La Stoppa Macchiona 2011

Odkrywając wina z Emilii-Romanii, nie można pominąć tych od La Stoppy – ikony tutejszego winiarstwa, ale też producenta świetnie znanego w całej Italii. La Stoppa to historyczna posiadłość w prowincji Piacenza założona i obsadzona pierwszą winoroślą pod koniec XIX wieku. Dokonał tego prawnik Giancarlo Ageno.

W 1973 roku posiadłość została zakupiona przez rodzinę Pantaleoni i do dziś pozostaje w jej rękach, a stery obecnie trzyma tu Elena Pantaleoni. La Stoppa to obecnie łącznie 58 hektarów, z czego 30 obsadzonych jest winoroślą, a pozostałe 28 pozostawiono naturze ( znajdują się na nich głównie lasy ). W latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku, producent zdecydował odejść od międzynarodowych odmian uznając, ze nie pasują one do tutejszego klimatu i gleby. Zastąpiono je lokalnymi szczepami – barberą, bonardą, malvasią di candia, ortrugo, trebbiano i do dzisiaj La Stoppa pracuje tylko z miejscowymi odmianami.

Od lat dziewięćdziesiątych producent uprawia winorośl w sposób organiczny, co zostało potwierdzone certyfikatem w 2008 roku. Wszystkie prace w winnicy wykonuje się ręcznie. Używa się tylko rdzennych gatunków drożdży, stosuje się długą macerację gron w kontakcie ze skórkami, znikome lub minimalne użycie siarki, większość win nie jest filtrowana przed butelkowaniem. Trzymane są one zarówno w dużych slawońskich dębowych beczkach, jak i w używanych francuskich barriques. Poszczególne etykiety długo dojrzewają zanim pojawią się na rynku. La Stoppa butelkuje swoje wina w ramach kategorii IGT celowo odrzucają klasyfikacje DOC, gdyż jak twierdzi Elena, regulacje DOC są za szerokie w odniesieniu do dopuszczonych odmian, geograficznych granic, czy technik produkcji – rzemieślnicze winiarstwo to priorytet La Stoppa. Żadne klasyfikacje winom tego wytwórcy nie są potrzebne – one bronią się same. Są niezwykle cenione, choć niełatwe w odbiorze. Ten styl trzeba po prostu lubić, bo to wina dla otwartych umysłów, ambitne, nieoczywiste i na swój sposób piękne. Z pewnością można je zaliczyć do najciekawszych wina naturalnych w całej Italii.

Z mojej podróży do Bolonii przywiozłem jedną z czołowych etykiet La Stoppy – Macchiona 2011.

Macchiona to kupaż barbery i bonardy w równych proporcjach. Nazwa wina pochodzi od dawnego gospodarstwa położonego wśród winnic, gdyż wcześniej posiadłość była podzielona na dwie części – La Stoppa i właśnie Macchiona. Wino powstaje ze starych krzewów, których wiek sięga nawet 65 lat. Dzikie drożdże, zero siarki, 40-dniowa maceracja w kontakcie ze skórkami w stali nierdzewnej i cementowych zbiornikach. Macchiona dojrzewa w dużych slawońskich beczkach przez 3 lata. Następnie jest butelkowana bez filtracji i kolejne 2 lata cierpliwie czeka na pojawienie się na rynku. Wino nie powstaje w każdym kolejnym roczniku.

Bez wątpienia jest to wspaniała pozycja, ambitna, intrygująca i nieoczywista. Ciemna suknia, odrobina lotnej kwasowości, początkowo woń wiejskiego podwórka. Ponadto dojrzała, ciemna wiśnia, śliwka, aronia, przykurzony owoc, ziemia, ściółka, ocet balsamiczny, tytoń, plus trochę różnych ziół. Wino wciąż trzyma dobrą kwasowość, wyraźna tanina, pestkowa wiśnia w ustach. Po czasie staje się bardziej owocowe. Sporo osadu z uwagi na brak filtracji. Klasa w swoim stylu.

Dla mnie, wino jest sporą dawką przyjemności degustowane samo. Jednak sprawdzi się dobrze w towarzystwie pieczonej czy duszonej wołowiny, jagnięciny dziczyzny, długo dojrzewających serów i szynek.

Wino zakupiłem zagranicą


Odkryj więcej z Wino ze Smakiem

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *