Ostatnim czasie wpadła mi w ręce butelka jednego z Beaujolais Cru, którą z ciekawością otworzyłem, gdyż dawno już nie miałem okazji wypić Beaujolais. Tym razem padło na Morgon, jedno z 10 Beaujolais Cru. Beaujolais wszystkim zwykle kojarzy się z pojawiającym się na rynku w trzeci czwartek listopada Beaujolais Nouveau , które jest winem z nowego rocznika, zrobionym szybko i które równie szybko należy wypić. Czytaj dalej „Gilles Gelin Morgon 2014 i parę słów więcej o Beaujolais”
Tag: wino
Grand Prix Magazynu Wino
Wiem, że od ostatniej edycji Grand Prix organizowanego przez Magazyn Wino minęło już sporo czasu ( wydarzenie odbyło się na początku listopada ubiegłego roku ), ale jakoś nie mogłem zabrać się do choćby krótkiej relacji z tej imprezy, zawsze coś innego absorbowało moją uwagę. Ale lepiej późno niż wcale. Grand Prix to naprawdę świetna impreza, doskonale zorganizowana, która przyciąga ludzi z branży winiarskiej, jak i zwykłych konsumentów, pasjonatów i miłośników wina. Czytaj dalej „Grand Prix Magazynu Wino”
Wspomnienia z Grecji część I: Magiczne Santorini
W kalendarzu niby teoretycznie mamy już wiosnę, ale za oknem jakoś tego bardzo nie widać. Nasza wiosna poza nielicznymi wyjątkami często przypomina raczej ponurą jesień. W takich chwilach, gdy pogoda nas nie rozpieszcza lubię wracać myślami do nieco bardziej słonecznych, cieplejszych klimatów, miejsc, które udało mi się odwiedzić, pięknych wspomnień, które wciąż tkwią w mojej pamięci i zostaną ze mną na długo. Przywołując takie wspomnienia od razu czuję się lepiej, mam ochotę wszystko rzucić i znaleźć się gdzieś daleko, w pięknym, ciepłym, urzekającym miejscu. Czytaj dalej „Wspomnienia z Grecji część I: Magiczne Santorini”
Azjatyckie inspiracje oraz Gruner Veltliner z Weinviertel i Syrah z Leyda Valley
Już nie raz wspominałem w moich wpisach, że uwielbiam kuchnię azjatycką, dlatego też tak często przyrządzam sobie dania właśni w tym stylu. W dalekiej Azji co prawda jeszcze nie byłem i osobiście nie próbowałem tam na miejscu tej kuchni w oryginalnym wydaniu, ale mam nadzieję, że kiedyś uda mi się tam dotrzeć i najeść się azjatyckich potraw do woli. W końcu to jedno z moich wielkich marzeń. Na razie sam staram się jak mogę, aby azjatyckie smaki gościły u mnie na talerzu jak najczęściej. Czytaj dalej „Azjatyckie inspiracje oraz Gruner Veltliner z Weinviertel i Syrah z Leyda Valley”
Zwycięski makaron: pappardelle z policzkami wołowymi, soczewicą i portobello
Dzisiaj prezentuję przepis na włoski makaron z dodatkiem policzków wołowych. Przepis inny niż zwykle, ponieważ dzięki niemu udało mi się wygrać konkurs organizowany z okazji półrocznej działalności włoskiej restauracji Vapiano w Łodzi. Konkurs, którego celem było zaprezentowanie najciekawszego przepisu na danie z makaronem ogłoszony został na stronie jemywłodzi.pl. Niezwykle się ucieszyłem, że to właśnie mój przepis został uznany za najbardziej interesujący, dzięki niemu wygrałem zaproszenie do restauracji Vapiano o wartości 100zł. Z przyjemnością wybiorę się tam na obiad w najbliższym czasie. Czytaj dalej „Zwycięski makaron: pappardelle z policzkami wołowymi, soczewicą i portobello”
Chaczapuri i gruzińskie wina
