Fuzja smaków, jaką oferuje kuchnia bliskowschodnia jest niesamowita. Jestem wielkim miłośnikiem gotowania w tym stylu, co już niejednokrotnie podkreślałem. Szczodrze przyprawione dania pełne aromatów orientalnych przypraw, wyraziste, lecz zrównoważone smaki, warzywa, cytrusy, zioła i orzechy – wszystko to i znacznie więcej znaleźć można w bliskowschodniej kuchni.
Wiele osób przylepia kuchni bliskowschodniej ( podobnie jak azjatyckiej ) łatkę „pikantna” uważając, że nie jest to właściwy kulinarny kierunek dla nich. A wcale tak nie jest. Owszem, używa się tu takich składników jak chili, imbir, czy harissa, jednak dania tworzą zrównoważoną całość i ostrość nie jest mocno wyczuwalna. Często w wielu potrawach znajdziemy takie składniki jak suszone owoce, świeże cytrusy, różne pasty, jogurty, które tą ostrość przyjemnie łagodzą tworząc nietuzinkowe połączenia. Bliski Wschód to prawdziwy raj dla naszego zmysłu smaku i powonienia, gotując w tym stylu nasze mieszkanie wypełnia się orientalną wonią, niczym wprost z arabskiego targu.
Wbrew pozorom jest to kuchnia prosta i nieskomplikowana. Każdy może przygotować coś dla siebie. Trzeba tylko zaopatrzyć się w dobrej jakości produkty, przyprawy itd. i zacząć po prostu zabawę z smakami Bliskiego Wschodu. Kto raz zacznie, tak łatwo nie przestanie.
Dziś propozycja na Potrawkę z kurczaka – danie inspirowane właśnie kuchnią bliskowschodnią. Znajdziemy w niej rozgrzewające przyprawy, ostrą harissę, słodkie morele, kwaskowe i słone kiszone cytryny, orzechy. Cała kwintesencja tej kuchni w jednej misce. Sama potrawka jest bogata, nadaje się na większy obiad szczególnie teraz zimą, gdyż przyjemnie rozgrzewa i potrafi nasycić. Można ją podać z ryżem basmati, kuskusem, czy podpłomykami.
Składniki ( 4 porcje ):
- Olej do smażenia
- 2 duże cebule, pokrojone w półplasterki
- 4 piersi z kurczaka, pokrojone na kawałki
- 2 łyżeczki kurkumy
- 2 łyżeczki mielonego imbiru
- 1 łyżeczka cynamonu
- 2 łyżeczki harissy
- 2 łyżki miodu
- 1 łyżeczka soli
- 4 jajka
- 50g bułki tartej
- 4 kiszone cytryny, pokrojone ( używam samodzielnie przygotowanych kiszonych cytryn, ich aromat jest niezastąpiony, w razie ich braku można użyć soku z cytryny, ale to nie to samo )
- 10 suszonych moreli, namoczonych w wodzie przez 15 minut
- 100g prażonych i posiekanych orzechów laskowych
- Natka pietruszki, posiekana
- Pieprz
Przygotowanie: Rozgrzać duży garnek na średnim ogniu i wlać do niego nieco oleju. Smażyć cebulę kilka minut, aż trochę zmięknie. Dodać do garnka piersi z kurczaka i wymieszać z cebulą. Dodać sproszkowane przyprawy, harissę i miód. Dokładnie wymieszać, doprawić solą i pieprzem i zalać wrzątkiem, tak by przykrył mięso. Wszystko wymieszać i gotować na wolnym ogniu 30-40 minut. Bułkę tartą uprażyć na suchej patelni, aż się przyrumieni. Odstawić. Do garnka z potrawką dorzucić kiszone cytryny i morele. Wymieszać całość i gotować jeszcze przez 20 minut. W osobnym garnku zagotować wodę i włożyć do niej jajka, gotować 6 minut. Odcedzić jajka i umieścić je w lodowatej wodzie, wystudzić i zdjąć skorupkę. Gotową potrawkę wyłożyć do miseczek, jajka przekroić na pół ułożyć na wierzchu. Orzechy wymieszać z bułką tartą i natką i posypać tym potrawkę.
Co do wina, to moje myśli od razu skierowały się w kierunku Albarino, które myślę, że fajnie zagrałoby z tą potrawką z dodatkiem kiszonych cytryn, moreli i mięsa kurczaka. Odświeżyłoby również podniebienie po pikantnej harissie. Inna propozycja z bieli to np. Viognier. Z czerwieni można sięgnąć po pikantne wina z Langwedocji, hiszpańską Nawarrę, Cotes du Rhone.
Odkryj więcej z Wino ze Smakiem
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.


Bardzo podoba mi się ta potrawa. Viognier może trochę za ciężki do niej. Tytułem eksperymentu podał bym to danie z sauvignon blanc z Nowej Zelandii, a z europejskich z verdejo z Ruedy.
Te połączenia też brzmią ciekawie, Dzięki