Sycylia na Święta

Jak to mawiają: Święta, Święta i po Świętach. Czas płynie szybko, a chciałoby się jeszcze trochę zwolnić i odpocząć. Ale co zrobić. W każdym bądź razie podczas tegorocznych bożonarodzeniowych chwil, wróciłem wspomnieniami do mojego letniego wyjazdu na Sycylię, gdyż to wina przywiezione właśnie stamtąd gościły u mnie  na stole podczas świątecznych posiłków. To taka moja niepisana tradycja, że w czasie Bożego Narodzenia podaję wina z ostatnich podróży. Rok temu była to Portugalia, w tym roku, królowały wina z największej śródziemnomorskiej wyspy.

O moim pobycie na Sycylii i tamtejszych winach i innych rzeczach krótko wspomniałem tutaj, tu oraz  w tym wpisie. Pisałem też nieco więcej o Marsali ( klik ). Co do samych win, to przywiozłem ze sobą kilkanaście butelek. Część otworzyłem już wcześniej, część czekała do Świąt, a kilka wciąż jeszcze leży w piwniczce. Sycylia, co już kilka razy podkreślałem, nie ma się czego wstydzić, jeśli chodzi o swoje winiarstwo. Znajdziemy tam wiele wybitnych przykładów sztuki winiarskiej, trzeba tylko wiedzieć, czego szukać.

Podczas niedawno minionych Świąt, wypiłem wspólnie z rodziną naprawdę świetnej jakości sycylijskie wina. Dzisiaj o dwóch z nich, na resztę przyjdzie pora  nieco później, w oddzielnym wpisie. Etna Bianco DOC 2015 od Benantiego oraz Etna Rosso DOC 2015 Planeta – te dwie butelki poszły na pierwszy ogień.

Apelacja Etna DOC zasłużenie cieszy się uznaniem wśród wielu miłośników wina. Specyficzny terroir, wulkaniczna gleba itp. sprawiają, że powstają tu wyjątkowe w swoim rodzaju trunki. Tak naprawdę, klimat wokół Etny jest dość zróżnicowany, możemy mówić w tym przypadku nawet o poszczególnych mikroklimatach. Wpływa na to wysokość, odległość od morza, ekspozycja na słońce itp. To wszystko powoduje, że winnice wokół Etny są źródłem niezwykle ciekawych i wspaniałych win. Jeżeli przy okazji mamy butelkę od dobrego producenta, to możemy spodziewać się udanej degustacji.

Winorośl w ramach Etna DOC rośnie na wysokości  400 – 1100 m n.p.m. Etna to królestwo głównie dwóch szczepów: Nerello Mascalese i Carricante. Etna Rosso musi składać się min. w 80% z Nerello Mascalese oraz max. w 20% z Nerello Cappuccio ( można dodać też do 10% innych odmian) Z kolei Etna Bianco musi zawierać co najmniej 60% Carricante i nie więcej niż 40% Catarratto ( można domieszać do 15% innych szczepów).  Natomiast Etna Bianco Superiore to już min. 80% Carricante i nie więcej niż 20% Catarratto.

Po krótkim wstępie, teraz parę słów o samych winach. Zacznę od Etny Rosso 2015 od producenta Planeta, solidnej sycylijskiej posiadłości. Planeta posiada około 400 hektarów winnic w różnych częściach wyspy i tworzy wina zarówno z odmian lokalnych, jak i tych międzynarodowych.  Etna Rosso powstaje w 100% z Nerello Mascalese. Winnica ( Pietramarina ), gdzie rosną grona, znajduje się na wysokości 510 m n.p.m. Wino dojrzewa 6-8 miesięcy w dużych drewnianych oraz stalowych kadziach. Barwa jasno rubinowa. Nos przywodzi na myśl nuty kwaśnej wiśni, malin, truskawki, kwiatów z akcentem wanilii. Pachnie przyjemnie, delikatnie, ale jednocześnie wyraźnie. W ustach gładkie z czystym owocem z dodatkiem rabarbaru i szczyptą pieprzu. Obecna też mineralność. Kwasowość na dobrym poziomie, tanina delikatna. Całość niezwykle pijalna dająca dużo radości. Bardzo dobrze zrobione wino, choć Planeta ma również jeszcze w portfolio inną ciekawą etykietę z okolic Etny powstałą także w 100% z Nerello Mascalese – Eruzione 1614 Nerello Mascalese.

Wino świetne do picia solo, ale też w połączeniu z niezbyt ciężką kuchnią np. makaron z pomidorowym sosem, pizza, deska wędlin czy kiełbas, świeże i półtwarde sery, czerwone i białe  mięsa w niezbyt ciężkich sosach.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Z kolei Etna Bianco 2015 Benanti to biały przedstawiciel apelacji Etna DOC. Benanti to postać, której nie trzeba przedstawiać znawcom tematu. Jest to ścisła czołówka sycylijskiego winiarstwa. Jego wina z omawianej apelacji jak np. Etna Bianco Superiore Pietramarina czy Etna Rosso Rovitello to po prostu klasa, wina z potencjałem. Ale podstawowej Etnie Bianco również nic nie brakuje. Wino powstało w 100% z odmiany Carricante, z winnic usytuowanych na wysokości  900-1000 m n.p.m. po wschodniej i południowej stronie Etny, które liczą sobie między 35 a 50 lat.  Wino ma kontakt tylko ze stalowymi kadziami, następnie dojrzewa jeszcze przed wypuszczeniem na rynek przez dwa miesiące w butelkach. Jest niezwykle świeże o jasno żółtej sukni z zielonkawym refleksem.  Częstuje nas delikatną wonią dojrzałego jabłka, gruszki, cytryną. Ujawnia też swój mineralny, skalny charakter z ziołowymi niuansami. W ustach żywe, z przyjemnie kwasowe z goryczką w tle i słodka cytryną. Bardzo dobre i tyle. Aż mam ochotę sięgnąć po wielką Pietramarinę , Rovitello, Serra della Contesa, czy Rosso di Verzella. Benanti tworzy prawdziwe perełki.

Podstawowa Etna Bianco, którą piłem doskonale sprawdzi się z rybami i owocami morza. Można skropić je cytrusowym lub ziołowym dressingiem. Ryby pieczone w soli lub grillowane, sardynki, ostrygi, krewetki to z pewnością udane połączenie. Wino poradzi sobie też z lekkim białym mięsem. Ja wypiłem Etnę Bianco z pieczoną doradą z dressingiem imbirowym i karmelizowaną cebulką ( zdjęcie poniżej ) Pycha!

Wina zakupiłem na Sycylii, ale są one również dostępne na polskim rynku. W kwestii Benantiego warto zwrócić się do importera Krople Wina, co sam chyba muszę niezwłocznie uczynić.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Moja pieczona dorada

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Odkryj więcej z Wino ze Smakiem

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *