Kalafior w cieście w słodko-pikantnym sosie z makaronem chili

Znów powracam do mojej ulubionej kuchni – niezrównanej kuchni azjatyckiej. Tym razem danie wegetariańskie: kalafior smażony w cieście z domowym lekko pikantnym sosem podany na makaronie z chili. Prawdziwa uczta dla mojego podniebienia. Chrupiące różyczki kalafiora oblepione wyśmienitym sosem. Powtarzam po raz kolejny, że nic nie zastąpi samodzielnie przygotowanego sosu. Gdy przygotowujemy go sami, możemy go dostosować do naszych preferencji smakowych. Czytaj dalej „Kalafior w cieście w słodko-pikantnym sosie z makaronem chili”

Gorgonzola/mus z białej czekolady/czarne oliwki/pieprz

Słodki, a jednocześnie słony i pikantny deser, który może stanowić udane zakończenie posiłku. Pikantna i słona gorgonzola otulona musem z białej czekolady to ciekawe połączenie smaków. Do tego jeszcze oliwki i  szczypta pieprzu. Deser nietuzinkowy, ale z pewnością warty wypróbowania, a do tego niezwykle szybki w przygotowaniu. Czytaj dalej „Gorgonzola/mus z białej czekolady/czarne oliwki/pieprz”

Krokiety z kaszanki/tapioka/salsa z buraka, ogórka i jabłka

Proponuję przepis na niezwykle smaczne danie z wykorzystaniem kaszanki, którą zamieniam w chrupiące krokiety. Kaszanka w takim wydaniu nabiera zupełnie innego charakteru. Do tego dodatki, jak tapioka gotowana w soku z buraków oraz kwaskowa salsa i powstaje elegancka, ale przede wszystkim pyszna potrawa. Czytaj dalej „Krokiety z kaszanki/tapioka/salsa z buraka, ogórka i jabłka”

Aromatyczny krem z kalafiora i ciecierzycy z dodatkiem imbiru i curry

Sycąca, rozgrzewająca zupa krem, która  smakuje i pachnie orientalną nutą. Niezwykle aromatyczna nie tylko za sprawą przypraw, ale również dzięki pieczeniu warzyw, które nabierają w ten sposób zupełnie innego, bardziej intensywnego wyrazu. Takie zupy mogę jeść codziennie. Czytaj dalej „Aromatyczny krem z kalafiora i ciecierzycy z dodatkiem imbiru i curry”

Risotto z policzkiem wołowym, gorgonzolą i orzechami włoskimi

Kremowe risotto z rozpływającymi się w ustach policzkami. Do tego ser gorgonzola i prażone orzechy. Oto moja wersja tej włoskiej specjalności. Pyszne, bogate danie, które pasuje na bardziej wykwintną kolację. Czytaj dalej „Risotto z policzkiem wołowym, gorgonzolą i orzechami włoskimi”

Pikantna kuchnia w moim stylu

Lubię, gdy potrawa piecze w język. Ostra kuchnia to moja specjalność. Chili, imbir i inne orientalne przyprawy –  nigdy nie może ich u mnie zabraknąć. Ostatnio niezwykle zasmakowałem również w daniach z dodatkiem kiszonych cytryn, które w końcu sam sobie przygotowałem. Są one nieodłącznym elementem kuchni chociażby Maroka, a także  krajów bliskowschodnich. Ich niewielki dodatek ożywia całe danie, dodaje mu świeżości, poza tym kiszone cytryny mają cudowny aromat. Dziś zaprezentuję m. in.  przepis właśnie z użyciem kiszonych cytryn, prosto z kuchni marokańskiej. Czytaj dalej „Pikantna kuchnia w moim stylu”

Polędwiczka w przyprawie pięciu smaków/szpinak/nerkowce w sezamie – wibrujące smaki i kolory

Jeśli chcesz obudzić swoje kubki smakowe, czerpiąc inspiracje z kuchni azjatyckiej, to z mojej strony polecam wypróbować przepis na sałatkę z polędwiczką wieprzową w przyprawie pięciu smaków ze szpinakiem, nerkowcami w sezamie skropioną orientalnym dressingiem.  Żywe i wyraziste smaki, mnóstwo kolorów na talerzu, a wszystko to podkręcone azjatyckim twistem na pewno wprowadzi nas w doskonały nastrój. Czytaj dalej „Polędwiczka w przyprawie pięciu smaków/szpinak/nerkowce w sezamie – wibrujące smaki i kolory”

Kilka kęsów egzotyki

Od Meksyku przez Maroko, aż po daleką Azję, czyli krótki przegląd moich ulubionych smaków, z tymi azjatyckimi na czele. Skoro na razie nie mogę wybrać się w bardziej egzotyczne miejsce, to przynajmniej  warto zaserwować sobie czasem namiastkę tego, o czym się marzy. W moim wypadku jest to chęć podróżowania i odkrywania kulinarnych przysmaków głównie śladami uwielbianej przeze mnie kuchni azjatyckiej, ale oczywiście nie pogardzę także żadną inną dobrą kuchnią. Czytaj dalej „Kilka kęsów egzotyki”

Chowder z łososiem na niepogodę

Tegorocznej majówki raczej nie można zaliczyć do udanych pod względem pogody. Po cichu liczyłem na to, że aura będzie nieco bardziej przyjazna i uda się spędzić większość wolnego czasu na świeżym powietrzu. Jednak nic z tego. To co widać za oknem zdecydowanie przypomina jesień, a nie ciepłą wiosnę, która w tym roku nie pojawiła się u nas w długi majowy weekend. Czytaj dalej „Chowder z łososiem na niepogodę”