Wątróbka na sposób chiński oraz kupaż bordoski z Tarragony

Wątróbka…….. Już na samą myśl o niej jakoś tak dziwnie się czuję. Szczerze mówiąc, nie za bardzo przepadam za tym składnikiem na talerzu. Być może dlatego, że będąc dzieckiem próbowano mi ją wciskać przyrządzoną, w delikatnie mówiąc, niezbyt smaczny sposób.  Chyba nabrałem więc do niej jakiś uprzedzeń.  Zdaję sobie jednak sprawę, że wątróbka to niezwykle cenny i  wartościowy posiłek, stąd też obecnie, gdy tylko mam okazję, staram się po nią sięgać, nie unikam jej jak ognia. Mimo to, nadal nie jestem  wielkim miłośnikiem wątróbki, jeśli chodzi o jej walory smakowe. Czytaj dalej „Wątróbka na sposób chiński oraz kupaż bordoski z Tarragony”

Wielkanoc z Shirazem

Święta Wielkanocne w pełni, większość z nas spędza je w gronie rodzinnym w spokojnej atmosferze. Świąteczne dni pozwalają na odrobinę wytchnienia od codziennych spraw. Możemy bez pośpiechu zasiąść przy wspólnym stole i razem z bliskimi cieszyć się różnymi mniej lub bardziej świątecznymi potrawami. Do tego obowiązkowo kieliszek dobrego wina, który z pewnością sprawi, że Wielkanocny obiad będzie smakował jeszcze lepiej. Czytaj dalej „Wielkanoc z Shirazem”

Gilles Gelin Morgon 2014 i parę słów więcej o Beaujolais

Ostatnim czasie wpadła mi w ręce butelka jednego z Beaujolais Cru, którą z ciekawością otworzyłem, gdyż dawno już nie miałem okazji wypić Beaujolais. Tym razem padło na Morgon, jedno z 10 Beaujolais Cru. Beaujolais wszystkim zwykle kojarzy się z pojawiającym się na rynku w trzeci czwartek listopada Beaujolais Nouveau , które jest winem z nowego rocznika, zrobionym szybko i które równie szybko należy wypić. Czytaj dalej „Gilles Gelin Morgon 2014 i parę słów więcej o Beaujolais”

Wspomnienia z Grecji część I: Magiczne Santorini

W kalendarzu niby teoretycznie mamy już wiosnę, ale za oknem jakoś tego bardzo nie widać. Nasza wiosna poza nielicznymi wyjątkami często przypomina raczej ponurą jesień. W takich chwilach, gdy pogoda nas nie rozpieszcza lubię wracać myślami do nieco bardziej słonecznych, cieplejszych klimatów, miejsc, które udało mi się odwiedzić, pięknych wspomnień, które wciąż tkwią w mojej pamięci i zostaną ze mną na długo.  Przywołując takie wspomnienia od razu czuję się lepiej, mam ochotę wszystko rzucić i znaleźć się gdzieś daleko, w pięknym, ciepłym, urzekającym miejscu. Czytaj dalej „Wspomnienia z Grecji część I: Magiczne Santorini”

Azjatyckie inspiracje oraz Gruner Veltliner z Weinviertel i Syrah z Leyda Valley

Już nie raz wspominałem w moich wpisach, że uwielbiam kuchnię azjatycką, dlatego też tak często przyrządzam sobie dania właśni w tym stylu. W dalekiej Azji co prawda jeszcze nie byłem i osobiście nie próbowałem tam na miejscu tej kuchni w oryginalnym wydaniu, ale mam nadzieję, że kiedyś uda mi się tam dotrzeć i najeść się azjatyckich potraw do woli. W końcu to jedno z moich wielkich marzeń. Na razie sam staram się jak mogę, aby azjatyckie smaki gościły u mnie na talerzu jak najczęściej. Czytaj dalej „Azjatyckie inspiracje oraz Gruner Veltliner z Weinviertel i Syrah z Leyda Valley”

