Miękkie, rozpływające się w ustach policzki wołowe to coś, za czym niezwykle przepadam. Wolno gotowane mięso jest kruche, delikatne i nie potrzeba nawet zębów, aby sobie z nim poradzić 😂 Po policzki sięgam zawsze, gdy tylko uda mi się je namierzyć, a dziś niezwykle interesujący przepis z ich wykorzystaniem, której to receptury nie powstydziłaby się żadna dobra restauracja.
Czytaj dalej „Policzki wołowe z polentą, salsą i redukcją z pedro ximenez”