Urugwaj, Jumilla, Montsant i Somontano – coś dla bardziej wtajemniczonych

O Urugwaju pewnie każdy z nas słyszał, ale co oznaczają kolejne nazwy w tytule dzisiejszego postu? Jeżeli chcecie się tego dowiedzieć to zapraszam do zapoznania się z dalszą częścią wpisu, który poświęcę winom z trochę mniej znanych regionów. W ten sposób chcę również zachęcić wszystkich do tego, aby próbować, poszukiwać, odkrywać wina z niezbyt popularnych miejsc, apelacji, gdyż bardzo często się zdarza, że cieszące się mniejszą sławą regiony winiarskie mają do zaoferowania naprawdę świetne wina w bardzo dobrej relacji jakości do ceny. Starajmy się jak najczęściej sięgać po wina z mniej renomowanych apelacji, nie tak bardzo rozsławionych, ponieważ  można tam znaleźć etykiety, które nie mają się czego wstydzić.

Zacznijmy od Urugwaju. Kraj ten może nie wszystkim kojarzy się z winem, jednak moim zdaniem posiada on duży potencjał w tej właśnie dziedzinie i produkuje się tam wiele ciekawych, interesujących i jakościowych win. Ostatnio otworzyłem butelkę właśnie z Urugwaju.

 

 

 

 

 

 

 

Urugwaj to królestwo Tannata, można rzec, że ta odmiana to gwiazda Urugwaju, który uczynił sobie z Tannata narodowy szczep. I trzeba przyznać, że wina z tej odmiany udają się tam jak nigdzie indziej. Poza Urugwajem tradycyjnym siedliskiem dla Tannata jest Madiran, mała apelacja w Gaskonii, południowo-zachodniej Francji, gdzie możemy trafić na wybitne, długowieczne wina z tej właśnie odmiany. Tannat to taniczna potęga, daje wina pełne struktury, bogate w taniny, dość kwasowe, skoncentrowane, pachnące malinami, owocami leśnymi, czarnymi porzeczkami, fiołkami, z nutami korzennymi. Przede wszystkim są to wina z dużym potencjałem leżakowania. Czasem potrzeba trochę czasu, aby wino nabrało nieco łagodności. Ze względu na swoją wysoką taniczność Tannat jest często kupażowany z innymi szczepami np. z Cabernet Sauvignon, czy Cabernet Franc. Jednak warto spróbować wina zrobionego w 100% z tej właśnie odmiany. Jako ciekawostkę mogę dodać, że pewne badania wykazały, że Tannat jest najbardziej bogaty w polifenole, które korzystnie wpływają na nasz układ krążenia. Być może jest to przyczyna tego, że w okolicach Madiran żyje średnio dwa razy więcej stu latków niż w innych regionach Francji. Kto więc chce dożyć setki, niech pije jak najwięcej Tannata.

Wróćmy jednak teraz do mojego urugwajskiego Tannata Bodegones Del Sur 2013.

 

 

 

 

 

 

 

Wino jest bardzo intensywne w swoim kolorze, głęboko purpurowe, ciemno malinowe. W nosie można wyczuć ciemne owoce ( jeżyny, jagody ), powidła śliwkowe, smażone maliny, intensywny kompot owocowy.  Obecna jest także mleczna czekolada, skóra i zaznaczona beczka. W ustach wyraźne taniny, ale nie aż tak mocne jakich się spodziewałem,  spora kwasowość, równie sporo ciała, mieszanka czerwonych i ciemnych owoców, tytoń. Finisz intensywny, ale niezbyt długi. Ogólnie wino zasługuje na pozytywną ocenę w relacji jakości do ceny, choć nie jest to jeszcze typowy, rasowy Tannat z wyższej półki z jakiego słynie Urugwaj czy Madiran. Ale w każdym razie wino nie ma się czego wstydzić.

Kolejne wina, które opiszę pochodzą z Hiszpanii. Zacznijmy od Ego Bodegas Talento Jumilla DO 2014.

