Jak można się domyślić tematem przewodnim dzisiejszego wpisu będzie Gruzja. Ten niewielki kraj wciśnięty między Morze Czarne i majestatyczne góry Kaukazu ma wiele do zaoferowania zarówno pod względem turystycznym, jak i w dziedzinie kuchni oraz wina. Gruzja może pochwalić się pięknymi krajobrazami, każdy znajdzie tu coś dla siebie. Słoneczne, z orientalną atmosferą wybrzeża Morza Czarnego, a także przede wszystkim największy moim zdaniem skarb Gruzji, czyli wspaniałe góry Kaukazu, które przyciągają do tego kraju mnóstwo podróżników. Mnie również Gruzja bardzo przyciąga, mimo, że nie miałem okazji jej jeszcze odwiedzić, to nie wyobrażam sobie tego, abym kiedyś na własne oczy nie doświadczył piękna tego kraju i nie zobaczył na własne oczy tych wszystkich pięknych górskich krajobrazów. Czytaj dalej „Chaczapuri i gruzińskie wina”
Tag: wina
Wspomnienie Portugalii w słodkim towarzystwie
To już prawie koniec. Koniec moich win, które przywiozłem ze sobą z Portugalii. Butelek było całkiem sporo, jednak pozostały już tylko dwie, a zasadzie to już jedna, gdyż ostatnio otworzyłem jedną z nich. Szkoda, że się już skończyły, bo portugalskie wina niezwykle mnie urzekły. Nie mam na myśli tylko Porto, ale również inne wina, głównie czerwone, pełne, dobrze zbudowane z regionu Douro, z mnóstwem aromatów ciemnych owoców, przypraw, z dodatkiem beczki. Tam na miejscu można znaleźć świetne wina w niewygórowanych cenach, od bardziej lub mniej znanych producentów, czego u nas raczej nie doświadczymy. Skoro portugalski zapas win zbliża się ku końcowi to nie pozostaje nic innego jak poczynić starania, aby go uzupełnić skoro te wina tak bardzo mi odpowiadają. Mam więc powód, żeby znów odwiedzić Portugalię, a w szczególności Douro i uzupełnić moją piwniczkę o kolejne ciekawe etykiety z tego regionu. Jeszcze nie wiem kiedy to się stanie, ale na pewno tam wrócę, gdyż zakochałem się w tym miejscu. Douro to prawdziwy kawałek raju, przynajmniej dla mnie. Czytaj dalej „Wspomnienie Portugalii w słodkim towarzystwie”
Sauvignon Blanc, czyli klasyka z Nowej Zelandii
Nowa Zelandia….. Przepiękny kraj z cudowną linią brzegową, majestatycznymi górami, wspaniałymi jeziorami, lodowcami. To przychodzi mi na myśl, gdy słyszę nazwę tego kraju. Dla mnie to po prostu raj na ziemi, wciąż niespełnione marzenie, cel podróży, choć daleki, to mam głęboką nadzieję, że kiedyś będę mógł zwiedzić Nową Zelandię, pojechać tam i zobaczyć na własne oczy te wszystkie wspaniałe miejsca, które do tej pory oglądam jedynie w telewizji, na fotografiach. Zazdroszczę wszystkim tym, którzy mieszkają w tym pięknym, spokojnym kraju lub chociaż mieli okazje spędzić tam jakiś czas. Czytaj dalej „Sauvignon Blanc, czyli klasyka z Nowej Zelandii”
Trio spod choinki
Boże Narodzenie już dawno za nami, ale dzisiaj krótkie nawiązanie do gwiazdki, a w zasadzie do jednego gwiazdkowego prezentu, jaki sprawiłem mojemu tacie pod choinkę. Tym prezentem były trzy butelki wina, które ostatnio wspólnie stopniowo wypiliśmy, przyszedł więc czas na ich ocenę. Sam byłem bardzo ciekawy tego, jak prezentuje się zawartość butelek z punktu widzenia ich degustacji i mogę już powiedzieć, że się nie rozczarowałem, podobnie jak mój tata. Czytaj dalej „Trio spod choinki”
Chambord i inne drobne przyjemności
Dzisiaj odrobina słodkiej przyjemności, którą warto sobie zafundować od czasu do czasu. Trochę ekstrawagancji i wykwintności za sprawą likieru Chambord, a także kilka innych małych słodkich propozycji na poprawę humoru. Czytaj dalej „Chambord i inne drobne przyjemności”
Sałatkowe pyszności
Dzisiaj tematem przewodnim wpisu nie będzie wino, ale przepyszne sałatki, które sobie ostatnio przyrządziłem. Lekkie, zdrowe, ale i niezwykle pożywne, które śmiało mogą pełnić rolę samodzielnego posiłku. W sałatkach tych znajdują się moje ulubione składniki jak np. mango, pieczone bataty ( są cudowne ), pieczone buraki, a do tego jeszcze smakowite dressingi, co sprawia, że tak bardzo mi smakują i z pewnością częściej będę do nich wracał. Jeśli ich spróbujecie to zobaczycie, że wcale nie przesadzam. Czytaj dalej „Sałatkowe pyszności”
Urugwaj, Jumilla, Montsant i Somontano – coś dla bardziej wtajemniczonych
O Urugwaju pewnie każdy z nas słyszał, ale co oznaczają kolejne nazwy w tytule dzisiejszego postu? Jeżeli chcecie się tego dowiedzieć to zapraszam do zapoznania się z dalszą częścią wpisu, który poświęcę winom z trochę mniej znanych regionów. W ten sposób chcę również zachęcić wszystkich do tego, aby próbować, poszukiwać, odkrywać wina z niezbyt popularnych miejsc, apelacji, gdyż bardzo często się zdarza, że cieszące się mniejszą sławą regiony winiarskie mają do zaoferowania naprawdę świetne wina w bardzo dobrej relacji jakości do ceny. Starajmy się jak najczęściej sięgać po wina z mniej renomowanych apelacji, nie tak bardzo rozsławionych, ponieważ można tam znaleźć etykiety, które nie mają się czego wstydzić. Czytaj dalej „Urugwaj, Jumilla, Montsant i Somontano – coś dla bardziej wtajemniczonych”
Hofstatter kontra Lageder, czyli degustacyjny pojedynek z Górnej Adygi
9 lutego w łódzkim wine barze Klub Wino odbyła się degustacja win z Górnej Adygi, regionu w północnej części Włoch. Degustacja dotyczyła win od dwóch uznanych producentów z Górnej Adygi: Hofstattera i Lagedera i była prowadzona przez przedstawicieli importerów tych win. Goście, którzy przybyli na to wydarzenie mieli zadecydować o tym, który producent wraz ze swoimi winami wyjdzie zwycięsko z tego pojedynku. Zapraszam więc na krótką relację z tej właśnie degustacji. Czytaj dalej „Hofstatter kontra Lageder, czyli degustacyjny pojedynek z Górnej Adygi”
Południowoafrykańska specjalność
Dzisiaj przenosimy się do RPA. Odbędziemy krótką podróż po południowej Afryce ( niestety na razie tylko palcem po mapie ), aby zdobyć trochę podstawowej wiedzy winiarskiej związanej z tym krajem. Czemu akurat RPA? Dlatego, że w ostatnim czasie miałem okazję otworzyć butelkę tamtejszego wina z odmiany Pinotage ( o czym niżej ), z której RPA słynie. Zapraszam więc na krótki przewodnik po tym kraju, by dowiedzieć się nieco więcej o południowoafrykańskim winiarstwie. Czytaj dalej „Południowoafrykańska specjalność”
Wok w akcji, Riesling do pary
Znacie już zapewne moje zamiłowanie do kuchni azjatyckiej. Bardzo często przyrządzam sobie potrawy właśnie w takim stylu, używając mojego cudownego woka. Kuchnia azjatycka wymaga też odpowiedniego wina, o czym pisałem szerzej tutaj. Bardzo użytecznym winem do dań azjatyckich, które sprawdza się w wielu przypadkach jest Riesling. Ostatnio nawet otworzyłem dwie butelki takiego wina, o czym niżej. Jest to dość bezpieczny i sensowny wybór, gdy gotujemy coś doprawionego na sposób azjatycki. Riesling świetnie sprawdza się jako partner wielu dań tajskich, chińskich, hinduskich, japońskich. Dzisiaj napiszę kilka słów o samym Rieslingu ( troszkę teorii, aby świadomiej wybierać te wina ), a także podzielę się kilkoma przepisami na potrawy azjatyckie, które ostatnio przygotowałem. Czytaj dalej „Wok w akcji, Riesling do pary”