Powracam do producenta z Somlo, jakim jest Kőfejtő sięgając po jego kolejną etykietę – tym razem z bardzo lokalnej odmiany juhfark. To endemiczny szczep regionu Somlo, a w wydaniu winiarza w osobie Pétera Tóth ( to on stoi za marką Kőfejtő ), uprawiany jest on organiczne, podobnie zresztą jak inne winogrona w jego winnicach. Juhfark to odmiana dość trudna w degustacji i nieco ekscentryczna. Nie mam z nią zbyt dużego doświadczenia, więc moja ciekawość jest tym bardziej większa.
O samym producencie, jak i o Somlo pisałem pokrótce tutaj przy okazji recenzji furminta wychodzącego spod ręki Pétera. Teraz juhfark – odmiana niezwykle rzadka i nieuprawiana w zasadzie nigdzie poza Somlo. Daje wina wyjątkowe, niezwykłe, oryginalne, które nie są łatwe w odbiorze i trzeba dać im nieco czasu. Dobrze znoszą jego upływ, więc można potrzymać je trochę dłużej w piwnicy, ale warto również pozwolić winu pooddychać w kieliszku. Juhfrak od Kőfejtő to wino, które degustacyjnie dostarcza wielu wrażeń. Fermentuje i dojrzewa w beczkach z węgierskiego dębu Zemplén. Częstuje nas białym, przejrzałym owocem, są też nuty dymne, lekko siarkowe, maślane, kamienne, ale i cytrusowe. Usta lekkie, jednak nie brak tu struktury, oleista faktura, dobra kwasowość, sporo świeżości, mineralność, jogurtowo-śmietankowe akcenty. Bardzo ciekawa pozycja i niezwykle interesujące wino oraz dość przystępna interpretacja samej odmiany.
Wino dobrze sprawdzi się z wegetariańską kuchnią pod postacią kalafiora, brokułów, ciecierzycy, bogatą warzywną zupą, ale też z drobiem, rybą bądź owocami morza w maślanym lub kremowym sosie. Udźwignie również polędwiczkę wieprzową, warzywne gratin.


Wino zakupiłem u importera Rafa-Wino

Odkryj więcej z Wino ze Smakiem
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.