Oslavia to kraina indywidualistów. Położona na rubieżach włoskiego Collio tuż przy granicy ze Słowenią słynie z win równie indywidualnych, nieoczywistych, naturalnych, pomarańczowych, długo macerowanych. To małe zagłębie orange wines i gratka dla winomanów z otwartymi umysłami, którzy szukają nowych doświadczeń.
Gravner, Radikon, Dario Princic, La Castellada, Primosic, Carpino to tylko niektórzy z najbardziej znanych działających tu producentów, o których winach w ostatnim czasie zrobiło się głośno. Główną odmianą, z której słynie Oslavia to ribolla gialla, choć oczywiście nie można się ograniczać wyłącznie do niej. Ten mały region ma do zaoferowania znacznie więcej, ale o tym może innym razem. Sam mam nadzieję, że jeszcze kiedyś wrócę w te okolice, gdyż słoweńsko-włoskie pogranicze to absolutnie fascynujące miejsce.
Dziś szybki rzut oka na czołowego producenta Oslavii, jednego z pionierów na tym obszarze. Mowa o winiarni Radikon, bo to wino tego wytwórcy ostatnio wyciągnąłem z piwniczki.

Od lat osiemdziesiątych winiarnię prowadził Stanko Radikon ( zmarł w 2016 roku ) wraz ze swoją żoną Suzaną, która kontynuuje jego dzieło z synem Sašą. Należy do nich 18 ha winnic uprawianych biodynamicznie ( wiele z nich na stromych stokach ). Powstają tu wina naturalne z poszanowaniem ziemi i środowiska bez użycia środków chemicznych i dodatku siarki. Na krzewach znajduje się niewiele owoców, które oczywiście zbierane są ręcznie, gdy są w pełni dojrzałe. Wina podlegają dłuższej maceracji i dłuższemu dojrzewaniu. Radikon nie lubi amfor, a sam Stanko jako jeden z pierwszych we Friuli sięgnął po dębowe beczki. Etykiety Radikona są bez dwóch zdań wyjątkowe i oryginalne tak samo jak wyjątkowy był Stanko. Na pewno nie są to pozycje dla każdego, ale warto się do nich przekonać.
U mnie ostatnio zagościła Ribolla Gialla 2012 właśnie od Radikona. Fermentuje ona w dębowych kadziach z udziałem naturalnych drożdży. Skórki cały czas są zanurzone w moszczu. Maceracja trwa zwykle od dwóch do czterech miesięcy. Następnie wino dojrzewa w drewnianych beczkach przez 3 lata. Butelkowane bez filtracji i klarowania. Zwykle spędza jeszcze około dwóch lat w butelce przed pojawieniem się na rynku. Jak widać, wina Radikona potrzebują czasu. W kieliszku lekko bursztynowy, miedziany, pomarańczowy kolor. Jest tu mirabelka, pigwa, przejrzałe żółte jabłka, suszone owoce, morele, ocet z cydru, skórka pomarańczy, nuty utlenienia, trochę lakieru do paznokci, pomarańczowa marmolada, karmelizowany gorzki miód ( i miód corbezzolo ), pomarańcze macerowane w spirytusie, kiszony cytrus, propolis. Tęgie, gęste, soczyste, z zaznaczoną taniną, średnią plus kwasowością, Wyjątkowe, ekspresyjne i dla wielu z pewnością trudne w odbiorze wino, ale warto czasem zrobić sobie wycieczkę w tę stronę.
Podałbym je np. do tagine z morelami, kruczkiem i sporą szczyptą szafranu, pieczonej kolby kukurydzy w przyprawie curry, tłustego, pieczonego boczku wieprzowego, wieprzowiny z kiszoną kapustą, kurek, wędzonego na zimno łososia.


Wino zakupiłem zagranicą

Odkryj więcej z Wino ze Smakiem
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.