Umberto Cesari Tauleto 2012

Od mojej podróży do Bolonii minęło już trochę czasu, ale zawsze wracam do niej myślami z ogromnym sentymentem. Spędziłem tam cudowne chwile, próbowałem kuchni włoskiej w najlepszym wydaniu, piłem doskonałe wina, chłonąłem miasto wszystkimi zmysłami. A gdy nadszedł dzień powrotu, wcale nie chciałem stamtąd wyjeżdżać. Bo Bolonia jest jednym z tych miast, które potrafi oczarować pod każdym względem.

Po kilku dniach trzeba było jednak wracać z powrotem, ale zadbałem też o to, aby przywieźć ze sobą jak najwięcej smaków samej Bolonii i całej Emilii-Romanii. Wśród nich nie mogło oczywiście zabraknąć dobrych win, bo ten region jest pod tym względem naprawdę fascynujący, o czym wspominałem w poprzednich wpisach z podróży. Kolejnym dowodem na to niech będzie choćby dzisiejsze wino, które ze sobą przywiozłem, i które z wielką przyjemnością niedawno otworzyłem. Umberto Cesari Tauleto 2012 to wspaniała etykieta od czołowego producenta regionu, która po degustacji na długo pozostaje w pamięci.

O samym Umberto Cesari przeczytasz więcej przy okazji recenzji jego dwóch innych win ( tutaj i tu ). Teraz sięgnąłem po jego flagową pozycję, którą próbowałem już wcześniej w samej Bolonii podczas kolacji w jednej z restauracji ( więcej w tym wpisie ). Kilka lat później Tauleto w domowym zaciszu smakuje równie wybornie. Jego nazwa w lokalnym dialekcie oznacza działkę obfitującą w zasoby wody. Samo wino powstaje jedynie w najlepszych latach i jest kompozycją 90% sangiovese oraz 10% lokalnej odmiany uva longanesi, którą Umberto Cesari odkrył na nowo. Sam producent poświęcił swoje życie na wszelkie zabiegi mające na celu promocję sangiovese w jego rodzinnym regionie. Odmiana ta kojarzona głownie z Toskanią, daje równie piękne wina w sąsiedniej Emilii-Romanii, czego doskonały przykład opisuję dzisiaj. Wysokiej jakości ręcznie zbierane grona pochodzą z krzewów w wieku 20-30 lat ( winnice Podere Tauleto na zboczach wzgórz, gliniaste gleby ). Tauleto dojrzewa 24 miesiące w nowych, dębowych francuskich beczkach i jeszcze 6 miesięcy w butelce przed wyjściem na rynek. To bez dwóch zdań topowa etykieta regionu, o czym mogą choćby świadczyć liczne wyróżnienia, jakie zdobyła.

Tauleto ukazuje piękną, intensywną, głęboko rubinową suknię. Odnajdziemy w nim ciemne owoce, dojrzałe jagody, ciemną wiśnię, wędzony i pieczony owoc, pestki wiśni, suszoną żurawinę, dym, słodki tytoń, przyprawy korzenne, potpourri, odrobinę ziemi, kawę, słodki sos balsamiczny. Na podniebieniu jest pełne, dobrze zbudowane, dojrzałe, wciąż bardzo żywe, dobrze kwasowe, eleganckie, z zaznaczoną, ale dość gładką taniną. Prawdziwa siła elegancji z soczystym i mięsistym owocem, jeżyną, tytoniem, delikatnym drewnem i suszonymi ziołami. Długi, intensywny finisz. Obok takiego wina nie można przejść obojętnie, a rocznik 2012 ma jeszcze dalszy potencjał. Czysta przyjemność i klasa sama w sobie.

Tauleto jest doskonałe samo w sobie do powolnej degustacji, ale doskonale sprawdzi się np. z wolno gotowanym mięsem, dziczyzną, pieczoną wołowiną lub jagnięciną, regionalnym cotechino, dojrzałym parmezanem, piersią kaczki z sosem na bazie octu balsamicznego, bogatym sosem ragu.

Wino zakupiłem zagranicą


Odkryj więcej z Wino ze Smakiem

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *