Dolina Mozeli – czemu warto tam pojechać

Niektórzy zapytać mogą dlaczego akurat Mozela i po co tam w ogóle jechać? Choć tak naprawdę większości nazwa Mozela niewiele mówi, to nie oznacza to, że nie jest ona warta uwagi. Sprawa wygląda wręcz odwrotnie – to piękny kawałek Niemiec, który jest tak malowniczy, że można się w nim zakochać od pierwszego wejrzenia. Dolina Mozeli nie cierpi na najazd masowej turystyki, co tylko dodaje temu miejscu uroku. Nie ma tu plaż, kurortów all inclusive i innych podobnych rozrywek znanych z wielu miejscówek południa Europy. Ale są za to wspaniałe widoki, czyste powietrze, idealne warunki do uprawiania aktywnej turystyki no i jedne z najwspanialszych win na świecie.

Czytaj dalej „Dolina Mozeli – czemu warto tam pojechać”

Singapur – miasto tysiąca smaków

Gdzie tylko się nie obejrzę, widzę coś do jedzenia. Na każdym kroku knajpki, restauracje, strefy gastronomiczne z mnóstwem stoisk. Singapur to prawdziwy raj dla kulinarnych podróżników, miłośników jedzenia, wielbicieli kuchni azjatyckiej, do których ja także się zaliczam. Ogrom smaków i aromatów, niezliczona ilość potraw do spróbowania, cała kulinarna Azja i nie tylko w jednym mieście. Zmysły mogą oszaleć.

Czytaj dalej „Singapur – miasto tysiąca smaków”

Singapur – miasto idealne?

Dla jednych idealne i jak ze snu, bezbłędnie zaprojektowane, jedyne i niepowtarzalne, nowoczesne, będące wzorem czystości i prawdziwą mieszanką kulturową. Dla innych zbyt sztuczne, przytłaczające, zwykła azjatycka metropolia. Nie ulega wątpliwości, że miasto-państwo, jakim jest Singapur, to wyjątkowe miejsce, które potrafi zachwycić i tak też było w moim przypadku. Singapur zrobił na mnie ogromne wrażenie już od samego początku i to pod wieloma względami. Od dawna chciałem tutaj dotrzeć i w końcu się udało.

Czytaj dalej „Singapur – miasto idealne?”

Quinta do Crasto – czyli o kolejnym symbolu Douro

Podróż po Dolinie Douro byłaby niekompletna, gdybym nie odwiedził Quinta do Crasto – posiadłości, której wina bardzo sobie cenię już od dłuższego czasu. Z Pinhão potrzebujemy około 30 minut, aby dojechać do samej winiarni krętą, asfaltową drogą oferującą kolejną dawkę niesamowitych widoków. Kiedy dotrzemy już na miejsce, mamy wrażenie, że quinta czeka tylko i wyłącznie na nas. Tutaj docierają już bowiem tylko prawdziwi miłośnicy Douro, którzy wiedzą, czego szukają.

Czytaj dalej „Quinta do Crasto – czyli o kolejnym symbolu Douro”

Croft i Quinta da Roêda

Quinta da Roêda to kolejna posiadłość w niedalekiej odległości od centrum Pinhão, którą można obrać za jeden z celów na winiarskiej mapie Douro. Należy ona do Croft’a – rozpoznawalnej marki porto, której korzenie sięgają 1588 roku. Croft z kolei, znajduje się w rękach Fladgate Partnership – dużego gracza w świecie porto ( w portfolio oprócz Croft m.in. Taylor’s, Fonseca, Krohn, a dodatkowo np. The Yeatman Hotel ). W 2018 roku Croft obchodził 430 rocznicę powstania, więc stoi za nim kawałek historii.

Czytaj dalej „Croft i Quinta da Roêda”

Quinta de São Luiz, Quinta de La Rosa, Quinta do Portal – z wizytą w Douro cz. III

Podróżowanie po Douro, to niekończąca się przygoda z dobrymi winami. Ten jeden z najpiękniejszych regionów winiarskich na świecie, dostarcza niesamowitych wrażeń na każdym kroku. Do Douro przyjeżdża się zawsze z ogromną ekscytacją i przyjemnością, bo to miejsce absolutnie magiczne i niepowtarzalne. Co składa się na jego wyjątkowość? Przede wszystkim dwie rzeczy: cudowne wina i równie cudowne widoki.

Czytaj dalej „Quinta de São Luiz, Quinta de La Rosa, Quinta do Portal – z wizytą w Douro cz. III”

Hola Madrid !

Hiszpańska stolica od jakiegoś czasu była na mojej liście i w końcu udało się w niej wylądować na kilka dni. Przed przyjazdem miałem pewne oczekiwania, co do Madrytu i nie zawiodłem się. Jeśli już odwiedziliście Madryt, to mam nadzieję, że zgodzicie się ze mną, iż to absolutnie piękne miasto, a jeżeli jeszcze tu nie byliście, to jestem kolejną osobą, która będzie to miejsce chwalić i to pod wieloma względami i zachęcać was do uwzględnienia go w planach podróży.

Czytaj dalej „Hola Madrid !”

Quinta do Vallado, Quinta da Pacheca, Quinta da Foz – z wizytą w Douro cz. II

Kontynuuję podróż po Dolinie Douro i dziś kolejne trzy quinty, do których dotarłem w tym wyjątkowym regionie. Quinta do Vallado, Quinta da Pacheca i Quinta da Foz – każda z nich produkuje świetne wina, które zdecydowanie warto wziąć pod uwagę. Dwie pierwsze posiadłości zlokalizowane są w niedalekiej odległości od siebie, w bliskiej okolicy Peso da Régua. Z kolei Quinta da Foz to już Pinhão.

Czytaj dalej „Quinta do Vallado, Quinta da Pacheca, Quinta da Foz – z wizytą w Douro cz. II”

Quinta do Bomfim – odwiedziny u Symingtonów

Rodzina Symington zbudowała w Douro prawdziwe imperium skupiając w swoich rękach wiele doskonałych marek porto. Graham’s, Dow’s, Warre’s, Cockburn’s, Quinta do Vesuvio, Prats & Symington, Altano – to najważniejsze projekty należące do Symingtonów, dzięki czemu ich portfolio obejmuje nie tylko świetne porto, ale również znakomite wina wytrawne. Jedna z ich posiadłości, a przy okazji czołowa winnica Douro – Quinta do Bomfim, znajduje się w Pinhão, a skoro mieszkałem w miasteczku przez kilka dni, nie mogłem tu nie zajrzeć.

Czytaj dalej „Quinta do Bomfim – odwiedziny u Symingtonów”

Quinta das Carvalhas – wyjątkowa winnica i widoki nie z tej ziemi

Myślę, że zabraknie mi przymiotników, aby opisać słowami wyjątkowość tego miejsca. Piękno można odmieniać tu przez wszystkie przypadki i w każdym języku, ale to i tak nic nie da, jeżeli nie zobaczysz tego na własne oczy. Najistotniejsze w pięknie jest to, czego nie odda żaden obraz, żadne zdjecie. Z pięknem trzeba obcować twarzą w twarz, bo tylko wtedy można je w pełni dostrzec.

Czytaj dalej „Quinta das Carvalhas – wyjątkowa winnica i widoki nie z tej ziemi”