Jak można się domyślić tematem przewodnim dzisiejszego wpisu będzie Gruzja. Ten niewielki kraj wciśnięty między Morze Czarne i majestatyczne góry Kaukazu ma wiele do zaoferowania zarówno pod względem turystycznym, jak i w dziedzinie kuchni oraz wina. Gruzja może pochwalić się pięknymi krajobrazami, każdy znajdzie tu coś dla siebie. Słoneczne, z orientalną atmosferą wybrzeża Morza Czarnego, a także przede wszystkim największy moim zdaniem skarb Gruzji, czyli wspaniałe góry Kaukazu, które przyciągają do tego kraju mnóstwo podróżników. Mnie również Gruzja bardzo przyciąga, mimo, że nie miałem okazji jej jeszcze odwiedzić, to nie wyobrażam sobie tego, abym kiedyś na własne oczy nie doświadczył piękna tego kraju i nie zobaczył na własne oczy tych wszystkich pięknych górskich krajobrazów. Czytaj dalej „Chaczapuri i gruzińskie wina”
Wspomnienie Portugalii w słodkim towarzystwie
To już prawie koniec. Koniec moich win, które przywiozłem ze sobą z Portugalii. Butelek było całkiem sporo, jednak pozostały już tylko dwie, a zasadzie to już jedna, gdyż ostatnio otworzyłem jedną z nich. Szkoda, że się już skończyły, bo portugalskie wina niezwykle mnie urzekły. Nie mam na myśli tylko Porto, ale również inne wina, głównie czerwone, pełne, dobrze zbudowane z regionu Douro, z mnóstwem aromatów ciemnych owoców, przypraw, z dodatkiem beczki. Tam na miejscu można znaleźć świetne wina w niewygórowanych cenach, od bardziej lub mniej znanych producentów, czego u nas raczej nie doświadczymy. Skoro portugalski zapas win zbliża się ku końcowi to nie pozostaje nic innego jak poczynić starania, aby go uzupełnić skoro te wina tak bardzo mi odpowiadają. Mam więc powód, żeby znów odwiedzić Portugalię, a w szczególności Douro i uzupełnić moją piwniczkę o kolejne ciekawe etykiety z tego regionu. Jeszcze nie wiem kiedy to się stanie, ale na pewno tam wrócę, gdyż zakochałem się w tym miejscu. Douro to prawdziwy kawałek raju, przynajmniej dla mnie. Czytaj dalej „Wspomnienie Portugalii w słodkim towarzystwie”
Sauvignon Blanc, czyli klasyka z Nowej Zelandii
Nowa Zelandia….. Przepiękny kraj z cudowną linią brzegową, majestatycznymi górami, wspaniałymi jeziorami, lodowcami. To przychodzi mi na myśl, gdy słyszę nazwę tego kraju. Dla mnie to po prostu raj na ziemi, wciąż niespełnione marzenie, cel podróży, choć daleki, to mam głęboką nadzieję, że kiedyś będę mógł zwiedzić Nową Zelandię, pojechać tam i zobaczyć na własne oczy te wszystkie wspaniałe miejsca, które do tej pory oglądam jedynie w telewizji, na fotografiach. Zazdroszczę wszystkim tym, którzy mieszkają w tym pięknym, spokojnym kraju lub chociaż mieli okazje spędzić tam jakiś czas. Czytaj dalej „Sauvignon Blanc, czyli klasyka z Nowej Zelandii”
Trio spod choinki
Boże Narodzenie już dawno za nami, ale dzisiaj krótkie nawiązanie do gwiazdki, a w zasadzie do jednego gwiazdkowego prezentu, jaki sprawiłem mojemu tacie pod choinkę. Tym prezentem były trzy butelki wina, które ostatnio wspólnie stopniowo wypiliśmy, przyszedł więc czas na ich ocenę. Sam byłem bardzo ciekawy tego, jak prezentuje się zawartość butelek z punktu widzenia ich degustacji i mogę już powiedzieć, że się nie rozczarowałem, podobnie jak mój tata. Czytaj dalej „Trio spod choinki”
Chambord i inne drobne przyjemności
Dzisiaj odrobina słodkiej przyjemności, którą warto sobie zafundować od czasu do czasu. Trochę ekstrawagancji i wykwintności za sprawą likieru Chambord, a także kilka innych małych słodkich propozycji na poprawę humoru. Czytaj dalej „Chambord i inne drobne przyjemności”