Bodegas Vinícola Real Cueva del Monge Tinto 2012

Jak mówi pewne powiedzenie: fashions come and go, style remains. To samo mam z rioją. Nie patrząc na panujące trendy, lubię sięgać po dobrą rioję i to bez względu na to, czy dostosowuje się ona do zmieniającej się winiarskiej rzeczywistości, czy też tkwi w swoim starym stylu.

Bodegas Vinicola Real to kolejny producent z Rioja, którego chciałbym pokrótce wam przedstawić. W ostatnim czasie wypiłem całkiem sporo rioj, co było związane m.in. z moją podróżą do tego regionu, ale win od Bodegas Vinicola Real do tej pory nie próbowałem, a to w końcu uznany wytwórca. W 1992 roku Miguel Ángel Rodríguez rozpoczął kształtować swój ekscytujący projekt w Albelda de Iregua. Wszystko to w miejscu, gdzie tysiąc lat temu pustelnicy wykopali w skałach jaskinie w celach religijnych ośrodka kulturalnego klasztoru San Martín de Albelda. Według historyków na tym obszarze mieściła się szkoła dla skrybów, która w X wieku stała się skryptorium klasztoru San Martín Albelda. Podobno w tym zaginionym kompleksie ( jednym z najważniejszych kulturalnych ośrodków średniowiecznej Hiszpanii ) mieszkało 200 mnichów, a seria win producenta – 200 Monges powstała dla ich upamiętnienia. Bodegas Vinicola Real będąca relatywnie małą winiarnią, swoją ciężką pracą produkuje wysokiej jakości wina zwykle dłużej dojrzewające, które są, jak mówi sam producent, esencją ziemi, która je rodzi. Stare winnice należące do winiarni są nawożone organicznie, większość prac odbywa się ręcznie, wydajność jest ograniczona, aby uzyskać jak najlepszą jakość owoców. Wszystko to przekłada się na doskonałe wina spod szyldu Bodegas Vinicola Real. Sam sięgam właśnie po jedną z podstawowych etykiet winiarni – Cueva del Monge Tinto 2012

To wino to młodszy brat 200 Monges Reserva, gdyż powstaje z tych samych krzewów i gron, jednak z wyselekcjonowanej partii niewymagającej dłuższego dojrzewania. Rezultatem jest wino bardziej ekspresyjne, gotowe do picia wcześniej, w nieco bardziej nowoczesnym stylu. To 100% tempranillo. Fermentacja następuje w beczkach, dojrzewanie ma miejsce również w beczkach z dębu francuskiego i amerykańskiego przez 14 miesięcy. Przed pojawieniem się na rynku, odpoczywa jeszcze rok w butelce. Mamy tu sporo czerwonego owocu, żurawinę, malinę, kwaskową wiśnię, ale też nieco ciemniejszych owoców, trochę kawy, ziemi, mięsisto-surową woń. W ustach wino jest bardziej kwasowe niż większość rioj, średniej budowy, świeże, soczyste. Udana pozycja rozbudzająca apetyt na bliższe poznanie reszty portfolio winiarni.

Pasuje do lżejszych mięsnych dań, grillowanych kotlecików jagnięcych, dojrzewających szynek, średnio twardych serów, potrawki z tuńczyka w sosie pomidorowym.

Wino zakupiłem zagranicą


Odkryj więcej z Wino ze Smakiem

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *