Kalabria to jedno z moich odkryć ostatnich lat, jeśli chodzi o wino. Ten nieco zapomniany i niedoceniany region na dalekich południowych rubieżach Italii ma wszystko to, czego potrzeba do udanie spędzonych wakacji i podróży. Znajdziemy tu piękną, dziką przyrodę, zjawiskowe plaże, krystalicznie czyste morze, klimatyczne miasteczka, doskonałą miejscową kuchnię, interesujące wina, brak tłumów. Spokój to w Kalabrii nadal codzienność, a region ten wciąż nie jest zadeptany przez masową turystykę i zachował swoje naturalne piękno. Tu można poczuć prawdziwy smak południa.
O mojej podróży do Kalabrii możesz przeczytać tutaj. Gorąco polecam wyprawę do tej części Włoch, jeśli chcecie odpocząć w pełnym tego słowa znaczeniu. A tam na miejscu naprawdę można naładować baterie, nacieszyć oczy i nakarmić swoje zmysły.




Wina Kalabrii to dla mnie fascynująca sprawa, choć dla wielu, to absolutnie temat nieznany. Wspominałem na łamach bloga już nieraz, iż wina stamtąd pochodzące reprezentują świetną relację jakość-cena, a poważniejsze pozycje śmiało mogą konkurować z tymi z bardziej znanych regionów. Oczywiście jak wszędzie, w Kalabrii także znajdziemy wina absolutnie nijakie i mało interesujące, ale jeżeli wiemy czego szukać, to naprawdę możemy być mile zaskoczeni. Spróbowałem podczas mojej podróży w to miejsce wielu doskonałych win produkowanych w tym regionie, a sporo butelek przywiozłem również ze sobą do kraju. Kilka recenzji już pojawiło się na blogu ( patrz link na początku wpisu ) i sukcesywnie będę otwierał kolejne wina. Mam nadzieję, że przekonam was do tego, iż warto sięgnąć przy najbliższej okazji po etykiety z dalekiej Kalabrii.

Dziś kolejne dwie świetne pozycje z samego końca Italii. Obie etykiety pochodzą od Casa Vinicola Criserà. Są to Nerone di Calabria 2014 oraz Armacia 2017.

Criserà to następny producent, którego warto mieć na uwadze w kontekście kalabryjskich win. Winiarnia powstała w 1800 roku i ma długą rodzinną tradycję pełną miłości i oddania miejscowej ziemi, winnicom oraz winom. Wytwórca siedzibę ma na dalekim południu w pobliżu Reggio Calabria, na Costa Viola ( purpurowym wybrzeżu ) – pięknym fragmencie włoskiego buta. Tutaj, na Costa Viola, wiele winorośli rośnie na stromych zboczach z widokiem na niezliczone odcienie Morza Tyrreńskiego. Krajobrazy są bajkowe, ale praca w takich warunkach nie jest łatwa, a jeżeli dodamy do tego panujące tu temperatury, to możemy sobie tylko wyobrazić, ile trzeba się napocić. Warto zaznaczyć, że Costa Viola to jedyny obszar w całej Kalabrii ujęty w ramach CERVIM di Aosta – ośrodka naukowo-badawczego na rzecz rozwoju uprawy winorośli w górskich i innych trudnych terenach. Kult winorośli na tych ziemiach sięga daleko wstecz aż do czasów starożytnych, a pierwsze oficjalne dokumenty dotyczące sztuki winiarskiej datuje się na rok 1000 n.e. Wino produkuje się tutaj po dzień dzisiejszy, choć na Costa Viola w wielu miejscach nie jest to łatwe zadanie.
Casa Vinicola Criserà kontynuuje pracę poprzednich pokoleń tworząc swoje apetyczne i świetne wina. Producent skupia się przede wszystkim na lokalnych odmianach: gaglioppo, nerello calabrese, prunesta, malvasia nera, greco nero, castiglione, greco bianco, ale też uprawia muscat aleksandryjski, chardonnay, sangiovese. Przyjrzyjmy się pierwszej pozycji – Nerone di Calabria 2014.

To poważne, złożone wino powstało z nerello calabrese ( 70% ) i sangiovese ( 30 % ). Grona pochodzą ze stromych i nasłonecznionych winnic położonych na wysokości 600-700m n.p.m. 96-godzinna maceracja oraz fermentacja w małych dębowych beczkach. Dojrzewa w tych samych małych beczkach przez 24 miesiące. w kieliszku ukazuje wyraźnie rubinową suknię. Odnajdziemy tu czerwone owoce, wiśnię, sok truskawkowy, dżem jagodowy, żurawinę, ziemię, korzenie, pieprz, lukrecję, delikatne akcenty cedru. W ustach dość pełne, zrównoważone, gładkie, bogate, mocno owocowe ze szczyptą przypraw. Bardzo dobra pozycja ze sporym potencjałem.
Pasuje do bogatej kuchni, także tej lokalnej. Sprawdzi się z pieczonym, wolno gotowanym lub grillowanym mięsem, bogatszymi daniami makaronowymi, sosem z dodatkiem kalabryjskiej nduji, sosem pomidorowym, potrawką z fasoli, grillowanymi paprykami, bakłażanami z farszem, soppressatą, dojrzałym i twardszym serem.

Armacia 2017 to wino lżejszej wagi skomponowane z lokalnych odmian prunesta, malvasia nera, nerello calabrese, gaglioppo. Słowo „armacie” lub „armacere” oznacza kamienne ściany, które podtrzymują tarasowe winnice na Costa Viola, co można zobaczyć na etykiecie samego wina. Barwa wiśniowa. W nosie soczyste wiśnie, śliwka, poziomka, trochę przypraw i tytoniu. Średnio pełne, elegancie, zrównoważone, świeże, soczyste, z dobrze podkreślonym owocem i szczyptą mineralności.
Można podać do deski wędlin, szynek, serów, pieczonego drobiu, wieprzowiny, włoskiej pasty, owoców morza i ryby w pomidorowym sosie.


Powyższe dwie pozycje po raz kolejny udowadniają, że warto przyjrzeć się na poważnie etykietom z Kalabrii. W tym regionie jest jeszcze sporo do odkrycia – także w kwestii wina. Ciąg dalszy już wkrótce.

Wina zakupiłem zagranicą

Odkryj więcej z Wino ze Smakiem
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.