Zwycięski makaron: pappardelle z policzkami wołowymi, soczewicą i portobello

Dzisiaj prezentuję przepis na włoski makaron z dodatkiem policzków wołowych. Przepis inny niż zwykle, ponieważ dzięki niemu udało mi się wygrać konkurs organizowany z okazji półrocznej działalności włoskiej restauracji Vapiano w Łodzi. Konkurs, którego celem było zaprezentowanie najciekawszego przepisu na danie z makaronem ogłoszony został na stronie jemywłodzi.pl.  Niezwykle się ucieszyłem, że to właśnie mój przepis został uznany za najbardziej interesujący, dzięki niemu wygrałem zaproszenie do restauracji Vapiano o wartości 100zł. Z przyjemnością wybiorę się tam na obiad w najbliższym czasie. Czytaj dalej „Zwycięski makaron: pappardelle z policzkami wołowymi, soczewicą i portobello”

Chaczapuri i gruzińskie wina

Jak można się domyślić tematem przewodnim dzisiejszego wpisu będzie Gruzja. Ten niewielki kraj wciśnięty między Morze Czarne i majestatyczne góry Kaukazu ma wiele do zaoferowania zarówno pod względem turystycznym, jak i w dziedzinie kuchni oraz wina. Gruzja może pochwalić się pięknymi krajobrazami, każdy znajdzie tu coś dla siebie. Słoneczne, z orientalną atmosferą wybrzeża Morza Czarnego, a także przede wszystkim największy moim zdaniem skarb Gruzji, czyli wspaniałe góry Kaukazu, które przyciągają do tego kraju mnóstwo podróżników. Mnie również Gruzja bardzo przyciąga, mimo, że nie miałem okazji jej jeszcze odwiedzić, to nie wyobrażam sobie tego, abym kiedyś na własne oczy nie doświadczył piękna tego kraju i nie zobaczył na własne oczy tych wszystkich pięknych górskich krajobrazów. Czytaj dalej „Chaczapuri i gruzińskie wina”

Sauvignon Blanc, czyli klasyka z Nowej Zelandii

Nowa Zelandia….. Przepiękny kraj z cudowną linią brzegową, majestatycznymi górami, wspaniałymi jeziorami, lodowcami. To przychodzi mi na myśl, gdy słyszę nazwę tego kraju.  Dla mnie to po prostu raj na ziemi, wciąż niespełnione marzenie, cel podróży, choć daleki, to mam głęboką nadzieję, że kiedyś będę mógł zwiedzić Nową Zelandię, pojechać tam i zobaczyć na własne oczy te wszystkie wspaniałe miejsca, które do tej pory oglądam jedynie w telewizji, na fotografiach. Zazdroszczę wszystkim tym, którzy mieszkają w tym pięknym, spokojnym kraju lub chociaż mieli okazje spędzić tam jakiś czas. Czytaj dalej „Sauvignon Blanc, czyli klasyka z Nowej Zelandii”

Trio spod choinki

Boże Narodzenie już dawno za nami, ale dzisiaj krótkie nawiązanie do gwiazdki, a w zasadzie do jednego gwiazdkowego prezentu, jaki sprawiłem mojemu tacie pod choinkę. Tym prezentem były trzy butelki wina, które ostatnio wspólnie stopniowo wypiliśmy, przyszedł więc czas na ich ocenę. Sam byłem bardzo ciekawy tego, jak prezentuje się zawartość butelek z punktu widzenia ich degustacji i mogę już powiedzieć, że się nie rozczarowałem, podobnie jak mój tata. Czytaj dalej „Trio spod choinki”

Urugwaj, Jumilla, Montsant i Somontano – coś dla bardziej wtajemniczonych

O Urugwaju pewnie każdy z nas słyszał, ale co oznaczają kolejne nazwy w tytule dzisiejszego postu? Jeżeli chcecie się tego dowiedzieć to zapraszam do zapoznania się z dalszą częścią wpisu, który poświęcę winom z trochę mniej znanych regionów. W ten sposób chcę również zachęcić wszystkich do tego, aby próbować, poszukiwać, odkrywać wina z niezbyt popularnych miejsc, apelacji, gdyż bardzo często się zdarza, że cieszące się mniejszą sławą regiony winiarskie mają do zaoferowania naprawdę świetne wina w bardzo dobrej relacji jakości do ceny. Starajmy się jak najczęściej sięgać po wina z mniej renomowanych apelacji, nie tak bardzo rozsławionych, ponieważ  można tam znaleźć etykiety, które nie mają się czego wstydzić. Czytaj dalej „Urugwaj, Jumilla, Montsant i Somontano – coś dla bardziej wtajemniczonych”