuchnia oparta w dużej mierze na wysokiej jakości składnikach, nieznane szerzej, aczkolwiek fascynujące wina. No i brak turystycznego tłoku, czego można doświadczyć w bardziej popularnych destynacjach. W Słowenii można przeżyć naprawdę fajną przygodę.









Dlaczego więc warto zaplanować podróż w to miejsce? Kilka konkretnych argumentów, o których wspominam poniżej, powinny was do tego przekonać.
1. Piękne góry i puste szlaki – Park Narodowy Triglav
Natura naprawdę hojnie obdarzyła Słowenię. Przykładem tego niech będzie choćby jej górzysta część, na którą składają się Alpy Julijskie. Są one częścią Południowych Alp Wapiennych i tworzą niezwykle malowniczy krajobraz. Trudno je porównać z jakimkolwiek polskimi górami. Ich rzeźba jest bardzo zróżnicowana. Znajdziemy tu wysokie i potężne szczyty ( w tym najwyższy Triglav – 2864 m n.p.m. ), skaliste grzebienie nieco niższych Škrlaticy czy Mangartu, czy łagodniejsze i pokryte polanami Góry Bohinjskie idealne do wędrówek dla mniej zaawansowanych górskich miłośników. Alpy Julijskie zapewniają krajobraz, który nie może się znudzić. Piękne widoki, nieskazitelna przyroda dookoła, doskonała infrastruktura turystyczna, mnóstwo szlaków. Nieco więcej ludzi można spotkać w sezonie w okolicach najbardziej popularnych miejsc Parku Narodowego Triglav, jednak w porównaniu z tłumami na polskich szlakach choćby w Tatrach, tutaj można mówić o prawdziwym spokoju.
Wiele nieziemsko malowniczych miejsc jest dostępnych dla każdego, bez konieczności wyruszania w wyższe partie gór. Osoby o mniejszej kondycji ( oraz ci bardziej leniwi 😉 ) mogą podziwiać tutejsze piękno spacerując choćby wokół słynnych jezior Bohinj i Bled, udać się do wąwozu Vintgar czy wodospadu Savica, wjechać kolejką na szczyt Vogel. Okolice po prostu zachęcają do aktywnego wypoczynku, a widoki jakie nam się ukażą, będą jedną z najlepszych pamiątek. Wizyta w Parku Narodowym Triglav to obowiązkowe miejsce podczas podróży do Słowenii.




















2. Bajkowe jeziora
Dwa najsłynniejsze słoweńskie jeziora, które mam na myśli – Jezioro Bled oraz Bohinj – to niekwestionowane naturalne atrakcje i wizytówki tego kraju. Oba te akweny to jeziora polodowcowe, a Bohinj jest największym tego typu jeziorem w Słowenii. Zarówno o jednym, jak i drugim powstanie osobny wpis, bo to miejsca zasługujące na większą uwagę. Bled i Bohinj znajdują się w Alpach Julijskich i są bardzo łatwo dostępne dla każdego. To ta część gór, do której każdy dotrze bez najmniejszego problemu. Jeziora w górskiej okolicy tworzą niezwykle malownicze widoki. Każde z nich jest nieco inne, o własnym charakterze, jednak łączy je jedno – absolutne piękno. Nie wyobrażam sobie, aby nie przyjechać tu podczas podróży po Słowenii. Góry zawsze mają w sobie pewien rodzaj magii, a w połączeniu z wodą tworzą coś na kształt małego raju. Raju dla wszystkich naszych zmysłów.





3. Słoweńskie wybrzeże
Nadmorska część Słowenii to kolejny powód, aby wybrać się do tego niewielkiego kraju. Adriatyckie wybrzeże Słowenii, tak jak ona sama, nie jest szczególnie rozległe, ale z pewnością nie brak mu uroku. Może i linia brzegowa nie jest tak urozmaicona jak w sąsiedniej Chorwacji, jednak jest tutaj pięknie i co najważniejsze – dużo spokojniej niż u bardziej znanego sąsiada. Woda jest czysta, infrastruktura bardzo dobrze rozwinięta, a nadmorskie miasta tylko dodają wszystkiemu uroku. Takie perełki jak Piran, Koper, Izola, czy Portorož to idealne miejsca nie tylko do spędzania czasu nad wodą, ale również doskonała okazja do zwiedzania, zapoznania się z tutejszą historią, możliwość długich spacerów nadmorskimi promenadami, czy kosztowanie dań ze świeżych ryb i owoców morza. Stąd bardzo blisko już do chorwackiej Istrii, do której i ja robiłem jednodniowe wypady. Na morzem w Słowenii czas płynie naprawdę przyjemnie.









