Bodegas Aradón – Rioja mniej znana

Podróż do Riojy to już tylko wspomnienia, ale jakże piękne i wciąż żywe. Z wielkim sentymentem wracam myślami do każdego dnia spędzonego w tym słynnym hiszpańskim regionie, każdej odwiedzonej winiarni, każdego miasteczka, każdej wypitej butelki. Warto zadać sobie nieco trudu i przybyć do La Rioja, bo to miejsce pod wieloma względami wyjątkowe. I to nie tylko z uwagi na lokalne wina.

O Riojsze napisałem już ciałkiem sporo, a wszyscy zainteresowani niech klikają w link zamieszczony na wstępie. Znajdziecie tam moje artykuły o samej podroży i zdegustowanych winach, choć ich lista będzie się regularnie powiększać. Butelek czekających w kolejce jest jeszcze całkiem sporo, bo ja po prostu lubię dobrą rioję i nic na to nie poradzę. Podczas kilkunastu dni spędzonych w tym regionie, odwiedziłem sporo producentów, ale oczywiście z uwagi na ograniczenia czasowe, nie udało mi się dotrzeć do wszystkich tych, których chciałbym odwiedzić. Jak to w przypadku każdej winiarskiej podróży bywa, trzeba dokonać pewnej selekcji. Sam poruszałem się głownie po regionie Rioja Alavesa i Rioja Alta, a trzeci subregion – Rioja Oriental – tym razem pozostał nieco na uboczu. Mimo to, przywiozłem ze sobą kilka ciekawych butelek również z Rioja Oriental, a dodatkowo, dzięki uprzejmości niektórych producentów, otrzymałem również możliwość degustacji win z ich portfolio, których tam na miejscu nie spotkałem. Dziś chciałbym wam przedstawić pokrótce sylwetkę producenta właśnie z Rioja Oriental. To Bodegas Aradón – bodega z pewnością mniej znana, jednak zapewniam was, iż ich wina warto wziąć pod uwagę. Cieszę się, że sam mam taką możliwość.

Aradón była wioską, która istniała w czasach rzymskich, ale w tajemniczy sposób zniknęła. Znajdowała się na szczycie równiny o wysokości 550 m n.p.m. zwanej „La Mesa”, którą obecnie zajmują winorośle mające nawet 90 lat, należące do tytułowego producenta. Wieś Aradón znajdowała się w pobliżu kilku rzymskich dróg i rzymskiego akweduktu zwanego „Puente Moros”, który został zbudowany w I i II wieku naszej ery. Od 1957 roku aż do dnia dzisiejszego, w wiosce Alcanadre, która znajduje się 36 km na wschód od Logroño, postanowiono założyć winiarnię o nazwie Aradón. Wina tego producenta powstają z owoców pochodzących z winnic przodków, położonych na wysokości 350-600 m n.p.m. o zróżnicowanej glebie. Bodegas Aradón uprawia tempranillo, garnachę, mazuelo, graciano, ale też viurę i garnacha blanca. Portfolio jest ciekawe, wina rozsądnie wycenione, co tylko zachęca do ich bliższego poznania.

źródło: aradon.es
źródło: aradon.es

Za sprawą samego producenta, jak jego importera Wino i Przyjaciele, będę miął okazję skosztować czterech etykiet od Bodegas Aradón. Na początek sięgam po Aradón Reserva 2014.

To kompozycja 90% tempranillo, 5% garnacha i 5% mazuelo. 50-letnie winnice wokół wiosek Alcanadre i Ausejo. Grona są zbierane ręcznie, spontaniczna fermentacja z udziałem naturalnych drożdży. Dojrzewanie trwa 18 miesięcy w beczkach z dębu francuskiego oraz amerykańskiego i kolejne minimum 16 miesięcy w butelce. W kieliszku dobrze przyprawiony, soczysty owoc, suszone owoce, tabaka, drewno, ziemia, nuty tostowe, sok z ciemnych jagód. Na podniebieniu dość pełne, taniczne, całkiem miękkie, z wytrawnym owocem, czarną porzeczką, zachowujące sporo świeżości, eleganckie. Bardzo dobrze skrojona i dojrzała rioja.

Można podać do wolno gotowanego, duszonego mięsa, pieczeni, bogatego sosu grzybowego lub pomidorowego, dojrzałego i twardego sera.

Wino otrzymałem od producenta za pośrednictwem jego importera Wino i Przyjaciele


Odkryj więcej z Wino ze Smakiem

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *