Bolonia i w ogóle cała Emilia-Romania to miejsce na kulinarnej mapie Italii, do którego pielgrzymują smakosze z całego świata. Jest to prawdziwy raj dla wielbicieli włoskiej kuchni w jej najlepszym wydaniu. Wiele jest tu do zjedzenia, wiele do spróbowania, a jeszcze więcej człowiek chciałaby zabrać ze sobą 😊. Czytaj dalej „Bolonia – rzeczy, których musisz spróbować”
Tag: kuchnia włoska
Bolonia – miasto, które trzeba zjeść
Jeżeli zapytasz Włocha, gdzie dobrze zjeść w Italii, to po zarekomendowaniu kuchni swojej mamy istnieje duże prawdopodobieństwo, że skieruje cię do Emilii-Romanii i jej stolicy – Bolonii. Emilia-Romania to chyba najsłynniejszy włoski region, jeśli chodzi o gastronomię tego kraju. Kulturowa stolica północnych Włoch jaką jest Bolonia, ma do zaoferowania mnóstwo atrakcji zarówno w kwestii wyśmienitego jedzenia, wina, jak i wspanialej sztuki oraz architektury, które stanowią chlubę nie tylko samego miasta, ale i całego regionu. Czytaj dalej „Bolonia – miasto, które trzeba zjeść”
Baci di dama – pocałunki damy
Baci di dama ( pocałunki damy ) – fenomenalne ciasteczka rodem z Piemontu, na które receptura powstała na początku XIX wieku. Przypominają nieco francuskie makaroniki, jednak mają od nich inny smak i teksturę. Wystarczy tylko kilka składników i każdy z was może sam przygotować te klasyczne „całuski”. Czytaj dalej „Baci di dama – pocałunki damy”
Risotto z groszkiem cukrowym, grejpfrutowym sabayon i suszonym żółtkiem
Risotto z groszkiem cukrowym, grejpfrutowym sabayon i suszonym żółtkiem to jak dla mnie risotto luksusowe. Jedno z najlepszych, jakie przyrządziłem. Wszystko w nim gra, poszczególne składniki perfekcyjnie się uzupełniają, mimo że na pierwszy rzut oka może wydawać się, iż to nieco dziwna kombinacja.
Czytaj dalej „Risotto z groszkiem cukrowym, grejpfrutowym sabayon i suszonym żółtkiem”
Torta Barozzi – sekretny klasyk z Vignola
Torta Barozzi to słynne, czekoladowe, gęste ciasto z miasteczka Vignola niedaleko Modeny powstające bez użycia mąki. Recepturę opracował pod koniec XIX wieku Eugenio Gollini w swojej cukierni, która wciąż działa w tym samym miejscu. Czytaj dalej „Torta Barozzi – sekretny klasyk z Vignola”
Ragu z królika z tagliatelle
Doskonałe ragu z mięsa królika to danie wprost idealne na zimową porę i leniwe, niespieszne, weekendowe przedpołudnie. Ragu w zasadzie robi się samo – wystarczy umieścić składniki w garnku lub w slowcookerze i pozwolić potrawie wolno się gotować. W tym czasie możemy przygotować domowe tagliatelle, co byłoby najlepszym rozwiązaniem, gdyż nic nie zastąpi samodzielnie przygotowanej pasty. Ewentualnie dobrej jakości gotowy makaron też da radę.
Czytaj dalej „Ragu z królika z tagliatelle”Pasta con le sarde
Sycylijska specjalność – pasta con le sarde – to danie tradycyjnie kojarzone z tą właśnie wyspą. Najbardziej związane jest z jej stolicą, czyli Palermo, choć możemy je bez trudu znaleźć także w innych częściach Sycylii.
Czytaj dalej „Pasta con le sarde”Salsa di Noci con tagliatelle
Salsa di Noci pochodzi z Ligurii i jest często przygotowywana jako sos do gnocchi, makaronu lub serwuje si e ją jako zwykły dip. Kremowy, pełen smaku sos, którego bazą są orzechy włoskie wymaga jedynie prostych dodatków – moim zdaniem najlepiej w postaci pasty, którą potrafi zmienić w wyjątkowe danie.
Czytaj dalej „Salsa di Noci con tagliatelle”Bonet – słodki klasyk z Piemontu
Prosta rzecz, a ile w niej przyjemności. W końcu to włoska klasyka. A włoska klasyka to zawsze dobry wybór. Tym razem Bonet – tradycyjne ciasto (deser) o kilkusetletniej tradycji wywodzące się z Piemontu. Jego historia sięga XIII wieku, kiedy to serwowano go podczas wykwintnych bankietów. Czytaj dalej „Bonet – słodki klasyk z Piemontu”
Pappardelle z cielęciną i sosem z tuńczyka
Pappardelle z cielęciną i sosem z tuńczyka to moja wariacja na temat piemonckiego klasyku – Vitello tonnato. To antipasti jest chyba jedną z najbardziej znanych na świecie włoskich przekąsek i figuruje w kartach wielu restauracji. Niestety również w wielu przypadkach to, co znajdziemy w poszczególnych „włoskich” knajpach, z prawdziwym Vitello tonnato nie ma za dużo wspólnego. No cóż, taką mamy rzeczywistość. Czytaj dalej „Pappardelle z cielęciną i sosem z tuńczyka”