Marques de Grinon Caliza 2012

Kolejny dowód na to, że w Kastylii La Manchy, regionie produkującym ogromne ilości wina, można znaleźć niezwykle ciekawe etykiety.  Region ten słynie przede wszystkim z win raczej niezbyt wysokiej jakości , ale znajdziemy tam producentów, których praca daje bardzo dobre rezultaty.  O interesujących winach z La Manchy pisałem choćby tutaj. Teraz kilka słów o następnym winie z tego właśnie ogromnego regionu.

Marques de Grinon to bardzo ciekawy producent cieszący się wysoką reputacją. To właśnie jego wino – Caliza 2012   niedawno otworzyłem. Za wytwórcą stoi długa historia sięgająca aż 1292 roku.  Od tego czasu posiadłość Dominio de Valdepusa znajduje się w rękach szlacheckiej rodziny, której tradycje kontynuuje obecnie Carlos Falco, markiz z Grinon. Jest on zdecydowanym zwolennikiem innowacji. To on przez wielu uważany jest za pioniera w unowocześnianiu uprawy winorośli i produkcji win w Hiszpanii.  Od lat siedemdziesiątych XX wieku, w swojej rodzinnej posiadłości w pobliżu Toledo, Carlos Falco z przekonaniem łamie wszelkie zasady, będąc pionierem w  winifikacji Syrah i Petit Verdot. Stosuje nawadnianie kropelkowe, wykorzystuje osiągniecia nauki w kwestii gleby oraz współpracuje z najlepszymi konsultantami. Sam może pochwalić się porządnym wykształceniem, gdyż ukończył kierunek enologia i uprawa winorośli  na Uniwersytecie w Davis w Kalifornii. Jego eksperymenty z międzynarodowymi odmianami i nowymi technologiami, uczyniły go światowej sławy ekspertem w dziedzinie hiszpańskich win.

W 2003 roku winnice Carlosa Falco ( posiadłość Dominio de Valdepusa ) zostały uznane jako pierwsze w Hiszpanii za Pago – DO de Pago Dominio de Valdepusa. DO Pago to najwyższy poziom klasyfikacji hiszpańskich win, z grubsza odpowiednik francuskiego Grand Cru odnoszący się do pojedynczych winnic, posiadłości, a nie całego regionu. W ten sposób winnice Dominio de Valpedusa stały się pierwszą hiszpańską posiadłością o własnej apelacji. Wcześniej taki tytuł otrzymały legendarne winnice Romanée Conti w Burgundii i Bolgheri Sassicaia w Toskanii.

Oznaczenie Vinos de Pago ( DO de Pago ) jest jednak  w dużej mierze krytykowane w Hiszpanii  m. in. za brak obiektywnej jakości. Wielu wybitnych hiszpańskich producentów z tego powodu  nie jest obecnych w tym systemie, co jednak za bardzo im nie przeszkadza ani nie szkodzi. Łącznie takich Pago w całej Hiszpanii jest kilkanaście ( bodaj 17 ).

Dominio de Valdepusa  to winnica obejmująca 52 hektary ( tu pojawia się kolejna wątpliwość, jak tak duże posiadłości mogą posiadać status DO Pago zarezerwowany dla pojedynczych winnic, ale w przypadku hiszpańskich Pagos nie jest niczym dziwnym, gdyż zdarzają się nawet takie o powierzchni ponad stu hektarów – dla porównania Burgundzkie Grand Cru to co najwyżej kilkuhektarowe obszary ).  Dominio de Valdepusa w ramach swoich 52 hektarów obejmuje 14 hektarów oryginalnych winnic obsadzonych w 1974 roku odmianą Cabernet Sauvignon. Winnica stopniowo rozrastała się – w 1991 roku posadzono tu Syrah i Petit Verdot jako pierwsze w Hiszpanii, a także Graciano.  Obecnie obszar obsadzony winoroślą należący do Marques de Grinon to 125 hektarów.

Tyle tytułem wstępu o producencie, który mimo wątpliwości  dotyczących systemu Vinos de Pago, z pewnością zasługuje na większą uwagę.  W końcu to jego wina regularnie zdobywają uznanie międzynarodowych krytyków i miłośników wina.

Caliza, bo o niej dziś mowa, to wino powstałe z trzech szczepów:  Syrah, Petit Verdot i Graciano ( rocznik 2012, który piłem zawiera niewielką domieszkę Graciano, a np. rocznik 2013 już nie ).  „Caliza” w języku hiszpańskim oznacza wapień i odnosi się do profilu gleby w  Dominio de Valdepusa. Wino dojrzewa rok  nowych i używanych francuskich 225–litrowych barriques, a następnie około 9 miesięcy leżakuje w butelkach. Posiada głęboką rubinową suknię wpadającą w purpurę. Pachnie głównie ciemnym owocem, jeżynami, ciemną wiśnią, likierem porzeczkowym. Do tego dochodzi nuta cynamonu, ziół, mineralne i tostowe, lekko beczkowe akcenty. Na podniebieniu pełne od samego początku, silne i napięte z lekko ściągającą taniną. Rozwija smak czarnych i czerwonych owoców z posmakiem śliwki,  odrobiną słodkiego drewna. Kwasowość całkiem niezła. Z czasem wino łagodnieje i staje się bardziej przystępne, miękkie. W każdym bądź razie, Caliza to bardzo dobrze zrobione wino ukazujące potencjał producenta, a warto zaznaczyć, że to jedynie jego podstawowa etykieta.

Pasuje do pieczeni, pieczonej wieprzowiny, mięsnej potrawki lub  pisto Manchego. Spróbowałbym także ze słodko-kwaśną kaczką bądź wieprzowiną  przygotowaną na sposób azjatycki.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Wino zakupiłem zagranicą, ale dostępne jest też  na polskim rynku


Odkryj więcej z Wino ze Smakiem

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *