Wino i wszystko, co z nim związane, jest moją ogromną pasją, stąd też najczęściej sięgam właśnie po ten rodzaj alkoholu. Jednak poza winami, nie pogardzę też oczywiście innymi dobrej jakości alkoholami, które również są przedmiotem moich zainteresowań. Ich pochodzenie, produkcja, wytwarzanie, serwowanie pobodnie jak to jest w przypadku win, stanowi coś, co mnie niezwykle ciekawi i absorbuje. Stąd też dzisiaj przedstawię pokrótce likier, który jest jednym z ulubionych alkoholi w mojej rodzinie, o niezwykle wyrafinowanym aromacie i smaku. Zawsze znajduje się u mnie w domu przynajmniej jedna jego butelka, którą otwieramy w takie dni, jak choćby obchodzone właśnie Święta Wielkanocne, kiedy możemy spędzić więcej czasu w gronie rodzinnym.
Mowa oczywiście o likierze Grand Marnier, niezwykle popularnym na świecie likierze pomarańczowym. Wcześniej opisywałem likier Chambord, o czym można przeczytać tutaj.
Grand Marnier może być klasyfikowany jako typ Curacao, ponieważ do jego produkcji używa się gorzkich odmian pomarańczy z Karaibów, jednak od zwykłego Curacao jest zdecydowanie szlachetniejszy. Co czyni go tak wyjątkowym? Przede wszystkim to , że do jego produkcji używa się doskonałej jakości eaux-de-vie z regionu Cognac, a więc koniaku. Termin eaux-de-vie odnosi się do wszystkich alkoholi destylowanych z owoców, a więc również do koniaku. Jednak koniak to nazwa alkoholu objęta prawną ochroną pochodzenia geograficznego, stąd eaux-de-vie z regionu Cognac znamy po prostu jako koniak. Owe eaux-de-vie podlega następnie podwójnej destylacji w tradycyjnych miedzianych alembikach – aparatach destylacyjnych zwanymi z angielskiego pot still. Następnie alkohol jest starzony w ręcznie wytwarzanych dębowych beczkach w piwnicach Marnier Lapostolle family’s Château de Bourg-Charente. Następnie, gdy przychodzi odpowiedni czas, koniaki są ze sobą mieszane, aby stworzyć najlepszy blend. Kolejnym składnikiem używanym do produkcji Grand Marnier jest egzotyczna odmiana dzikich pomarańczy zwana Citrus bigaradia, z której powstaje pomarańczowa esencja. Pomarańcze zbierane są ręcznie na plantacji należącej do Marnier-Lapostolle na Karaibach. Pomarańcze są rozcinane na ćwiartki kiedy są wciąż zielone, u szczytu swoich aromatów. Pulpa jest usuwana, a skórkę pozostawia się do wyschnięcia w tropikalnym słońcu. Później ta wysuszona skórka trafia do Francji, do destylarni Bourg Charente w regionie Cognac, gdzie jest macerowana w neutralnym alkoholu. W następnej kolejności ten aromatyzowany alkohol jest starannie destylowany i powstaje aromatyczny koncentrat – esencja z pomarańczy Citrus bigaradia. Koniak i esencja z pomarańczy są teraz starannie mieszane z innymi komponentami ( producent twierdzi, że nie dodaje żadnych ziół i przypraw, jedynie woda, cukier i neutralny alkohol obok koniaku i esencji z pomarańczy ). W końcu całość dojrzewa w dębowych francuskich beczkach.
Jak smakuje słynny Grand Marnier? Jest niezwykle wyrafinowany, o ciepłej barwie, dojrzały, bogaty w alkohol, o intensywnym aromacie dojrzałych pomarańczy. W nosie przede wszystkim pomarańcze, kandyzowana skórka tych owoców ( niczym świąteczny, bożonarodzeniowy zapach ), wyczuwam też delikatne nuty orzechowo-waniliowe, co zapewne wynika z kontaktu z beczką. Odrobina kwiatowego aromatu z nutą miodu. Ale pierwsze skrzypce grają tu pomarańcze. W ustach równie pomarańczowe z subtelną nutą toffi.
Grand Marnier powinno podawać się z takim samym szacunkiem jak najlepszy koniak. Świetnie smakuje sam, jednak likier ten sprawdza się równie doskonale jako składnik licznych i wybornych drinków, koktajli, także tych które zawierają kawę. Pomarańcza i kawa tworzą szczęśliwe połączenie. Pysznych możliwości jest naprawdę mnóstwo. Ponadto Grand Marnier to niezbędny składnik klasycznych crepes suzette, jak i duszonej w pomarańczach kaczki, różnych deserów oraz wielu innych kulinarnych przyjemności. Sam Grand Marnier występuje w wielu wersjach, ja opisałem klasyczna postać likieru.
Likierem podobnym do Grand Marnier jest Cointreau. W jego przypadku również używa się do produkcji skórek pomarańczowych, ale zamiast koniaku wykorzystuje się zwykłą brandy winogronową lub spirytus buraczany, nie podlega też dojrzewaniu. Podobno dodaje się też do niego jakieś zioła, ale cały proces produkcji jest tajemnicą, jak zresztą w przypadku większości słynnych alkoholi, do których degustacji gorąco zachęcam.
Odkryj więcej z Wino ze Smakiem
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.




Najlepszy opis Grand Marnier jaki napotkałem 😉