Linguine Avellinesi – makaron z wędzonym łososiem i pikantnym sosem z czerwonej papryki

W gorące, letnie dni każdy z nas ma ochotę na zdecydowanie lekką kuchnię. I choć pasta zwykle nie należy do najlżejszych dań, to jednak znajdzie się kilka przepisów z makaronem w roli głównej, które zjemy z wielkim apetytem nawet w tak upalne dni, jakie ostatnio nam towarzyszą.

Linguine Avellinesi jest jednym z przykładów lekkiej, a powiedziałbym nawet orzeźwiającej pasty. Połączenie wędzonego łososia, papryki, chili, pora, cytryny daje wyśmienity rezultat. Tylko kilka prostych składników, ale zapewniam, że każdy wielbiciel makaronu będzie w pełni usatysfakcjonowany. Jest to danie w sam raz na letni lunch czy kolację, a poza tym ma ono jeszcze jedną zaletę – przygotowuje się je dosłownie w parę minut. Przepis pochodzi z książki „Włoskie dania makaronowe” Gino D’Acampo.

Składniki ( 4 porcje ):

30 g masła

oliwa

1 duży por, pokrojony w plasterki

1 czerwona papryka, pokrojona w kostkę

250 -300 g wędzonego na zimno łososia, pokrojonego w paski

1/2 łyżeczki chili w płatkach

70 ml białego wytrawnego wina

500 g linguine

2 łyżki posiekanej natki pietruszki

skórka otarta z 1 dużej cytryny

sól, pieprz do smaku

Przygotowanie: Masło roztopić z kilkoma łyżkami oliwy na patelni. Smażyć pora oraz paprykę na średnim ogniu przez około 5 minut mieszając od czasu do czasu. Dodać łososia oraz chili i podgrzewać dalej przez minutę. Wlać wino i gotować chwilę, aby alkohol odparował. Doprawić do smaku solą i pieprzem.

Makaron ugotować al dente w osolonej wodzie. Odcedzić i z powrotem włożyć do garnka. Do makaronu dodać sos z łososia i papryki, natkę pietruszki i startą skórkę z cytryny. Postawić na małym ogniu i podgrzewać mieszając przez pół minuty, aby smaki się połączyły.

Do Linguine Avellinesi polecam Fiano d’Avellino, Falanghinę, Bianco di Custoza, rose, wino musujące np. Franciacorta.

Sprawdź też inne propozycje łączenia wina z makaronem – tutaj.


Odkryj więcej z Wino ze Smakiem

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *