Marqués de Riscal Limousin Reserva Rueda 2016

Na blogu dziś kolejna etykieta od Marqués de Riscal, ale na pewno nie ostatnia, bo w piwniczce jest jeszcze kilka pozycji od tego znanego wytwórcy, którego miałem przyjemność osobiście odwiedzić podczas podroży do regionu Rioja ( zobacz tutaj ). Tym razem będzie to białe verdejo z Ruedy, bo Marqués de Riscal posiada też swoje winnice poza samą Rioją choćby właśnie we wspomnianej apelacji Rueda, która sporo mu zawdzięcza.

Czytaj dalej „Marqués de Riscal Limousin Reserva Rueda 2016”

Bodegas Comenge Verdejo 2015

Zimą ( choć za oknami obecnie raczej ponura jesień ) częściej sięgamy po cięższe wina czerwone, które dobrze wpisują się w tę porę roku. Jednak ja postanowiłem, przynajmniej na chwilę,  wrócić do bardziej letnich klimatów za sprawą wina, które wylądowało w moim kieliszku. Verdejo, bo o nim mowa, to w moim przekonaniu doskonałe wino na zdecydowanie cieplejsze dni, które fajnie komponuje się z lekkimi, wakacyjnymi potrawami, ale niektóre etykiety z tej odmiany sprostają też nieco poważniejszym zestawieniom kulinarnym. Ponadto, po  degustacji mojego Verdejo od Bodegas Comenge  stwierdziłem, że to wino poradziłoby sobie również z wieloma potrawami na wigilijnym stole. Czytaj dalej „Bodegas Comenge Verdejo 2015”

Hiszpańskie zakupy część I

Z hiszpańskimi winami ostatnio jest mi po drodze, sięgam po nie nieco częściej. Chyba dlatego, że coraz bardziej podoba mi się sama Hiszpania. Do tego stopnia, że mógłbym tam zamieszkać na stałe ( podobnie zresztą jak jeszcze w kilku innych miejscach ). Może kiedyś los skieruje mnie w stronę Półwyspu Iberyjskiego i zostanę tam na dużej. W każdym razie Hiszpania ( i sąsiednia Portugalia ) budzi we mnie przyjemne wspomnienia. Parę razy udało mi się spędzić tam wakacje i wiem, że koniecznie muszę tam jeszcze wrócić. Każdy region, każda prowincja jest w swoim rodzaju wyjątkowa, a przez to zasługują na głębsze poznanie. Czytaj dalej „Hiszpańskie zakupy część I”

Chowder z łososiem na niepogodę

Tegorocznej majówki raczej nie można zaliczyć do udanych pod względem pogody. Po cichu liczyłem na to, że aura będzie nieco bardziej przyjazna i uda się spędzić większość wolnego czasu na świeżym powietrzu. Jednak nic z tego. To co widać za oknem zdecydowanie przypomina jesień, a nie ciepłą wiosnę, która w tym roku nie pojawiła się u nas w długi majowy weekend. Czytaj dalej „Chowder z łososiem na niepogodę”

EnglishPolish