Damilano Barolo Cannubi 2012

Piemontu nigdy dość. Wspaniały region z równie wspaniałymi winami nie pozwala o sobie zapomnieć wszystkim tym, którzy choć raz tutaj przyjechali. Magiczna kraina, której ziemia rodzi same skarby, to wymarzona destynacja dla każdego, kto ceni sobie wysokiej jakości produkty. To też bukoliczny krajobraz, piękne widoki i spokój. Dla koneserów wina, Piemont jest ojczyzną jednych z najwybitniejszych win tego świata. Barolo wśród wielu wzbudza spore emocje i są tacy, którzy pielgrzymują tu regularnie tylko dla tego króla nebbiolo.

Choć powodów, aby odwiedzić Piemont jest znacznie więcej niż samo wino ( pisałem o tym np. w ramach tej serii artykułów ), to nie da się ukryć, że to właśnie ono przyciąga tu znaczną część odwiedzających ( ale zapewniam was, że zakochacie się tutaj w wielu rzeczach ). Sam również przyjechałem do Piemontu m.in. nakierowany na jak najlepsze poznanie miejscowych win i dziś sięgam po kolejną butelkę przywiezioną z podróży. Tym razem idę na całego i otwieram barolo od jednej z najstarszych winiarni w regionie – Damilano, który to producent może pochwalić się ponad 100-letnią tradycją wytwarzania win w obszarze gminy Barolo.

W 1890 roku Giuseppe Borgogno ( pradziadek obecnych właścicieli ) rozpoczął uprawę winorośli i produkcję wina z własnych winnic. W 1935 roku przedsięwzięcie przejął Giacomo Damilano, zięć Giuseppe, od którego nazwiska winiarnia wzięła swoją obecną nazwę. To Giacomo przyczynił się do znacznego rozwoju firmy i jakości samych win – zadbał zarówno o udoskonalenie pracy w winnicach, jak i kwestię samej winifikacji, czyniąc z winiarni jeden z klejnotów obszaru Langhe. Efekty swojej pracy przekazał kolejnemu pokoleniu – Guido, Mario i Paolo, którzy zarządzają całością od 1997 roku.

Damilano posiada swoje winnice m.in. w czołowych lokalizacjach Barolo. Winorośle producenta rosną choćby w czterech cru: Cannubi, Brunate, Cerequio i Liste, z których powstają oczywiście etykiety barolo z pojedynczych siedlisk ( producent wytwarza też barolo będące kupażem pięciu winnic z trzech gmin: Barolo, Grinzane Cavour, Monforte d’Alba ). Barolo to oczywiście oczko w głowie Damilano, ale poza nim portfolio producenta obejmuje również Langhe Nebbiolo, Barbera d’Asti, Barbera d’Alba, Dolcetto d’Alba, Langhe Arneis, Langhe Chardonnay, Moscato d’Asti, Rosato oraz wina musujące. W sumie do producenta należy 40 ha winnic. Mnie spotkała spora przyjemność za sprawą degustacji Barolo Cannubi 2012 – czołowej etykiety od Damilano i uważanej za bardzo wyrafinowaną.

Źródłem wina są wysokiej jakości grona nebbiolo z cru Cannubi o glebie gliniastej, marglowej i piaskowej. Winnice mają południową i południowo-wschodnią ekspozycję, a krzewy liczą sobie 30-50 lat. Wino dojrzewa minimum 24 miesiące w dużych dębowych beczkach i co najmniej 12 miesięcy w butelce. W kieliszku już od samego początku zapowiadają się spore emocje. Rubinowa suknia z delikatnym ceglastym odcieniem. Nuty wiśni, ziemi, nieco przykurzonego owocu, suszony owoc, przyprawy, suszone kwiaty, pestki granatu, suszone pomidory, drewno, odrobina likieru wiśniowego, liści tytoniu i skóry. Do tego trochę sosu balsamicznego. Usta dość mocno zbudowane, kwasowe, z integrującą się już taniną, a przy tym bardzo eleganckie, harmonijne, dystyngowane, z wiśnią okraszoną orientalną przyprawą. Piękne barolo świetne już dziś, ale i z dalszym potencjałem.

Takie wino nie wymaga żadnego kulinarnego towarzystwa, ale warto je też połączyć z truflami, dojrzałym parmezanem, dziczyzną, wołowiną, jagnięciną, bogatym sosem pomidorowym, kaczką, dzikim ptactwem.

Wino zakupiłem zagranicą

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

EnglishPolish
%d bloggers like this: