Po paru dniach w Weronie i regionie Valpolicella ruszyłem w stronę nieodległego Jeziora Garda, a następnie w kierunku mniej popularnego, ale równie wspaniałego Jeziora Iseo. Miejsca te zachwycają swoim naturalnym pięknem i można tam naprawdę nacieszyć oczy oraz naładować akumulatory. Czytaj dalej „Jezioro Garda i Iseo oraz region Franciacorta – co warto zobaczyć w okolicy?”
Lody czekoladowe – 100% smaku
Mimo, że lato już chyba definitywnie się z nami pożegnało, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby sięgać po lody przez cały okrągły rok, w szczególności, gdy przygotowujemy je sami w domu. Takie lody zrobione przez nas mają same zalety – czysty, w pełni kontrolowany skład i przede wszystkim ten prawdziwy smak. Czytaj dalej „Lody czekoladowe – 100% smaku”
Enrique Mendoza Petit Verdot 2013
Apelacja, z której pochodzi dzisiejsze wino – D.O. Alicante – położona jest w południowo-wschodniej części Hiszpanii w prowincji Alicante. Obejmuje ponad 9000 hektarów winnic, a samo wino, jak wskazują badania, produkowało się tutaj już w V wieku p.n.e. Apelacja kojarzy nam się przede wszystkim z odmianą Monastrell ( zwaną poza granicami Hiszpanii Mourvedre lub Mataro ). Czytaj dalej „Enrique Mendoza Petit Verdot 2013”
Halibut na puree z pasternaka z sosem na bazie verjusu
Po majowej wyprawie wędkarskiej do Norwegii zostało mi jeszcze kilka kawałków norweskiego halibuta, którego połów dostarczył wielu emocji. 35 kilo żywej ryby to już nie są żarty. Walka była długa i zacięta, ale w końcu udało się ją wygrać, a z całego halibuta przypadło mi całkiem sporo ładnego, czystego mięsa o doskonałej jakości. Nie ma sensu trzymać go dłużej w zamrażarce, więc powstał kolejny przepis z wykorzystaniem tej właśnie ryby. Czytaj dalej „Halibut na puree z pasternaka z sosem na bazie verjusu”
Galette z figami
Galette z figami przyrządzam regularnie co roku, kiedy tylko pojawią się świeże figi. Jest to jeden z moich ulubionych przepisów z wykorzystaniem pysznych fig. Ten placek po prostu wywołuje uśmiech na mojej twarzy. Galette nie wymaga dużo wysiłku – główną pracę, czyli przygotowanie ciasta wykona za nas robot kuchenny. Czytaj dalej „Galette z figami”
Jorche Soltema Primitivo del Salento IGP 2015
Salento – gorące południe, sam obcas włoskiego buta oblewany przez wody Adriatyku i Morza Jońskiego. Półwysep Salentyński to najdalej wysunięta część Apulii – regionu produkującego około sześciu milionów hektolitrów wina rocznie. Apulia to 85 tysięcy hektarów winnic, co przekłada się na 15% całego areału winnic Italii. Czytaj dalej „Jorche Soltema Primitivo del Salento IGP 2015”
Lugana Prestige Ca Maiol 2017
Są takie wina, które wprowadzają człowieka w dobry nastrój, wywołują uśmiech na twarzy, sprawiają ogromną frajdę, a przy tym nie są skomplikowane i trudne w odbiorze, choć z technicznego punktu widzenia stoją na dobrym poziomie. Wina, które kojarzą się nam z prawdziwie wakacyjną atmosferą, kiedy to niespiesznie sączyliśmy je gdzieś na południu Europy. Czytaj dalej „Lugana Prestige Ca Maiol 2017”
Lugana Le Fornaci Tommasi 2017
Mogę ogłosić, że podczas tegorocznych wakacji Lugana była moim ulubionym białym winem. Kilkanaście dni spędzonych nad Gardą i w okolicy stanowiły świetną okazję do spróbowania kilku win z tej właśnie apelacji i szczerze mówiąc, dałem się uwieść tej białej, lokalnej damie. Czytaj dalej „Lugana Le Fornaci Tommasi 2017”
Tarta z gruszką i serem taleggio
Absolutnie pyszna tarta, którą można podać jako danie główne lub deser. Owoce i ser to połączenie, które niezwykle uwielbiam – tym razem to gruszki i ser taleggio. Taleggio pochodzi z Lombardii – regionu, który niedawno odwiedziłem. Posiada intensywny aromat, jest kremowy, lekko pikantny ze skórką porośniętą pleśnią. Chroniony oznaczeniem DOP. Dobrze się topi, stąd często wykorzystywany w różnych przepisach. Czytaj dalej „Tarta z gruszką i serem taleggio”
Lody figowe z ricottą i kozim jogurtem
Zainspirowany wizytą w najlepszej moim zdaniem lodziarni w Bergamo – Gelateria La Romana ( więcej o tym miejscu wkrótce ), stworzyłem po powrocie lody, których wersję miałem okazję próbować właśnie tam. Choć dokładnego przepisu nie znam, to mogę uczciwie przyznać, że to, co udało mi się zrobić, wcale nie jest gorsze od lodów, które jadłem w Bergamo ( a może nawet lepsze ).? Czytaj dalej „Lody figowe z ricottą i kozim jogurtem”