Vigneti Massa Derthona Sterpi 2017

Znów wracam myślami do cudownego Piemontu, a to za sprawą kolejnej butelki wina. Jednak tym razem jest to Piemont praktycznie nieznany – przynajmniej dla przeciętnego miłośnika wina. Jesteśmy bowiem w jego południowo-wschodniej części tuż przy granicy z Lombardią, w Colli Tortonesi, królestwie timorasso.

Choć apelacja Colli Tortonesi to jedno z najstarszych piemonckich DOC ( powstałe w 1973 roku ), obszar wokół Tortony znajduje się w orbicie zainteresowań jedynie garstki koneserów. Śmiało można stwierdzić, że cała reszta nie wie, co traci 😉 Apelacja dzieli się na 30 gmin ( jedynie dwie podstrefy mogą pojawić się na etykietach: Monleale oraz Terre di Libarna ) i ma do zaoferowania najszlachetniejszy biały szczep Piemontu – timorasso. Potrafi dać on wina niezwykle ekscytujące, głęboko mineralne o rozmaitej ferii aromatów i o dużym potencjale dojrzewania. Colli Tortonesi to także ojczyzna wspaniałych barber, które zdaniem wielu, śmiało można zaliczyć do czołówki piemonckich win z tej właśnie odmiany. Ponadto, znajdziemy tutaj croatinę, dolcetto, freisę, favoritę czy moscato. Dziś jednak uwagę skupimy na wspomnianym i bardzo interesującym timorasso, które stoi za tytułowym winem.

Jest to rdzenny piemoncki szczep, który jeszcze niedawno był u progu wyginięcia. Dobrze czuje się w kontakcie z beczką, a w swoich najlepszych interpretacjach jest po prostu arcyciekawe. Tym, który ocalił timorasso przed zapomnieniem, był Walter Massa, którego śmiało można nazwać królem tej odmiany, a w samym regionie traktowany jest niemal jak winiarski bóg. To w dużej mierze dzięki niemu, timorasso z zaledwie kilku hektarów, rozrosło się obecnie do ponad stu. Sam Massa posiada 30 hektarów ziemi, z czego 18 obsadzonych jest winoroślą. Już jego podstawowe timorasso jest bardzo złożone i zapowiada spore emocje. Massa tworzy też trzy crus: Montecitorio, Sterpi i Costa del Vento. Każde z nich inne, wyjątkowe, pokazujące potencjał drzemiący w odmianie. Massa to również autor doskonałych barber. Jego Monleale ociera się o doskonałość i podobnie jak pozostałe wina, jest punktem odniesienia dla całej reszty w regionie.

Sterpi to jedno ze wspomnianych cru timorasso. Jest to wino z pojedynczej winnicy. Powstaje z udziałem naturalnych drożdży, 60 dni maceracji, do tego batonnage. Dojrzewa w stalowych i betonowych kadziach oraz minimum sześć miesięcy w butelce przed pojawieniem się na rynku. Je to doskonałe timorasso. Posiada piękny, złoto-cytrynowy kolor. Przywodzi na myśl lekko oleiste nuty, akcenty pigwy, żółtego, dojrzałego jabłka, moreli, miodu, pomelo, cytrusów i ich skórki, śródziemnomorskich krzewów. Do tego odrobina herbacianych akcentów, wosk, trochę żywicy, solona cytryna, dobrze kąsająca kwasowość, a wszystko spięte mineralną ramą. Bogata, pełna i ekscytująca biel z dalszym potencjałem dojrzewania. Doskonała alternatywa dla dojrzałych białych burgundów i rieslingów w zdecydowanie niższej cenie. Spróbujcie poddać to timorasso degustacji w ciemno – nikt nie wpadnie na to, że pije piemonckie białe wino.

Sterpi to wino niezwykle gastronomiczne i otwiera przed nami spore możliwości. Pasuje do bogatych dań rybnych, drobiu, wieprzowiny, ale poradzi sobie też z grzybami, truflami, słonymi daniami, szparagami w kremowym sosie, różnymi rodzajami risotto czy pasty. Sprosta również wielu potrawom np. kuchni tajskiej.

Wino zakupiłem zagranicą


Odkryj więcej z Wino ze Smakiem

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *