Bar Drake Manhattan – mocny koktajl z porto

Porto – wzmacniane wino z niesamowitej Doliny Douro potrafi być naprawdę piękne. Dla mnie jest to jedno z najwspanialszych słodkich win, do którego wracam tak często, jak tylko mogę. Różne style porto sprawiają, że poznawanie go to niekończąca się przygoda. Jednym z jej aspektów są również koktajle z wykorzystaniem właśnie tego wina.

Czytaj dalej „Bar Drake Manhattan – mocny koktajl z porto”

Porto – wszystko, co chciałbyś i powinieneś wiedzieć o tym wspaniałym winie

Nie ma drugiego wina, które bardziej kojarzyłoby się z Portugalią niż porto. Choć sytuacja wyraźnie się zmieniła i portugalskie winiarstwo ma do zaoferowania znacznie więcej niż ten wzmacniany trunek, to nadal porto jako pierwsze ciśnie się na usta, gdy myślimy o winach z tego kraju.

Czytaj dalej „Porto – wszystko, co chciałbyś i powinieneś wiedzieć o tym wspaniałym winie”

Pierś kaczki z sosem na bazie porto/karmelizowana cykoria/ziemniaki dauphinoise

Kiedy mam ochotę na kawałek mięsa, często sięgam po kaczkę. Lubię jej mięso, które szczególnie dobrze łączy się ze słodszymi dodatkami w postaci choćby owoców. Śliwki, figi, wiśnie czy pomarańcze to sprawdzone zestawienia. Kaczkę uwielbiam także w potrawach w stylu stir-fry, gdzie za pomocą woka można z niej przyrządzić prawdziwe azjatyckie wspaniałości nie wspominając o prawdziwej kaczce po pekińsku. 

Czytaj dalej „Pierś kaczki z sosem na bazie porto/karmelizowana cykoria/ziemniaki dauphinoise”

Wolno gotowany boczek w sherry z salsą z jalapeno i ananasa prosto z wolnowaru

Powolne gotowanie to jedna z najlepszych rzeczy, jakie możemy uczynić nie tylko mięsu, ale również wielu innym produktom. Gotowanie w niskiej temperaturze ( slow cooking ) sprawia, że składniki nie są poddawane wrzeniu , a przygotowywane w temperaturze około 80 stopni lub niższej. Dzięki temu zachowują większość swoich wartości odżywczych i naturalny smak.

Czytaj dalej „Wolno gotowany boczek w sherry z salsą z jalapeno i ananasa prosto z wolnowaru”

Burmester Colheita 2003

Pozostaję w klimatach win wzmacnianych i po niedawnej degustacji Porto Vintage ( Zobacz Tutaj ) tym razem sięgam również po Porto, ale w zupełnie innym wydaniu, gdyż próbuję Colheity. Co prawda, Colheita to również rocznikowe Porto, jednak reprezentujące odmienną stylistykę. Jest to swoistego rodzaju rocznikowe Tawny, gdyż Colheita dojrzewa minimum 7 lat w beczkach, a po zabutelkowaniu jest gotowe do picia, w przeciwieństwie do  Porto Vintage, które spędza w beczkach jedynie dwa lata, a następnie potrzebuje dłuższego leżakowania w butelce. Czytaj dalej „Burmester Colheita 2003”

Fonseca Guimaraens Vintage 1998

Mamy właśnie tą część roku, która moim zdaniem najlepiej nadaje się na to, aby częściej sięgać w niej po wina wzmacniane. Choć u mnie za oknami śniegu i zimy jak na lekarstwo, to przynajmniej teoretycznie jest to dobry czas na wina w tym stylu. Długie wieczory zachęcają do niespiesznego delektowania się kieliszkiem dobrego Porto, Madery, Sherry, słodkiego wzmacnianego Muscatu itp. Mnie osobiście sprawia to wielką przyjemność, jeżeli mam do czynienia z naprawdę klasowym winem tego rodzaju, a ostatnio tak właśnie było. Czytaj dalej „Fonseca Guimaraens Vintage 1998”

Wines of Portugal w Warszawie

Welcome to a world of difference, Uniqueness in a bottle, Challenge your senses and enjoy the unique, For true wine lovers – takie hasła pojawiają się często i towarzyszą wielu degustacjom portugalskich win. Ich  świat to prawdziwa różnorodność, mnogość doświadczeń dla naszych zmysłów, unikalność I oryginalność, a przy tym świetna jakość. Nie inaczej było i tym razem podczas Grand Tasting Wines of Portugal – degustacji portugalskich win, która miała miejsce 26 października w Pałacu Prymasowskim w Warszawie. O swojej wielkiej sympatii do Portugali i tamtejszych winach pisałem już nie raz, gdy po powrocie z mojej podróży to tego kraju  zrozumiałem na własnej skórze, co to znaczy World of Difference w kontekście portugalskich win.  Teraz nie musiałem się nigdzie wybierać, bo to Portugalia przyjechała do mnie w osobie kilkudziesięciu producentów. Czytaj dalej „Wines of Portugal w Warszawie”

Wspomnienie Portugalii w słodkim towarzystwie

To już prawie koniec. Koniec moich win, które przywiozłem ze sobą z Portugalii. Butelek było całkiem sporo, jednak pozostały już tylko dwie, a zasadzie to już jedna, gdyż ostatnio otworzyłem jedną z nich. Szkoda, że się już skończyły, bo portugalskie wina niezwykle mnie urzekły. Nie mam na myśli tylko Porto, ale również inne wina, głównie czerwone, pełne, dobrze zbudowane z regionu Douro, z mnóstwem aromatów ciemnych owoców, przypraw, z dodatkiem beczki. Tam na miejscu można znaleźć świetne wina w niewygórowanych cenach, od bardziej lub mniej znanych producentów, czego u nas raczej nie doświadczymy. Skoro portugalski zapas win zbliża się ku końcowi to nie pozostaje nic innego jak poczynić starania, aby go uzupełnić skoro te wina tak bardzo mi odpowiadają. Mam więc powód, żeby znów odwiedzić Portugalię, a w szczególności Douro i uzupełnić moją piwniczkę o kolejne ciekawe etykiety z tego regionu. Jeszcze nie wiem kiedy to się stanie, ale na pewno tam wrócę, gdyż zakochałem się w tym miejscu. Douro to prawdziwy kawałek raju, przynajmniej dla mnie. Czytaj dalej „Wspomnienie Portugalii w słodkim towarzystwie”

Wino i ser: francusko-portugalski zestaw

Dzisiaj zestaw francusko – portugalski, czyli francuskie sery, a do tego portugalskie wino. Ostatnio próbowałem kilku świetnych serów włoskich, o czym można przeczytać tutaj. Teraz przyszła pora na deskę serów , na której znalazły się te z Francji, bardzo znane i cenione, prawdziwa gratka dla miłośników serów, w tym i dla mnie. Do tego butelka wina, która przyjechała ze mną z Portugalii. Zapasy portugalskich win, które przywiozłem ze sobą do Polski powoli się kończą ( niestety ), ale gdy pojawia się możliwość połączenia ich z dobrej jakości produktami spożywczymi jak np. owe sery, to nie waham się po nie sięgnąć. Czytaj dalej „Wino i ser: francusko-portugalski zestaw”