 

 

 

 

 

 

 

To wino pochodzi z Jumilli, niezbyt u nas popularnego regionu winiarskiego. Jumilla położona jest w południowo-wschodniej Hiszpanii. Apelacja Jumilla obejmuje część prowincji Murcia oraz część prowincji Albacete. Wina z tej apelacji cieszą się coraz większym uznaniem nie tylko w Hiszpanii, ale także i w świecie. Moje wino to kupaż Monastrell i Syrah. Monastrell to flagowa odmiana w Jumilli. Wino posiada mocną, intensywną, nasycona barwę, głęboka purpura wpadająca w fiolet. W nosie dojrzałe ciemne owoce, także suszone, lekko dżemowe, likierowe. Wyraźny korzenny i czekoladowo-kakaowy aromat. Trochę wędzonki, bekonu, pieprzu. Wino potężne, soczyste, mięsiste, z tanicznym fundamentem i mocno wyczuwalnym alkoholem ( 14,5% ), który mógłby być nieco lepiej zrównoważony. 2 miesiące w dębie amerykańskim. Wino o poważnej strukturze proszące się o równie poważną i obfitą kuchnię, ewentualnie kawałek twardego, dojrzewającego sera.  Rocznik 2014, który piłem otrzymał nawet pewne wyróżnienia np. Gilbert & Gaillard 90p Gold medal, Berliner Wein Trophy Silver medal.

Teraz kolej na wino z katalońskiej apelacji Montsant, mniej znanej  w porównaniu z innymi katalońskimi apelacjami jak choćby Priorat czy Penedes. Jednak w Montsant powstaje wiele wybitnych i imponujących win, w szczególności gdy wybierzemy te od najlepszych producentów. Moje wino pochodzi właśnie od jednego z lepszych producentów w tym regionie, który oferuje dość przystępne cenowo etykiety, a winem tym jest Capcanes Mas Donis Negre Montsant DO 2015.

 

 

 

 

 

 

 

Wino jest kupażem Garnachy (65%), Syrah, Carignan, Merlota, Tempranillo i Cabernet Sauvignon.  Suknia wyraźnie rubinowa z refleksami purpury na krawędzi. Wyczuwalny jałowiec, korzenne przyprawy, słodki tytoń, wędzona, śliwka, maliny  i generalnie czerwone owoce, które atakują nos od samego początku. Wino  dość wytrawne, treściwe, średnio pełnej budowy, z soczystym owocem, lekko pieprzne, z wyraźnie wyczuwalnym alkoholem, dojrzałymi, acz miękkimi taninami, kusząco owocowe z żywą końcówką. Całkiem przyjemne, nie za lekkie, nie za ciężkie, a do tego wielokrotnie nagradzane zarówno w roczniku 2015, który piłem jak i w poprzednich.

Naszą podróż po mniej znanych apelacjach kończymy w Aragonii, w Somontano, chyba najmniej znanej z przedstawionych dzisiaj hiszpańskich  apelacji. Somontano położona jest u podnóża Pirenejów i oferuje wina w różnych stylach. Zimy są tu chłodne, a lata gorące, pasmo Pirenejów ma znaczący wpływ na tutejszy lokalny klimat. Winem z tego regionu, które miałem okazję degustować jest Olvena Cabernet Sauvignon Crianza 2013.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Wino prezentuje średnio intensywną czerwono-rubinową barwę.  Dojrzewało 10 miesięcy w beczce. Nos jak na Caberneta średnio ( średnio plus ) intensywny, owoce w kompocie, smażone owoce, porzeczka, trochę konfitury, powidła, których aromat z czasem lekko zanika. Można wyczuć też nuty tostowe wynikające z czasu spędzonego w beczce. Przyjemne połączenie beczki i owocowości. W ustach wytrawne, średnio pełne, średnia kwasowość, również niezbyt wysokie, miękkie taniny. W smaku jeżyna, porzeczka, pieprz, trochę przypraw, delikatna beczka. Finisz średnio długi. Podsumowując, bardzo ciekawe i sprawiające dużo przyjemności wino, interesujące i z pewnością nowe doświadczenie, gdyż to moje pierwsze wino z tego regionu, jakie piłem. Cabernet Sauvignon w fajnej interpretacji.

Myślę, że warto od casu do czasu zadbać o to, aby w naszych kieliszkach zagościły także wina z mniej popularnych miejsc, gdyż z pewnością będzie to dla nas nowe doświadczenie, a często również bardzo przyjemne. W moim wypadku ostatnio były to głównie wina hiszpańskie, które m. in. dzisiaj krótko opisałem, jednak mniej znanych apelacji, w których powstają naprawdę świetne wina jest mnóstwo  w każdym  większym kraju  produkującym wina.  Trzeba je tylko stopniowo odkrywać do czego gorąco zachęcam i co sam będę się starał robić coraz częściej.

Wino Bodegones Del Sur 2013 zakupiłem w sklepie internetowym 6win.pl

Wino Ego Bodegas Talento Jumilla DO 2014 i Capcanes Mas Donis Negre Montsant DO 2015 zakupiłem w sklepie internetowym Kondrat Wina Wybrane

Wino Olvena Cabernet Sauvignon Crianza 2013 dostępne jest w wine barze Klub Wino


Odkryj więcej z Wino ze Smakiem

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *