Txomin Etxaniz – świetne txakoli i niesamowite widoki

Kocham takie miejsca. Bezkresny Atlantyk spotyka się z soczystą zielenią. Klify wpadające wprost do oceanu. Falujące wzgórza porośnięte winnicami. Winorośle sprawiające wrażenie, jakby ich korzenie sięgały oceanicznego dna. Orzeźwiający wiatr od wody, wszystko skąpane w promieniach porannego słońca. To może brzmi nieco jak wymarzona pocztówka z wakacji, ale coś takiego naprawdę istnieje. Na baskijskim wybrzeżu, w uroczej Getarii, a w zasadzie zawieszone tuż nad nią. To winiarnia Txomin Etxaniz.

Miejsca tego rodzaju mają w sobie coś magicznego i nie zrozumie tego ten, kto nigdy ich nie odwiedził i tego nie doświadczył. W nich czujesz się w pełni szczęśliwy, zapominasz o wszystkim wkoło, liczy się tylko tu i teraz. Po trosze zazdrościsz też tym, którzy żyją i spędzają tu czas na co dzień. Że to ich dom, okolica, najbliższe sąsiedztwo, miejsce pracy. Dla nich to codzienność, której piękno jednak świadomie doceniają. Dla ciebie, który tu dociera, to mały raj. Wcześniej oglądałeś go tylko na zdjęciach czy w sieci planując, że kiedyś w to miejsce przyjedziesz. Tak było właśnie w moim przypadku w odniesieniu do Bodega de Txakolí Txomin Etxaniz. Szkicując plan podróży do Kraju Basków zawsze chciałem tu dotrzeć tym bardziej, że interesuję się winami. Jednak wspaniałość tego skrawka ziemi docenić powinien każdy, bez względu na miłość do dobrego wina. Tutaj bowiem wszystko jest w harmonii, to tutaj dopiero możesz przekonać się o pewnych rzeczach i je w stu procentach zrozumieć.

Txomin Etxaniz może pochwalić się bajkową lokalizacją. Widoki są tu zjawiskowe i warto tu przyjechać choćby tylko dla nich. Można tu dotrzeć w 30 minut z San Sebastian, a sama droga do winiarni już gwarantuje piękne widoki.

Widoki są tu zjawiskowe, ale nie można zapomnieć o tym, iż Txomin Etxaniz to jeden z najlepszych producentów txakoli. Txakoli to wino lokalne jak mało które, na wskroś baskijskie, niepowtarzalne tak jak miejsce, w którym powstaje. Pisałem o tym nieco wcześniej tutaj.

W Txomin Etxaniz umówiłem się na degustację połączoną z wycieczką po winiarni i winnicach. Oprócz mnie, w spotkaniu uczestniczyły jeszcze cztery osoby, więc wszystko odbyło się w kameralnej atmosferze. Naszym przewodnikiem był syn jednego z obecnych właścicieli winiarni.

Txomin Etxaniz to rodzinna winiarnia założona przez rodzinę Txueka – jedną z najważniejszych w regionie i mogącą pochwalić się długą historią. Istnieją bowiem dokumenty potwierdzające fakt, iż zajmuje się ona produkcją wina w okolicach Getarii już od 1649. Warto również odnotować to, że Iñaki Txueka był jednym z liderów ruchu, który przyczynił się do powstania oficjalnej apelacji w 1989 roku – D.O. Getariako Txakolina.

Obecnie do producenta należy około 60 ha winnic, które są obsadzone głównie dwoma lokalnymi odmianami: hondarrabi zuri i hondarrabi beltza ( beltza to czerwony szczep używany również do produkcji białych txakoli oraz tych różowych). Rosną one przeważnie na stromych zboczach atlantyckiego wybrzeża na kredowych glebach oraz tych gliniastych. Większość winnic została na nowo obsadzona po 1980 roku, ale rodzina może pochwalić się również winnicami sprzed filoksery. Txomin Etxaniz to największy producent w swojej apelacji.

Wszystkie najważniejsze informacje o winiarni zostały przekazane podczas krótkiego spaceru po winnicach. Obejrzałem także z bliska system, w jakim prowadzone są winorośle oraz porozmawialiśmy dużo o tutejszym mikroklimacie. Sam krzewy jak i winiarze muszą często mierzyć się z trudnymi warunkami i kapryśną pogodą – chodzi przede wszystkim o opady i dużą wilgotność. Ich znaczna ilość nie służy winoroślom powodując nierzadko różne jej choroby. Bliskość Atlantyku i baskijska aura nieraz daje się we znaki i w winnicach jest naprawdę sporo pracy,

Kolejny punkt wizyty to sama winiarnia – miejsce, gdzie tutejsze txakoli powstają. Txomin Etxaniz produkuje sześć etykiet: białe podstawowe txakoli, TX. txakoli, różowe txakoli, Uydi Late Harvest ( słodkie txakoli ) oraz dwie musujące pozycje – Eugenia i Eugenia Rose.

Na koniec degustacja połączona z drobnymi przekąskami – domowymi anchois i lokalnym tuńczykiem w oliwie. Txakoli kocha takie towarzystwo.

Txakoli od Txomin Etxaniz to naprawdę bardzo solidne pozycje – kwintesencja lokalności. Wina są dokładnie takie jak miejsce, w którym powstają – prawdziwe, czyste, bez zbędnego makijażu. Świetnie komponują się z wieloma potrawami baskijskiej kuchni, choć znajdą również zastosowanie w wielu innych przypadkach. Podstawowe txakoli producenta jest dostępne bez problemu w wielu sklepach i marketach w całym regionie. Po pozostałe etykiety warto udać się bezpośrednio do samej winiarni. Na pewno nie będziecie żałować. Ja swoje zakupy zrobiłem. Mimo to, nie chciałem szybko opuszczać tego miejsca. Chyba teraz już wiecie dlaczego.


Odkryj więcej z Wino ze Smakiem

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *