Baskijskie pintxos ( pinchos ) to coś, z czego Kraj Basków niewątpliwie słynie. Jedzą je tam wszyscy i wszędzie, o czym sam mogłem się osobiście przekonać za sprawą dwóch tygodni spędzonych w magicznym Euskadi. Pintxos to małe danka (zwykle większe niż tapas), które są jednym z gastronomicznych symboli baskijskiej kuchni i chyba śmiało można stwierdzić, że u Basków znajdziemy je w najlepszym wydaniu.
Pinchos mogą być proste lub bardziej nietuzinkowe, kreatywne, stanowiące małe, kulinarne dzieła sztuki. Najważniejsza jest jakość wykorzystywanych składników, bo bez tego nic dobrego nie wyjdzie. Na szczęście Kraj Basków to miejsce, gdzie o to zwykle nie trzeba się martwić – tu wszystko jest świeże, lokalne, najlepsze. W miastach takich jak choćby San Sebastian, Bilbao, czy Logrono, wyjście na pinchos to w zasadzie element codziennego życia, bez którego mieszkańcy nie wyobrażają sobie swojego dnia, Nie brakuje również licznych barów, knajpek, restauracji serwujących takie danka, a każdy ma swój ulubiony lokal. Niektóre ulice są usiane wyłącznie takimi barami, a spacer po nich to czysta przyjemność. Do pintxos obowiązkowo zamawiamy kieliszek wina ( ewentualnie cydr ) i mała uczta gotowa. Kilka takich danek w zupełności wystarczy, aby zaspokoić głód na długo.










Pinchos z Kraju Basków to już tylko pyszne wspomnienia, więc ostatnio sam postanowiłem przygotować prosty zestaw tego typu danek, aby choć trochę znów poczuć się jak w San Sebastian czy Bilbao. Każdy z was może przyrządzić je samemu, gdyż jest to naprawdę bardzo proste.


Mój zestaw pinchos składał się z:
pintxo z kozim serem i karmelizowaną cebulą
pintxo z boczkiem i papryczką
pintxo z kurczakiem w serowym sosie
a do tego domowy, pieczony chlebek, dojrzewająca, cienko krojona polędwica wołowa, oliwki oraz świetna oliwa od Bodegas Valdelana, którą przywiozłem z La Rioja
Pintxo z kozim serem i karmelizowaną cebulą:
1 bagietka
2 cebule, drobno posiekane
2 łyżki cukru
sól, oliwa
150-200g koziego dojrzewającego sera
Przygotowanie: Na patelni rozgrzewamy nieco oliwy i wrzucamy cebulę. Dodajemy cukier, szczyptę soli i smażymy mieszając około 10-15 minut, aż cebulka się lekko skarmelizuje. Zdejmujemy z ognia. Piekarnik nagrzewamy do 160 stopni. Bagietkę kroimy na kawałki i wkładamy do piekarnika na 5 minut. Ser kroimy na kawałki. Na bagietce umieszczamy trochę cebulki, na to kładziemy kawałek sera, a na wierzchu znów nieco karmelizowanej cebuli.
Pintxo z boczkiem i papryczką:
1 bagietka
300g surowego boczku
kilka małych ostrych, zielonych papryczek
1 łyżeczka granulowanego czosnku
1/4 łyżeczki chili w proszku
1/4 łyżeczki pieprzu
1/2 łyżeczki soli
oliwa
posiekana natka pietruszki
Przygotowanie: Boczek kroimy na kawałki. W miseczce mieszamy czosnek, chili, pieprz, sól i nacieramy tym kawałki boczku. Na patelni rozgrzewamy oliwę i smażymy boczek z każdej strony, aż będzie zrumieniony. Piekarnik nagrzewamy do 160 stopni. Bagietkę kroimy na kawałki i wkładamy do piekarnika na 5 minut. Na bagietce umieszczamy kawałki boczku, na wierzchu kładziemy papryczkę i posypujemy natką.
Pintxo z kurczakiem w serowym sosie
1 pierś z kurczaka
sól, pieprz
1/2 łyżeczki pimentonu
50g koziego sera
50g gorgonzoli
100ml śmietanki kremówki
Przygotowanie: Pierś kurczaka kroimy na kawałki wielkości kęsa i posypujemy pimentonem, pieprzem i solą. Umieszczamy w nagrzanym do 180 stopni piekarniku i pieczemy 15-20 minut. Kozi ser, gorgonzolę i kremówkę miksujemy na gładki sos. Doprawiamy w razie potrzeby do smaku. Na niewielkich naczynkach umieszczamy porcję sosu oraz po kawałku kurczaka.
Trzy proste pinchos, do tego samodzielnie upieczone chlebki, dobrej jakości oliwa, dojrzewająca szynka, oliwki i oliwa – mała uczta niczym z Kraju Basków gotowa.
Nie zapominamy oczywiście o winie. Do wielu pinchos dobrze sprawdza się rioja ( czerwona i biała ), txakoli, verdejo, albarino. U mnie tym razem była to świetna Reserva 2014 od Bodegas Martinez Alesanco.





Odkryj więcej z Wino ze Smakiem
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.