Vinakoper – budżetowa słoweńska Istria na co dzień

Kto śledzi bloga ten wie, że w poprzednim roku udało mi się odwiedzić małą, ale za to fascynującą Słowenię. Zawsze chciałem się tam wybrać, gdyż ten niewielki kraj ma naprawdę mnóstwo do zaoferowania. Dotyczy to również słoweńskich win, które są w dużej mierze wciąż niedoceniane. Pisałem już o kilku godnych polecenia producentach ( zobacz tutaj ), a wkrótce pojawią się kolejne rekomendacje z innych części Słowenii. Dziś parę słów o winach łatwiej dostępnych w naszym kraju.

Czytaj dalej „Vinakoper – budżetowa słoweńska Istria na co dzień”

Coffee & Strawberry Martini

Inspiracją do stworzenia tego koktajlu był dla mnie inny popularny drink, a mianowicie Peanut Butter & Jelly Martini. Zamiast wykorzystywanego w nim likieru orzechowego, ja do swojego koktajlu użyłem domowej roboty likieru kawowego, który dojrzewał u mnie w piwniczce ponad rok. Muszę się pochwalić, że likier wyszedł po prostu boski, a jako składnik drinków sprawdza się znakomicie. Nie wspominając już o tym, że sam smakuje wybornie.

Czytaj dalej „Coffee & Strawberry Martini”

Bodega Pago de Larrea Caecus Reserva 2009

Kolejna rioja, którą z czystym sumieniem mogę polecić. Tym razem wino od Pago de Larrea – niewielkiej rodzinnej winiarni z Elciego. Jakiś czas temu próbowałem innej etykiety tego producenta, o czy można przeczytać tutaj. Znajdziesz tam też nieco więcej słów o samym wytwórcy.

Czytaj dalej „Bodega Pago de Larrea Caecus Reserva 2009”

Piran – adriatycka perełka Słowenii

Moja podróż po Słowenii zaprowadziła mnie w końcu na wybrzeże. Choć linia brzegowa tego małego kraju to tylko 44 km, to jest tu całkiem sporo ciekawych miejsc do zobaczenia. Ja wybrałem chyba to najsłynniejsze – Piran – przez wielu uważany za perełkę nie tylko samej Słowenii, ale i całego Adriatyku. Trudno się z tym nie zgodzić, bo jest tu naprawdę ładnie i klimatycznie.

Czytaj dalej „Piran – adriatycka perełka Słowenii”

Kabaj Luisa 2012

Z małej Słowenii wróciłem pełen niesamowicie pozytywnych wrażeń pod wieloma względami. Kraj ten absolutnie mnie oczarował i na blogu powoli pojawiają się wpisy w tym temacie. Dziś kolejne nawiązanie do mojej podróży po Słowenii, a to za sprawą jednego z producentów i jego wina, które ze sobą przywiozłem.

Czytaj dalej „Kabaj Luisa 2012”

Veracruz Paloma

Veracruz Paloma to pyszna i orzeźwiająca wariacja na temat klasycznego koktajlu Paloma. W tym przepisie jest wszystko, czego można oczekiwać od dobrego drinka w upalny dzień, a odrobina likieru z dzikiego czarnego bzu dodaje całości fajnego charakteru.

Czytaj dalej „Veracruz Paloma”

Indian Cappuccino

Kawa z rodzaju tych, które podbijają ostatnio media społecznościowe. Słodka, spieniona, ubita na sztywno kawa to popularny obecnie trend, choć tak naprawdę takie napoje przyrządza się już od dawna. Od jakiegoś czasu głośno jest o Dalgona Coffee ( przepis tutaj ), choć coś podobnego znane jest nie od dziś np. pod nazwą Indian Cappuccino.

Czytaj dalej „Indian Cappuccino”

Klet Brda, czyli Goriška Brda w pigułce

Kto śledzi bloga ten wie, że jestem pełen zachwytów odnośnie magicznego kawałeczka ziemi, jakim jest słoweńska Goriška Brda. Położona w połowie drogi między Alpami i Adriatykiem pagórkowata kraina ze wzgórzami usianymi winnicami tworzy bajkowy krajobraz, który na długo zostaje w pamięci. To wciąż dla wielu terra incognita i dzięki temu region ten zachowuje swoje autentyczne piękno, którym można upajać się bez końca.

Czytaj dalej „Klet Brda, czyli Goriška Brda w pigułce”

Vinakoper Malvazija Pozna Trgatev 2015

Kiedy podczas podróży mieszkasz u swoich gospodarzy, którzy przez cały czas traktują ciebie jak dobrego przyjaciela, czujesz się jak w domu. A gdy na pożegnanie przynoszą butelkę wina, nie chcesz opuszczać takiego miejsca. Tak było m.in. w Portorož, gdzie spędziłem trzy dni w pięknie położonym domku z widokiem na Adriatyk prowadzonego przez przesympatyczne małżeństwo. Odpocząłem tam też w pełnym tego słowa znaczeniu.

Czytaj dalej „Vinakoper Malvazija Pozna Trgatev 2015”

Ironstone Reserve Old Vine Zinfandel 2014

Wina z Kalifornii rzadko goszczą na łamach bloga, bo też rzadko je piję i z pewnością nie mam z nimi żadnego dużego doświadczenia. Może kiedyś przyjdzie okazja, aby podegustować nieco więcej kalifornijskich etykiet, bo przecież są tego warte. Na razie wyciągam z piwniczki jedyną obecnie posiadaną przeze mnie butelkę z tego regionu.

Czytaj dalej „Ironstone Reserve Old Vine Zinfandel 2014”