Bodegas Baigorri Reserva 2014

Po wina od Bodegas Baigorri będę zawsze sięgał z wielką przyjemnością. Odkąd w ubiegłym roku odwiedziłem tą niesamowitą winiarnię, stała się ona jedną z moich ulubionych w La Rioja. Już sam nowoczesny budynek winiarni robi spektakularne wrażenie, ale to doskonałe wina są najlepszą wizytówką tego miejsca.

Czytaj dalej „Bodegas Baigorri Reserva 2014”

Bodegas Baigorri

Wciąż jestem w Rioja Alavesa, tym razem w Samaniego. Tutaj, przy głównej drodze, w otoczeniu winnic, w sąsiedztwie innych bodeg wyrasta z ziemi szklana i ultranowoczesna bryła. Całość robi naprawdę spore wrażenie swoją oryginalną architekturą. Napis na budynku nie pozostawia wątpliwości. Dotarłem do Bodegas Baigorri. Jak się później okazało, to co najbardziej imponujące w tym miejscu, jest głęboko ukryte. I to w dosłownym tego słowa znaczeniu.

Czytaj dalej „Bodegas Baigorri”

Finca Valpiedra Reserva 2014

Zgodnie z zapowiedzią zjawiam się rano w Bodega Finca Valpiedra leżącej w jednym z meandrów rzeki Ebro pomiędzy Cenicero i Fuenmayor wśród 80 hektarów własnych winnic. Chciałem złożyć tu krótką wizytę i zrobić małe zakupy, jednak przybywszy na miejsce okazało się, że nie jest to możliwe. Na miejscu dowiedziałem się bowiem, że wbrew wcześniejszym zapewnieniom muszę poczekać dodatkową godzinę na możliwość wejścia na teren winiarni. Tego dnia plan miałem dość napięty, więc niestety wizyta nie doszła do skutku.

Czytaj dalej „Finca Valpiedra Reserva 2014”

Txomin Etxaniz Uydi 2017

Słodkie txakoli z późnego zbioru to naprawdę rzadkie wino i aby coś takiego zdobyć, trzeba udać się do Kraju Basków. W przeciwnym razie, może być bardzo ciężko. Odwiedzając pięknie położoną winiarnię Txomin Etxaniz w Getarii, przywiozłem ze sobą butelkę takiego właśnie słodkiego txakoli.

Czytaj dalej „Txomin Etxaniz Uydi 2017”

Eguren Ugarte – miejsce z rodzaju tych, które zapada w pamięci na długo

Dookoła winnice aż po horyzont. W tle majestatyczne Sierra de Cantabria. Widać stąd Laguardię, która jest raptem 3km w linii prostej. Znajduję się w Rioja Alavesa, w pięknym miejscu, bajkowym otoczeniu, gdzie nowoczesność stoi ramię w ramię z długą historią i tradycją. Jestem w winiarni Eguren Ugarte mieszczącej także wspaniały butikowy hotel.

Czytaj dalej „Eguren Ugarte – miejsce z rodzaju tych, które zapada w pamięci na długo”

Artuke Tinto 2021

Win z Riojy ciąg dalszy, gdyż wracam do nich z wielką przyjemnością. To jedna z moich ulubionych hiszpańskich apelacji, a po podróży do tego regionu, miłość do niej jeszcze się nasiliła. Cieszy więc możliwość degustacji win stamtąd pochodzących – zarówno tych, które ze sobą przywiozłem, jak i tych dostępnych u nas za sprawą polskich importerów.

Czytaj dalej „Artuke Tinto 2021”

Marqués de Riscal Limousin Reserva Rueda 2016

Na blogu dziś kolejna etykieta od Marqués de Riscal, ale na pewno nie ostatnia, bo w piwniczce jest jeszcze kilka pozycji od tego znanego wytwórcy, którego miałem przyjemność osobiście odwiedzić podczas podroży do regionu Rioja ( zobacz tutaj ). Tym razem będzie to białe verdejo z Ruedy, bo Marqués de Riscal posiada też swoje winnice poza samą Rioją choćby właśnie we wspomnianej apelacji Rueda, która sporo mu zawdzięcza.

Czytaj dalej „Marqués de Riscal Limousin Reserva Rueda 2016”

Txomin Etxaniz – świetne txakoli i niesamowite widoki

Kocham takie miejsca. Bezkresny Atlantyk spotyka się z soczystą zielenią. Klify wpadające wprost do oceanu. Falujące wzgórza porośnięte winnicami. Winorośle sprawiające wrażenie, jakby ich korzenie sięgały oceanicznego dna. Orzeźwiający wiatr od wody, wszystko skąpane w promieniach porannego słońca. To może brzmi nieco jak wymarzona pocztówka z wakacji, ale coś takiego naprawdę istnieje. Na baskijskim wybrzeżu, w uroczej Getarii, a w zasadzie zawieszone tuż nad nią. To winiarnia Txomin Etxaniz.

Czytaj dalej „Txomin Etxaniz – świetne txakoli i niesamowite widoki”

Flysch – zjawiskowe piękno baskijskiego wybrzeża

Są na świecie jeszcze takie miejsca, których niezmącone ludzką ręką piękno zachwyca. Zostawiają one swój obraz w ludzkiej pamięci na długo będąc najcenniejszą pamiątką z podróży. To taki wewnętrzny tatuaż – łatwo się go nie pozbędziesz i w sumie bardzo dobrze. Sądzę, że powinno się podróżować m.in. po to, aby kolekcjonować tego rodzaju tatuaże, świadomie zbierać piękne doświadczenia, doceniać magię otaczającego nas świata, bo zły człowiek robi wszystko, aby ten świat pogrążyć.

Czytaj dalej „Flysch – zjawiskowe piękno baskijskiego wybrzeża”